Audyty wyborcze w USA: Czy presja narodu amerykańskiego jest w pełnym rozkwicie?


Potrzeba ludzi zdeterminowanych, odpornych na strach i zastraszanie, w tym groźby śmierci, aby za wszelką cenę kontynuować walkę o prawdę. To właśnie tacy Amerykanie są pionierami, którzy zrobią wszystko, by bronić swojej Konstytucji, którzy są odporni na trudności związane z rozwikłaniem trwającej od dziesięcioleci sieci oszustw i przywróceniem uczciwości swojemu systemowi wyborczemu.

System wymiaru sprawiedliwości pod kontrolą

Prawniczka Sidney Powell wie od środka, jak działa Departament Sprawiedliwości i już ponad 15 lat temu znalazła się w szponach "głębokiego państwa": zeznawała o swoich doświadczeniach, zwłaszcza w aferze Enronu i upadku kancelarii Arthur Andersen, które trafiły na pierwsze strony gazet w jej książce "Licensed to lie" (książka wydana w maju 2014 r., nie przetłumaczona na francuski), ujawniającej korupcję federalnego wymiaru sprawiedliwości.

Podczas swoich dwóch kadencji Obama usystematyzował mianowanie sędziów i szefów wydziałów departamentów, którzy nie wymierzają sprawiedliwości zgodnie z odpowiedzialnością i popełnionymi przestępstwami, ale służą interesom politycznym. W połowie grudnia 2020 r. rzecznik interweniował u prezydenta Trumpa, aby wdrożyć rozporządzenie wykonawcze nr 13848 w sprawie cyberbezpieczeństwa i nakazać przeprowadzenie pełnego audytu kryminalistycznego maszyn do głosowania przez bezpartyjnych ekspertów w pięciu kluczowych miastach. Ale w Białym Domu, wewnętrzny krąg prezydenta był chętny, aby go zobaczyć: zbyt wielu wybranych urzędników i agentów federalnych dobrze wiedziało, co się stało podczas tych wyborów i nie miało żadnego interesu w uruchomieniu tych audytów.

Według S. Powell, procesy stosowane przez "Głębokie Państwo" w celu zablokowania wszelkich prób audytu kryminalistycznego, w tym maszyn, baz danych i routerów, są znaczące. Dominion, Smartmatic i Eric Coomer [wiceprezes Dominion Voting Systems] pozywają ją o zniesławienie na kwotę $3 miliardów! Prawnik nawet nie przeczytał wezwania do sądu, wiedząc, że żaden z nich nie ma żadnych dowodów, aby zdezawuować to, co publicznie stwierdziła na temat oszustw popełnianych przez podłączone do Internetu maszyny do głosowania.

Te prawne ataki na nią pokazują, że ma ona rację co do celu i ujawnią dowody i dowody, które ona i jej zespół zgromadzili w ciągu tygodni od listopada 2020 roku.

Fakt, że Sąd Najwyższy zignorował sprawy dotyczące oszustw wyborczych, które zostały mu przedstawione przed 6 stycznia, wraz z setkami zeznań pod przysięgą, potwierdza, że system sądowniczy był skorumpowany i kontrolowany od czasu zainstalowania maszyn do głosowania, w tym niesławnego Dominion, co najmniej od 2004 roku.

Nacisk obywateli

Ten oszukańczy system, który działa od dziesięcioleci i został udoskonalony technologicznie, stawia pod znakiem zapytania wybory przedstawicieli stanów na wszystkich szczeblach, czy to senatorów, przedstawicieli kongresu... czy prezydenta. Ważne jest, aby wiedzieć, że istnieje oprogramowanie zawierające algorytm zmiany wyników, w tym specyficzny klucz związany ze spisem ludności poszczególnych stanów, odkryty przez fizyka Douglasa Franka. Jeżeli ograniczona liczba ekspertów ma możliwość zdalnego wprowadzenia tego oprogramowania w każdym stanie, w kluczowych stanach, to jest to inna sprawa. Korupcja musi działać na różnych poziomach: od sekretarza stanu odpowiedzialnego za wybory, a więc do wybranych urzędników, do lokalnych urzędników, takich jak szeryf i urzędnicy wyborczy. Tak z pewnością było w hrabstwach pięciu najbardziej zaludnionych miast w tych stanach, które mogły wpłynąć na wybory: Filadelfia, Atlanta, Detroit, Phoenix i Madison. Przeczytaj tutaj.

W tych hrabstwach, gdzie liczenie głosów zostało zawieszone w środku nocy, eksplodowała liczba kart do głosowania "absentee", klasycznego sposobu popełniania oszustw - we Francji głosowanie "absentee" zostało prawnie zakazane w 1975 roku z powodu oszustw, jakie generował ten system. Epidemia covid okazała się opatrznościowa: pozwoliła niektórym stanom na upowszechnienie tej formy głosowania, na uchwalenie ustaw nadzwyczajnych modyfikujących procedurę wyborczą i na zainstalowanie punktów zbiorczych w decydujących okręgach. To wymaga wspólników w lokalnych zespołach. Nagrania wideo urzędników wyborczych w Fulton County, Georgia, dostarczają znamiennej ilustracji: po zwolnieniu obserwatorów i prasy, pracownicy wyciągają spod stołów walizki z kartami do głosowania, a następnie zatwierdzają je w tabulatorach, czasami zatwierdzając tę samą kartę dwa lub trzy razy.

Kampanie wyborcze do wyborów gubernatorskich w 2022 roku już się rozpoczęły, a republikańscy kandydaci są krytykowani przez wyborców, którzy coraz częściej domagają się przeprowadzenia audytów sądowych przed pójściem do urn. Vernon Jones, kandydat w Georgii, walczy o uzyskanie wezwań sądowych i przeprowadzenie audytów nie tylko w hrabstwie Fulton, ale również w sąsiednich hrabstwach, w celu sprawdzenia - jak to uczyniono w Arizonie - wszystkich odręcznych kart do głosowania, w tym kart "absentee".

Taka sytuacja ma miejsce również w Pensylwanii w przypadku republikańskich kandydatów Douga Mastriano i Jake'a Cormana, którzy właśnie otrzymali wezwania do sądu niezbędne do rozpoczęcia audytu wyborczego.

Eksperci na szlaku kampanii

Od czasu cyber sympozjum Mike'a Lindella, które obejrzało 40 milionów unikalnych użytkowników, eksperci pojawili się na szlaku kampanii wyborczej, aby pokazać opinii publicznej, w jaki sposób popełniono oszustwo. Zapraszany w całym kraju na konferencje, które gromadzą tysiące patriotów, dr Douglas Frank, fizyk specjalizujący się w modelach wyborczych, cierpliwie wyjaśnia opinii publicznej, jak działały algorytmy w trzech etapach.

 

Przed wyborami, baza danych wyborców jest zawyżana o wyborców, którzy przeprowadzili się, zmarli lub są sztucznie stworzeni z nazwisk powszechnie występujących w stanie, co pozwala na wygenerowanie kart do głosowania, które wspierają pożądany wynik (Biden). Są to tzw. wyborcy "duchy". Podczas wyborów, poprzez śledzenie głosów w czasie rzeczywistym, niezbędne głosy są wstrzykiwane w miarę ich oddawania przez maszyny do głosowania.

Po wyborach czas posprzątać, żeby nie było śladu. Ale od 3 do 6 listopada 2020 r. wszystkie te ruchy komputerów były rejestrowane w czasie rzeczywistym na routerach przez cybernetycznych ekspertów: 37 terabajtów danych wyborczych stanowi materiał dowodowy znajdujący się teraz w rękach Mike'a Lindella i jego zespołów.

Stado wyborców-duchów

Mnożą się sposoby ujawniania oszustw. W kilku stanach obywatele wzięli na siebie zadanie ankietowania wyborców, żmudnej pracy polegającej na sprawdzaniu dom po domu, czy wyborca istnieje, czy się przeprowadził, czy też nie żyje; wyborcy nie są pytani o to, na kogo głosowali, ale czy rzeczywiście głosowali i ile kart wyborczych otrzymali pocztą. W Arizonie, Liz Harris, kandydatka na przedstawiciela stanowego, uczestniczyła 30 listopada w przesłuchaniach publicznych z udziałem zespołu prawnego Rudy'ego Giulianiego. W rezultacie zorganizowała zespół setek wolontariuszy, którzy sprawdzili uczciwość bazy wyborców w hrabstwie Maricopa.

Obywatele ci chodzili od drzwi do drzwi w różnych okręgach wyborczych, przeprowadzając wywiady z mieszkańcami za pomocą kwestionariuszy i zasilając stworzoną w tym celu aplikację. Pięćdziesiąt procent mieszkańców chętnie odpowiedziało na ich pytania. Liz Harris groził Departament Sprawiedliwości: czy to dlatego, że wyniki tych ankiet przedstawione w jej raporcie są znaczące? 34,23% obywateli twierdziło, że głosowało, podczas gdy ich głos nie został wliczony do wyników, co odpowiada ponad 173 000 straconych głosów.

 

Matematyk Big Data Bobby Piton, po złożeniu zeznań na temat swoich analiz wyborczych baz danych sięgających 100 lat wstecz, również odkrył technikę "ghost voter". Zespół agitatorów wyborczych Liz Harris szukał ich w hrabstwie Maricopa. Uzyskali oni niski wynik 96,389 wyborców-duchów. Proszę pamiętać, że Biden wygrał z 10,457 głosami. Dla statystyka Setha Keshela, te wybory są całkowicie nieweryfikowalne.

Oregon i Missouri przeprowadzają podobną ankietę wyborczą. Wśród wybranych urzędników w stanie Arizona, walka trwa zaciekle, a Demokratyczna Sekretarz Stanu Katie Hobbs manewruje, aby spowolnić wydanie raportu z audytu. Z redakcjami łapiącymi covid, oficjalne wydanie jest jeszcze bardziej opóźnione. Tymczasem senator z Arizony Wendy Rogers ciężko pracuje odwiedzając stany, które zdecydowały się na przeprowadzenie audytów. Weteran, podpułkownik Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych, utworzyła wraz z kolegami ustawodawcami z innych stanów koalicję, której celem jest zorganizowanie de-certyfikacji na poziomie krajowym. Zamieściła petycję, aby zdekertyfikować wybory prezydenckie, zbierając milion podpisów: jej apel zebrał już ponad 800,000. Przeczytaj tutaj.

W wywiadzie dla Gateway Pundit z 10 września Donald Trump powiedział:

"Ludzie stają na czele i domagają się audytów kryminalistycznych. Stało się to ogromnym ruchem. Myślę, że będą musieli zdeklasyfikować te wybory".

Reszta historii wkrótce się wyjaśni.