Stan naszego narodu: Wciąż podzielony, zniewolony i zamknięty?


"Dom podzielony przeciwko samemu sobie nie może się ostać. Wierzę, że ten rząd nie może trwać stale, w połowie niewolniczy, a w połowie wolny. Nie oczekuję, że Unia zostanie rozwiązana - nie oczekuję, że dom upadnie - ale oczekuję, że przestanie być podzielony. Stanie się jednym lub drugim." - Abraham Lincoln

Historia ma zabawny sposób, by wracać do siebie

Fakty, liczby, twarze i technologia mogą się zmieniać z epoki na epokę, ale zagrożenia pozostają te same. W tym roku nie jest inaczej, niezależnie od tego, co mówią politycy i gadające głowy. Jasne, jest nowy człowiek u władzy, ale w większości przypadków wciąż mamy do czynienia z recyklingiem tych samych historii, które sprawiały, że przez ostatnie sto kilkadziesiąt lat trzymaliśmy się z jednym okiem ostrożnie przyklejonym do wiadomości: Wojna. Korupcja. Brutalność. Niestabilność ekonomiczna. Partykularna polityka. Militaryzm. Choroby. Głód. Chciwość. Przemoc. Ubóstwo. Ignorancja. Nienawiść. Im bardziej rzeczy się zmieniają, tym bardziej pozostają takie same.

Przypomnij sobie historię, a przekonasz się, że już od jakiegoś czasu tkwimy w powtórkach.

Weźmy Stany Zjednoczone Ameryki w roku 2021, które nie różnią się tak bardzo od Stanów Zjednoczonych Ameryki w czasach praw obywatelskich, zimnej wojny czy nawet depresji.

Odejdźcie wystarczająco daleko, a znajdziecie aspekty naszej niespokojnej historii odzwierciedlone w totalitaryzmie nazistowskich Niemiec, faszyzmie Włoch Mussoliniego, a jeszcze dalej w militaryzmie Imperium Rzymskiego. Przeczytaj tutaj.

Jesteśmy jak telewizyjny pogodynka Phil Connors w klasycznej komedii Harolda Ramisa "Dzień świstaka" z 1993 roku, zmuszeni do przeżywania tego samego dnia w kółko.

Jednak tutaj, w amerykańskim państwie policyjnym, nadal budzimy się, mając nadzieję, że każdy nowy dzień, nowy prezydent i nowy rok będzie w jakiś sposób różnił się od tego, co było wcześniej.

Niestety, bez względu na to, jak zmieniamy narrację, zmieniamy bohaterów, zmieniamy linie fabularne, wydaje się, że kończymy w tym samym miejscu, w którym zaczynaliśmy: zniewoleni, podzieleni i powtarzający błędy przeszłości.

Chcesz wiedzieć o prawdziwym stanie naszego narodu? Posłuchajcie.

Stan Unii

Stan naszego narodu jest politycznie spolaryzowany, kontrolowany przez siły pozostające poza zasięgiem przeciętnego Amerykanina i szybko oddalający naród od jego wolnościowych fundamentów. W ciągu ostatniego roku, częściowo z powodu pandemii COVID-19, Amerykanie znaleźli się wielokrotnie poddawani egregorycznym naruszeniom wolności obywatelskich, inwazyjnej inwigilacji, stanowi wojennemu, lockdown, politycznej poprawności, erozji wolności słowa, rewizjom osobistym, strzelaninom policyjnym do nieuzbrojonych obywateli, szpiegowaniu rządowemu, kryminalizacji legalnych działań, podżeganiu do wojny, itd.

Drapieżcy państwa policyjnego dokonali spustoszenia w naszych wolnościach, naszych społecznościach i naszym życiu. Rząd nie słucha obywateli, odmawia przestrzegania Konstytucji, a podatników traktuje jak źródło finansowania i niewiele więcej. Policjanci strzelają do nieuzbrojonych obywateli i ich domowych zwierząt. Agenci rządowi - w tym lokalna policja - pozostają uzbrojeni po zęby i zachowują się jak żołnierze na polu bitwy. Rozdęte agencje rządowe nadal oszukują podatników. Technicy rządowi szpiegują nasze e-maile i rozmowy telefoniczne. A kontrahenci rządowi zarabiają krocie, prowadząc niekończące się wojny za granicą.

W konsekwencji, stan naszego narodu pozostaje zbiurokratyzowany, zadłużony, brutalny, zmilitaryzowany, faszystowski, bezprawny, inwazyjny, skorumpowany, niegodny zaufania, pogrążony w wojnie i nie reagujący na życzenia i potrzeby wyborców.

Polityka amerykańskiego państwa policyjnego jest kontynuowana w niezmienionej formie. Przeczytaj tutaj.

Gałąź wykonawcza

Wszystkie imperialne uprawnienia zgromadzone przez Donalda Trumpa, Baracka Obamę i George'a W. Bush - do zabijania amerykańskich obywateli bez sprawiedliwego procesu, do przetrzymywania podejrzanych w nieskończoność, do odbierania Amerykanom ich praw obywatelskich, do prowadzenia masowej inwigilacji Amerykanów bez prawdopodobnego powodu, do zawieszania prawa na czas wojny, do lekceważenia prawa, z którym może się nie zgadzać, do prowadzenia tajnych wojen i zwoływania tajnych sądów, sankcjonowanie tortur, omijanie legislatury i sądów za pomocą rozporządzeń wykonawczych i podpisywanych oświadczeń, kierowanie wojskiem, by działało poza zasięgiem prawa, działanie jako dyktator i tyran, ponad prawem i poza wszelką realną odpowiedzialnością - to wszystko odziedziczył Joe Biden. Przeczytaj tutaj.

Biden posiada te uprawnienia, ponieważ każdemu kolejnemu lokatorowi Gabinetu Owalnego pozwalano na rozszerzanie zasięgu i władzy prezydenckiej poprzez stosowanie zarządzeń, dekretów, memorandów, proklamacji, dyrektyw bezpieczeństwa narodowego i podpisywanie oświadczeń legislacyjnych, które mogą być aktywowane przez każdego urzędującego prezydenta. Ci z nas, którzy widzieli, że taka ewentualność nadchodzi, od lat ostrzegali o rosnącym niebezpieczeństwie ze strony Gałęzi Wykonawczej z jej prezydenckim zestawem narzędzi terroru, które mogą być użyte - i nadużyte - przez przyszłych prezydentów. Przeczytaj tutaj.

Ostrzegaliśmy, że powstają podwaliny pod nowy rodzaj rządu, w którym nie będzie miało znaczenia, czy jesteś niewinny czy winny, czy stanowisz zagrożenie dla narodu, a nawet czy jesteś obywatelem. Liczyć się będzie to, co myśli prezydent - lub ktokolwiek inny, kto w danym momencie zajmuje Gabinet Owalny. A jeśli on lub ona uzna, że jesteś zagrożeniem dla narodu i powinieneś zostać zamknięty, wtedy zostaniesz zamknięty bez dostępu do ochrony, jaką zapewnia nasza Konstytucja. W efekcie znikniesz.

Nasze ostrzeżenia nadal pozostają niezauważone.

Gałąź ustawodawcza

Kongres może być najbardziej służącą sobie, na wpół skorumpowaną instytucją w Ameryce. Przeczytaj tutaj. Nadużycia urzędu sięgają od zaniedbywania przez wybranych przedstawicieli swoich okręgów wyborczych po angażowanie się w praktyki służące wyłącznie sobie, w tym nadużywanie prawa własności, przeznaczanie setek milionów dolarów na kontrakty federalne w zamian za osobiste korzyści i datki na kampanię, niewłaściwe powiązania z grupami lobbystów oraz nieprawidłowe lub niepełne ujawnianie informacji finansowych. Wydatki na beczki z wieprzowiną, pospiesznie uchwalane ustawy, kłótnie partyjne, wypaczona etyka pracy, kradzież i moralne wykroczenia przyczyniły się do rosnącego niezadowolenia opinii publicznej z przywództwa kongresowego. Nic dziwnego, że tylko 31 procent Amerykanów aprobuje pracę, jaką wykonuje Kongres. Przeczytaj tutaj.

Gałąź sądownicza: Sąd Najwyższy miał być instytucją powołaną do interweniowania i ochrony obywateli przed rządem i jego agentami, gdy ci przekraczają swoje granice. Jednak poprzez swoje przywiązanie do władzy policyjnej, przedkładanie bezpieczeństwa nad wolność, oraz niszczenie naszych najbardziej podstawowych praw w imię porządku i celowości, sędziowie Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych stali się strażnikami amerykańskiego państwa policyjnego, w którym obecnie żyjemy. Przeczytaj tutaj.

W rezultacie zdrowy osąd i sprawiedliwość w dużej mierze zeszły na dalszy plan wobec legalizmu, etatyzmu i elitaryzmu, podczas gdy ochrona praw ludzi została zdepriorytetyzowana i sprowadzona do roli drugorzędnej wobec interesów zarówno rządowych, jak i korporacyjnych. Sądy upoważniły rząd do siać spustoszenie w naszych wolnościach. Ochrona własności prywatnej jest nadal podważana. Amerykanie nie mogą już polegać na sądach w kwestii wymierzania sprawiedliwości.

Rząd cieni

 Obejmując urząd, Joe Biden odziedziczył coś więcej niż tylko gorzko podzielony naród balansujący na krawędzi katastrofy finansowej. Odziedziczył również rząd cieni, który jest w pełni operacyjny i obsadzony przez niewybranych urzędników, którzy w istocie rządzą krajem. Określany mianem Głębokiego Państwa, ten cienisty rząd składa się z niewybieralnych rządowych biurokratów, korporacji, wykonawców, osób zajmujących się papierkową robotą i osób zajmujących się przyciskaniem guzików, którzy w rzeczywistości to oni teraz za kulisami podejmują decyzje. Przeczytaj tutaj.

Egzekwowanie prawa

Ogólnie rzecz biorąc, termin "egzekwowanie prawa" obejmuje wszystkich agentów w zmilitaryzowanym państwie policyjnym, w tym wojsko, lokalną policję i różne agencje, takie jak Secret Service, FBI, CIA, NSA, itp. Otrzymawszy zielone światło do sondowania, szturchania, szczypania, tasowania, przeszukiwania, konfiskowania, rozbierania i generalnie maltretowania każdego, kogo uznają za stosowne w prawie każdych okolicznościach, a wszystko to z ogólnym błogosławieństwem sądów, amerykańscy funkcjonariusze organów ścigania, już nie tylko słudzy ludzi, którym powierzono utrzymywanie pokoju, ale teraz przedłużenie wojska, są częścią elitarnej klasy rządzącej, zależnej od utrzymywania mas w zamknięciu, pod kontrolą i traktowanych jak podejrzani i wrogowie, a nie obywatele. W rezultacie, policja staje się jeszcze bardziej zmilitaryzowana i uzbrojona, a liczba strzelanin do nieuzbrojonych osób wciąż rośnie.

Podejrzane społeczeństwo inwigilacji

Każdy dystopijny film sci-fi, jaki kiedykolwiek widzieliśmy, nagle zbiega się w tej chwili w niebezpiecznej trifecta między nauką, technologią i rządem, który chce być wszechwidzący, wszechwiedzący i wszechmocny. Podsłuchując twoje linie telefoniczne i komunikację w telefonie komórkowym, rząd wie, co mówisz. Przeczytaj tutaj.

Wczytując wszystkie wasze e-maile, otwierając waszą pocztę i czytając wasze posty na Facebooku i wiadomości tekstowe, rząd wie, co piszecie. Przeczytaj tutaj.

Poprzez monitorowanie twoich ruchów za pomocą czytników tablic rejestracyjnych, kamer monitoringu i innych urządzeń śledzących, rząd wie, gdzie się udajesz. Przeczytaj tutaj.

Przeszukując cały detrytus twojego życia - co czytasz, gdzie chodzisz, co mówisz - rząd może przewidzieć, co zrobisz. Przeczytaj tutaj.

Dzięki mapowaniu synaps w mózgu naukowcy, a w konsekwencji rząd, będą wkrótce wiedzieć, co pamiętasz Przeczytaj tutaj.

A dzięki dostępowi do twojego DNA, rząd wkrótce będzie wiedział o tobie wszystko inne, czego jeszcze nie wie: twoją kartę rodzinną, twoje pochodzenie, jak wyglądasz, historię zdrowia, skłonność do wykonywania rozkazów lub wyznaczania własnego kursu, itd. Przeczytaj tutaj.

W konsekwencji, w obliczu dowodów DNA, które umieszczają nas na miejscu zbrodni, technologia wykrywania zachowań które interpretują temperaturę naszego ciała i tiki twarzy jako podejrzane, oraz rządowe urządzenia inwigilacyjne, które sprawdzają nasze dane biometryczne, tablice rejestracyjne i DNA z rosnącą bazą danych nierozwiązanych przestępstw i potencjalnych przestępców, nie jesteśmy już "niewinni, dopóki nie udowodni się nam winy". Przeczytaj tutaj.

Imperium wojskowe

Niekończące się wojny światowe i rozrastające się imperium militarne Ameryki - finansowane z dolarów podatników - wyczerpały nasze zasoby, nadmiernie rozbudowały nasze wojsko i zwiększyły nasze podobieństwo do Imperium Rzymskiego i jego ostatecznego upadku. Czarne wydatki budżetowe całkowicie podważyły wszelkie nadzieje na przejrzystość fiskalną, a kontrahenci rządowi napychają sobie kieszenie kosztem podatników, a krajowa infrastruktura - linie kolejowe, rurociągi wodne, porty, tamy, mosty, lotniska i drogi - obrywa. Stany Zjednoczone posiadają obecnie około 800 baz wojskowych w obcych krajach na całym świecie, których roczny koszt wynosi co najmniej $156 miliardów. Przeczytaj tutaj.

Konsekwencje finansowania globalnej obecności wojskowej są tragiczne. W rzeczywistości David Walker, były główny kontroler USA, uważa, że istnieją "uderzające podobieństwa" pomiędzy obecną sytuacją w Ameryce a czynnikami, które przyczyniły się do upadku Rzymu, w tym "upadające wartości moralne i polityczna grzeczność w kraju, zbyt pewne siebie i nadmiernie rozbudowane wojsko na obcych ziemiach oraz nieodpowiedzialność fiskalna rządu centralnego". Przeczytaj tutaj.

Nie poruszyłem nawet kwestii państwa korporacyjnego, kompleksu wojskowo-przemysłowego, nalotów oddziałów SWAT, inwazyjnej technologii nadzoru, polityki zerowej tolerancji w szkołach, nadmiernej kryminalizacji czy sprywatyzowanych więzień, by wymienić tylko kilka z nich. Jednak to, co poruszyłem, powinno wystarczyć, aby pokazać, że krajobraz naszych wolności już drastycznie się zmienił w stosunku do tego, co było kiedyś i bez wątpienia będzie się nadal pogarszał, chyba że Amerykanie znajdą sposób, aby odzyskać kontrolę nad swoim rządem i odzyskać swoje wolności.

Jak więc mamy odzyskać nasze wolności i powstrzymać nasz rozpędzony rząd?

Cztery obozy myślowe wśród obywateli

Zasadniczo wśród obywateli istnieją cztery obozy myślenia, jeśli chodzi o pociąganie rządu do odpowiedzialności. To, do którego obozu się zaliczasz, mówi wiele o twoim poglądzie na rząd - a przynajmniej o poglądzie na administrację, która akurat jest u władzy w danym momencie.

W pierwszym obozie są ci, którzy ufają, że rząd zrobi to, co należy, pomimo powtarzających się porażek rządu w tym zakresie.

W drugim obozie są ci, którzy nie tylko nie ufają rządowi, ale uważają, że rząd chce ich dopaść.

W trzecim obozie są ci, którzy nie postrzegają rządu ani jako anioła, ani jako diabła, ale jedynie jako podmiot, który musi być kontrolowany, lub jak to ujął Thomas Jefferson, związany "łańcuchami Konstytucji".

Jest jeszcze czwarty obóz, składający się z osób, które nie zwracają uwagi na działania rządu. Łatwo się bawią, łatwo rozpraszają, łatwo dają się prowadzić, to właśnie oni sprawiają, że praca rządu jest o wiele łatwiejsza niż powinna być.

Łatwo jest być odwróconym, rozproszonym i rozbawionym przez wybryki polityków, pompę i okoliczności pokazów nagród, wydarzeń sportowych i wiadomości rozrywkowych, a także ewangelizację dobrego samopoczucia, która uchodzi dziś za religię.

O wiele trudniej jest zmierzyć się z rzeczywistością życia w Ameryce, gdzie bezrobocie, ubóstwo, nierówność, niesprawiedliwość i przemoc ze strony agentów rządowych są coraz bardziej normą.

Władza chce, abyśmy pozostali podzieleni, wyobcowani od siebie nawzajem na podstawie naszej polityki, naszych kont bankowych, naszej religii, naszej rasy i naszych systemów wartości. Jednak jak zauważył George Orwell: "Prawdziwy podział nie przebiega między konserwatystami a rewolucjonistami, ale między autorytarystami a libertarianami".

Jedyną różnicą, która ma znaczenie jest to, gdzie stoisz w amerykańskim państwie policyjnym.

Innymi słowy, jesteś albo częścią problemu, albo częścią rozwiązania.

Ameryka znajduje się na rozdrożu.

Historia może pokazać, że od tego momentu porzucimy wszelkie pozory konstytucyjnego rządu i wkroczymy do militarystycznego państwa, w którym wszyscy obywatele są podejrzani, a bezpieczeństwo jest ważniejsze od wolności.

Z pewnością wyszliśmy poza erę rządu przedstawicielskiego i wkroczyliśmy w nową epokę: epokę autorytaryzmu. Nawet przy stale zmieniającym się terenie, ta wywrotowa parodia prawa i rządu stała się nową normą w Ameryce.

Tak długo, jak będziemy przedkładać naszą politykę nad nasze zasady - moralne, prawne i konstytucyjne - "my, ludzie" będziemy przegrywać.

I wiecie, kto będzie wygrywał, grając na naszych uprzedzeniach, wykorzystując nasze lęki, pogłębiając naszą nieufność do współobywateli i dzieląc nas na spolaryzowane, walczące obozy niezdolne do znalezienia konsensusu w sprawie jedynego prawdziwego zagrożenia, które jest bezpośrednim zagrożeniem dla wszystkich naszych wolności? Rząd.

Kiedy tracimy z oczu prawdziwy cel rządu - ochronę naszych praw - i nie udaje nam się utrzymać rządu na jego miejscu jako naszego sługi, pozwalamy, aby rząd przekroczył swoje granice i stał się tyranem, który rządzi brutalną siłą.


Jaka jest Twoja reakcja?

confused confused
0
confused
fail fail
3
fail
love love
1
love
lol lol
1
lol
omg omg
0
omg
win win
3
win