Komisja Corona: SARS-CoV2 i konsekwencje blokady


cc e1630436162229

Komisja Corona została utworzona w lipcu 2020 r. przez adwokatów Antonię Fischer i Viviane Fischer oraz adwokatów dr Reinera Füllmicha i dr Justusa Hoffmanna.

Krótki raport

Poszukuje on odpowiedzi na pytania prawne, czy działania podjęte przez rząd federalny i rządy stanowe przeciwko możliwemu przeciążeniu systemu opieki zdrowotnej ("flattening the curve") oraz w celu zapobieżenia zgonom spowodowanym przez SARS-CoV2 były - zgodnie z konstytucyjnym standardem kontroli - odpowiednie, konieczne i proporcjonalne, czy też zaistniałe szkody uboczne zostały spowodowane w sposób zawiniony.

W tym celu eksperci i świadkowie byli przesłuchiwani w tej sprawie łącznie na 13 posiedzeniach w okresie od 14 lipca 2020 r. do 21 sierpnia 2020 r.

To krótkie sprawozdanie stanowi przegląd najważniejszych ustaleń ze spotkań. Trwają prace nad jego dłuższą wersją, po których odbędą się kolejne spotkania.

Wszystko stoi w miejscu - szczytowa faza lockdown

W styczniu 2020 r. stało się jasne, że koronawirus opisany jako nowy rozprzestrzeni się z Chin do Niemiec. Na początku marca 2020 r. media pokazały przerażające obrazy chorób i śmierci we Włoszech: przepełnione szpitale, trumny, wojsko na służbie ratowniczej.

Rząd federalny i rządy krajów związkowych postanowiły 22 marca 2020 roku wprowadzić w Niemczech lockdown, który obejmował zamknięcie na kilka miesięcy przedszkoli, placów zabaw, szkół, uniwersytetów, teatrów, sal koncertowych, kin, restauracji i wszystkich sklepów, które nie służyły bezpośrednim, podstawowym potrzebom ludności. Zakazano zgromadzeń, wprowadzono przepisy higieniczne i ograniczono kontakty społeczne (zakaz odwiedzin w domach starców i szpitalach, zakaz podróżowania itp.) W międzyczasie w wielu dziedzinach nastąpiło złagodzenie przepisów - otwarcie szkół, restauracji, sklepów itp. - a w innych zaostrzono przepisy - np. obowiązek noszenia masek, który częściowo podlega karze grzywny.

Środki te głęboko naruszyły, a w niektórych przypadkach nadal naruszają, podstawowe prawa ludności.

W szczególności dotyczy to

  • Wolność wyrażania opinii (Art. 5 ust. 1 zd. 1 GG),
  • wolność wyznania (art. 4 ust. 1 i 2 GG),
  • wolność sztuki (art. 5 ust. 3 GG),
  • wolność nauki, badań i nauczania (art. 5 ust. 3 ustawy zasadniczej),
  • wolność wyboru i wykonywania zawodu (art. 12 ust. 1 ustawy zasadniczej),
  • wolność zgromadzeń (art. 8 ust. 1 GG),
  • prawo do własności (art. 14 GG),
  • w szczególności prawo do wykonywania działalności zawodowej, swobody przemieszczania się i wyboru miejsca zamieszkania (art. 2 ust. 2 zd. 2), prawo do nauki (art. 26 UDHR),
  • wolność działalności partii politycznych (art. 21 GG),
  • prawo do swobodnego rozwoju osobowości w ramach ogólnej swobody działania (art. 2 ust. 1 ustawy zasadniczej).

W dyskusji publicznej wydaje się, że zastosowanie ma równanie Covid-pozytywny = zakażony = zaraźliwy = chory = skazany na śmierć, tak że najwyraźniej trzeba znaleźć równowagę pomiędzy potencjalnymi zgonami a ograniczeniem swobód obywatelskich, krótko mówiąc: życie babci przeciwko rezygnacji ze śpiewania w barze karaoke. Jasne jest, że prawo do życia pozornie usprawiedliwia każdą ingerencję.

Jednakże emocjonalne równanie "Covid-dodatni = skazany na śmierć" od początku nie było poprawne, biorąc pod uwagę niezwykle niski wskaźnik zgonów z powodu SARS-CoV-2. Zgodnie z oświadczeniami rządu środki te nigdy nie miały na celu zapobieżenia konkretnej katastrofie, lecz jedynie zapobieżenie ryzyku dla ludności związanemu z ewentualnym przeciążeniem systemu opieki zdrowotnej lub ogólnie rzecz biorąc przeciwdziałanie rozprzestrzenianiu się SARS-CoV-2.

Konstytucyjne, prawnie relewantne pytanie brzmi zatem następująco: Czy prawidłowa jest relacja między zmniejszeniem ryzyka zachorowania na Covid-19 i ewentualnej śmierci, a (efektywnym) ryzykiem, że środki obronne wywołają negatywne skutki? Ostatecznie chodzi więc o wyważenie różnych ryzyk życiowych.

Środek może być uzasadniony tylko wtedy, gdy nie jest on bardziej szkodliwy niż choroba.

Szczególnie w przypadku masowych ograniczeń wolności rząd jest zobowiązany do ciągłego sprawdzania, czy są one absolutnie konieczne dla zapobieżenia niebezpieczeństwu, czy istnieją łagodniejsze środki i/lub czy szkody uboczne są poważniejsze niż np. ochrona zdrowia. Czyniąc to, rząd musi stale i aktywnie poszukiwać wiedzy (np. na temat niebezpieczeństwa wirusa, wzrostu liczby ofiar lockdown), aby zawsze ograniczać ingerencję w prawa podstawowe do niezbędnego minimum.

Niebezpieczeństwo wirusa

Szybko stało się jasne, że obawy, iż SARS-CoV-2 będzie znacznie groźniejszy od grypy pod względem zdolności przenoszenia się, obciążenia chorobą i śmiertelności, okazały się niesłuszne.

W międzyczasie przeprowadzono wiele badań na ten temat. Już w kwietniu 2020 r. włoskie władze sanitarne ogłosiły, że średni wiek zmarłych wynosił 83 lata i że prawie nikt nie zmarł bez wcześniejszych chorób. W niektórych przypadkach zmarli mieli nawet trzy, czasem poważne, wcześniejsze choroby, zwłaszcza w zakresie układu krążeniowo-oddechowego. Również w Niemczech tegoroczny sezon grypowy nie wykazał żadnych nadzwyczajnych danych dotyczących zachorowalności lub śmiertelności, ani w sektorze ambulatoryjnym, ani szpitalnym. Jedyną uderzającą cechą jest to, że w pierwszych tygodniach lockdown ujawniła się tymczasowa nadmierna śmiertelność. Ogólnie rzecz biorąc, gabinety lekarskie i kliniki były znacznie mniej zajęte, a firmy pogrzebowe nie były tak zajęte w tym roku, jak na przykład w 2018 r.

Dla porównania:
Według Instytutu Roberta Kocha (RKI) epidemia grypy 2017/18 doprowadziła w Niemczech do nadmiernej śmiertelności z 25 100 ofiarami ze wszystkich grup wiekowych, pomimo szczepionki.

W 2018 roku odnotowano również prawie 30.000 przypadkowych zgonów, w tym 3000 ofiar wypadków drogowych. Zakażenia szpitalne zabijają co roku w Niemczech około 15 000 osób.

Symptomatologia Covid-19 odpowiada symptomatologii grypy, dalsze zjawiska, takie jak mikrozakrzepy zaobserwowane przez hamburskiego patologa prof. Klausa Püschela w trakcie autopsji wykonywanych niezgodnie z zaleceniami RKI, nie okazały się jak dotąd oryginalnym objawem SARS-CoV-2. Są one konsekwencją nadmiernej lub źle ukierunkowanej reakcji immunologicznej i znane są również jako powikłania innych chorób wirusowych. Według badań specjalisty chorób płuc i epidemiologa dr Wolfganga Wodarga nie ma obecnie badań porównawczych z powodu braku autopsji unieruchomionych chorych na grypę (np. w domach starców), u których można by się spodziewać podobnego wyniku. O. Haferkamp opisał jednak w roku grypowym 1969/70 podobne skutki dla zgonów z powodu grypy. Przypuszczenie, że SARS-CoV-2 wywoła objawy podobne do objawów zespołu Kawasaki, nie zostało jeszcze potwierdzone.

Według oceny byłego naczelnego lekarza dr Gerda Reuthera, leki niezatwierdzone do leczenia Covid-19 mogły być przyczyną wielu "zgonów z powodu Covid". W Niemczech sugestie dotyczące "awaryjnego stosowania" leków i urządzeń medycznych rozprzestrzeniały się za pośrednictwem czasopism medycznych, takich jak The Lancet. We Włoszech, zgodnie z informacjami od włoskiego lekarza dr Luca Speciani, istniała nawet odpowiednia pisemna instrukcja działania od władz sanitarnych. W północnych Włoszech krewni pozywają władze regionalne za błędy w sztuce. W początkowej fazie standardowym leczeniem był tam paracetamol, kortyzon, antybiotyki, wirusowy środek statyczny, hydroksychlorochina i wentylacja intubacyjna.

Dwa pierwsze leki obniżają odporność, co może być przydatne w pojedynczych przypadkach, ale nie w standardowym zastosowaniu, antybiotyki są bezużyteczne w przypadku infekcji wirusowej, ale obciążają organizm, a intubacja jest bardzo niebezpieczna, szczególnie dla starszych pacjentów, ze względu na ryzyko urazów, uszkodzeń nadciśnieniowych i nadkażenia (odpornymi zarazkami). Wentylacja z użyciem lżejszych masek, którą RKI początkowo odradzało z obawy przed zakaźnymi aerozolami, jest obecnie z powodzeniem stosowana, jak twierdzi dr Gerd Reuther. Według prezesa RKI prof. Lothara Wielera, leczenie hiperimmunologią uzyskaną z krwi wyleczonych pacjentów okazało się bardzo obiecujące w ciężkich przypadkach. Jednak z powodu braku pacjentów od kwietnia 2020 roku nie można już przeprowadzić niezbędnych badań klinicznych o wystarczającej jakości.

Badania krwi sprzed choroby Covid 19 sugerują, że ponad 80 % ludzi może być już uodpornionych na nowego koronawirusa z powodu jego pokrewieństwa z innymi koronawirusami zimna, lub posiadać komórkową odporność krzyżową, która w dużym stopniu chroni ich również przed krążącymi obecnie koronawirusami SARS. Dzieci, młodzież, rodzice, wychowawcy i nauczyciele odświeżają tę odporność krzyżową każdego roku, nie chorując przy tym poważnie, jak twierdzi dr Wolfgang Wodarg. Jedynie osoby, które nie mają takiej corocznej aktualizacji wirusa, a więc osoby starsze mieszkające samotnie lub osoby z systemem odpornościowym osłabionym przez chorobę lub leczenie, są bardziej podatne na powikłania. Ważne jest, aby ich chronić.

Przegląd łącznie 23 badań przeprowadzonych na świecie wykazał, że współczynnik zakażeń-śmiertelności (IFR) Covid dla osób powyżej 70 roku życia wynosi około 0,12 %, a dla osób poniżej 70 roku życia tylko 0,04 %. Bliższe przyjrzenie się statystykom opracowanym na bardzo różnych bazach danych ujawnia, że wskaźniki zakażeń-śmiertelności i ich rozkład wiekowy dla zakażeń grypowych i covid-19/koronawirusowych nie różnią się istotnie.

Zgodnie z wynikami tzw. badania Heinsberga, przeprowadzonego przez wirusologa prof. Hendrika Streecka, zakażenia wymazami prawie nie występują. Przenoszenie przez aerozole wydaje się być udowodnione, jednak nie przy zakładanej bardzo agresywnej dynamice rozprzestrzeniania się. Były dyrektor Departamentu Zdrowia Publicznego, dr Wolfgang Wodarg, informuje, że badania wykazały, iż dzieci w ogóle nie stanowią istotnego źródła epidemii, ponieważ w ich otoczeniu regularnie rozwija się ochronna odporność zbiorowa bez poważnych przebiegów choroby.

Międzynarodowe publikacje dowodzą, że ok. 5 do 15 % chorób układu oddechowego jest wywoływanych lub współwywoływanych przez zimne koronawirusy. Dr Wolfgang Wodarg zwraca również uwagę na to, że od dawna wiadomo, iż choroby wirusowe układu oddechowego są bardzo często (do ok. 50 %) wywoływane przez dwa lub nawet kilka gatunków wirusów występujących razem lub bezpośrednio jeden po drugim.

Jeśli chodzi o szczepienia przeciwko grypie, to zjawisko to jest naukowo udowodnione, że szczepienie przeciwko grypie minimalizuje ryzyko zachorowania na grypę. Jednak osoby zaszczepione przeciwko grypie chorują na choroby układu oddechowego równie często jak osoby nieszczepione. Miejsce w kręgu wirusów, które szczepienie przeciwko grypie uwolniło, zajmuje natychmiast inny patogen, np. Rhinovirus lub Coronavirus, tak dr Wolfgang Wodarg. Uderzające jest to, że w 2020 roku oficjalnie prawie nie przewiduje się zgonów z powodu grypy - w porównaniu ze średnią 8000 zgonów z powodu grypy, a w ekstremalnym roku 2017/2018 nawet 25 100 zgonów. Wynika to prawdopodobnie z tzw. attention bias, szczególnie skoncentrowanej i obecnie nawet wspieranej finansowo obserwacji o dużym mylącym znaczeniu.

Jaka jest rzeczywista rola SARS-CoV-2 w kontekście chorób układu oddechowego, pozostaje niejasna zgodnie z aktualnym stanem badań w Komitecie. Według odpowiedniej specjalnej oceny Federalnego Urzędu Statystycznego w pierwszej połowie 2020 r. w Niemczech nie odnotowano nadmiernej śmiertelności.

W Niemczech każdego dnia umiera średnio od 2500 do 3000 osób.

Jeżeli liczbę osób, których zgony przypisuje się Covid-19, odniesie się do ostatnich miesięcy, to w ciągu sześciu miesięcy w związku z produktem Covid umierało około 50 osób dziennie. Bez badań, Covid-19 mógłby nie zostać zauważony jako samodzielne zdarzenie chorobowe. Chorzy i zmarli na Covid-19 byliby prawdopodobnie (błędnie) zarejestrowani jako ofiary infekcji oddechowej wywołanej grypą, rinowirusem lub jednym ze znanych już koronawirusów.

Znaczenie badania PCR

SARS-CoV-2 jest obecnie wykrywany za pomocą testu PCR.

W ten sposób wykrywa się drobne wirusowe segmenty genowe, replikuje je wielokrotnie i w ten sposób czyni je mierzalnymi. Tak zreplikowane i wykryte odcinki genów służą do wyciągania wniosków na temat obecności wirusów wcześniej zdefiniowanych jako nosiciele takich odcinków. Im bardziej unikalnie i typowo te odcinki są wybierane i znajdowane, tym bardziej prawdopodobna jest obecność poszukiwanego typu wirusa.

Poszczególne segmenty wirusa SaRS-CoV-2 występują, podobnie jak gen E kodujący otoczkę wirusa, w wielu koronawirusach, które od dawna są szeroko rozpowszechnione w Europie. Jeżeli, jak od pewnego czasu sugeruje WHO i co jest praktykowane przez wiele laboratoriów, oznaczane są tylko te mniej specyficzne segmenty genów, test PCR jest szczególnie często fałszywie dodatni.

Ze względu na niejasną praktykę testów PCR, stwierdzenie znaczenia epidemiologicznego wirusów SARS-CoV-2 jest prawie niemożliwe. Zgodnie z jednogłośnym oświadczeniem specjalistów i laboratoriów, z którymi konsultował się Komitet, na podstawie samych tylko wyników testów PCR nie można wiarygodnie oszacować ryzyka zakażenia, a tym samym środków ograniczających zakażenie.

Biochemik i laureat Nagrody Nobla Kary Mullis opracował w 1983 roku test PCR do amplifikacji sekwencji DNA in vitro. Według Mullisa, jego test nie nadaje się do celów diagnostycznych. Ulrike Kämmerer, immunolog i wirusolog prof. Dolores Cahill, immunolog prof. Pierre Capel i mikrobiolog Clemens Arvay jednogłośnie wyjaśnili w komisji Corona, że test ten nie może być dzisiaj stosowany do stwierdzenia aktywnej infekcji wirusowej. Wykryte przez test sekwencje genów mogą równie dobrze pochodzić z już pokonanej infekcji wirusowej lub z zakażenia, które nie prowadzi do infekcji.

Wiele z różnych obecnie stosowanych i wciąż niezatwierdzonych oficjalnie testów na obecność SARS-CoV-2 reaguje, jak np. badanie międzylaboratoryjne INSTAND niemieckiej jednostki akredytacyjnej wykazało już w kwietniu 2020 r., na 1,4 % fałszywie pozytywnych wyników w ślepej próbce, a nawet do 7,6 % fałszywie pozytywnych wyników w próbce zmieszanej ze znanym koronawirusem HCoV OC 43. W obiegu znajdują się różne testy, które, zgodnie z porównaniem międzylaboratoryjnym, wykazują fałszywie dodatnie wyniki w 20-50 % testów, co, jak opisano, może być również spowodowane faktem, że niektóre z tych testów celują jedynie w bardziej niespecyficzny gen E.

Wiele niemieckich laboratoriów stosuje tzw. testy wewnętrzne oparte na protokołach badań opublikowanych przez WHO (por. np. tzw. test Drostena z 17 stycznia 2020 r.). Zgodnie z normami europejskimi testy te wymagają oficjalnej walidacji. W praktyce jednak najczęściej rezygnuje się z niej ze względu na "sytuację awaryjną".

W związku z powyższym nie można określić, ile spośród 239 507 osób, u których RKI wykonał testy dodatnie, było faktycznie zakażonych na dzień 27 sierpnia 2020 r. To samo dotyczy 9288 osób, u których stwierdzono zgon w związku z koronawirusem.

Sprawozdania z innych krajów

Statystyki Covid-19 w USA (podobno ok. 5,3 mln zarażonych i 180 000 zgonów do końca sierpnia) zostały w międzyczasie dyskretnie skorygowane w ten sposób, że Covid-19 jest obecnie wymieniany jako jedyna przyczyna zgonu tylko u mniej niż 10 000 pacjentów. W przypadku pozostałych (w wielu przypadkach bardzo starych) zgonów, amerykański urząd zdrowia CDC zakłada, że Covid-19 mógł być co najwyżej przyczyną przyczyniającą się z powodu licznych wcześniejszych zachorowań. Holistyczna amerykańska lekarka i oddana kronikarka wydarzeń związanych z koronawirusami Pam Popper powiedziała komisji, że w USA istniały i istnieją poważne błędne zachęty do diagnozowania koronawirusów. Istnieją instrukcje, aby rejestrować pacjentów jako mających covid-19, jeśli istnieje nawet subiektywne podejrzenie, że go mają. Za intubację pacjenta SARS-CoV-2-dodatniego szpitale nie otrzymują standardowej stawki 13 tys. dolarów, ale trzykrotność tej kwoty, tj. 39 tys. dolarów. Osoby, które nie zostały w ogóle przebadane, ponieważ przestały czekać w kolejce do badań, również zostały poinformowane, że ich wynik jest pozytywny.

W sprawie obłożenia szpitali Pam Popper donosi, że w Nowym Jorku, wbrew temu, co twierdzi prasa, na parkingach nie było pacjentów. Statek szpitalny Donalda Trumpa był praktycznie pusty. Co więcej, podczas gdy rzekomo spektakularne zabiegi odbywały się w nietypowych miejscach, zupełnie nienaruszone szpitale były zamknięte. Nawiasem mówiąc, nie stwierdzono żadnych różnic między liczbą osób, u których wystąpiły pozytywne testy w stanach z i bez lockdown.

Dr Luca Speciani poinformował zebranych, że również we Włoszech stosowano fałszywe zachęty do diagnozowania Covid-19. Na przykład, zasiłki pogrzebowe w wysokości 300 € były wypłacane krewnym, jeżeli w akcie zgonu wpisano koronawirusa. Dr Speciani poinformował ponadto, że ok. 7000 osób tylko lekko chorych zostało przeniesionych ze szpitali do domów spokojnej starości o słabym personelu i tam odizolowanych. Już samo to doprowadziło do wielu infekcji i niejasnych zgonów wśród mieszkańców tych domów. To, wraz z wyjazdem dużej liczby zagranicznego personelu pielęgniarskiego na krótko przed lockdown, było główną przyczyną zgonów w domach.

Przedsiębiorca Ash Zrl doniósł z Nepalu, że na 32 miliony Nepalczyków było tylko 70 zgonów spowodowanych koronawirusem. Ponadto 11 osób popełniło samobójstwo po zdiagnozowaniu u nich koronawirusa. Kraj doświadczył masowego lockdown trwającego kilka miesięcy z niszczącymi skutkami gospodarczymi. Demonstracje były zakazane, zdesperowani studenci i artyści prowadzili strajk głodowy, również po to, by zaprotestować przeciwko zniknięciu 90 milionów dolarów amerykańskich przeznaczonych na repatriację pięciu milionów Nepalczyków przebywających na emigracji.

Południowoafrykański prawnik Anthony Brinks poinformował o masowym zamknięciu z niezwykle niską śmiertelnością covid-19.Oficjalna sprzedaż alkoholu i papierosów została zakazana. W rezultacie, powiedział, państwo poniosło znaczne straty finansowe i jest teraz zmuszone do korzystania z funduszy MFW. Prawnik wyraził obawę, że RPA, w jej trudnej sytuacji gospodarczej, może zostać zmuszona do zawarcia umowy kneblującej.

Szwecja była jednym z niewielu krajów, które przezwyciężyły kryzys koronawirusowy bez lockdown. Psycholog i dziennikarz Patrick Plaga donosi, że w czasie kryzysu życie w Szwecji toczyło się spokojnie, a gospodarka ucierpiała tylko w niewielkim stopniu. Przedszkola i szkoły podstawowe były cały czas otwarte, jedynie szkoły średnie i uniwersytety były zamknięte.

Duże imprezy były zabronione, ludzie byliby dobrzy w przestrzeganiu zestawu zasad higieny (myj ręce, zachowaj dystans). W Szwecji nie nosi się masek. Większość starszych ofiar koronawirusów mieszkała w domach starców, gdzie - jak przyznał szef resortu zdrowia i główny wirusolog Anders Tegnell - ochrona nie była wystarczająco skuteczna.

Patrick Plaga wyjaśnił, że Anders Tegnell, który już działał w tym samym charakterze podczas epidemii świńskiej grypy, zawsze dbał o to, aby komunikować się z ludnością w sposób uspokajający. Na przykład liczba osób z pozytywnym wynikiem na Covid nie była przedstawiana w telewizji w sposób skumulowany, bez odliczenia (szacunkowego) wyzdrowienia, jak to miało miejsce w Niemczech, lecz tylko dzienna zachorowalność, co jest bardziej prawdziwą prezentacją. Patrick Plaga podejrzewa, że Andres Tegnell swoim uspokajającym wyglądem chce również uniknąć panicznych szczepień, które w przypadku świńskiej grypy doprowadziły do wielu szkód (m.in. narkolepsja, choroby autoimmunologiczne). Znamienne w Szwecji jest to, że w sytuacji zagrożenia zdrowia wyłączną odpowiedzialność ponosi szef resortu zdrowia, a więc nie ma możliwości politycznego wpływania na decyzje dotyczące polityki zdrowotnej.

Niemiecka dziennikarka Gaby Weber donosi z Argentyny. Kraj ten cierpi z powodu tak silnego reżimu lockdown, że nawet pożyczenie jajka od sąsiada może prowadzić do kary więzienia. Sądy są zamknięte od pięciu miesięcy, tak że nie można uzyskać żadnej ochrony prawnej. W trakcie obowiązywania lockdown wielu przestępców zostało zwolnionych, a niektórzy z nich ponownie popełnili przestępstwa. lockdown został nałożony na dowód zerowej liczby zgonów spowodowanych koronawirusem. Argentyńczycy byli zdesperowani, ponieważ ich gospodarka była już w dołku.

Niebezpieczeństwo dla służby zdrowia

Celem działań w Niemczech było zmniejszenie ryzyka, że system opieki zdrowotnej zostanie tak przeciążony, że nie będzie wystarczających możliwości leczenia dla wielu chorych, zwłaszcza tych, którzy wymagają opieki stacjonarnej lub intensywnej. Niemcy dysponują 20 000 łóżek intensywnej terapii, a zwiększenie liczby łóżek w ramach programu Corana pozwoliło na stworzenie do 30 000 łóżek.

Według stale aktualizowanego przeglądu Uniwersytetu w Konstancji (www.corona-vis.de), nigdy nie było najmniejszego zagrożenia przeciążeniem. Obłożenie wynosiło przeważnie znacznie poniżej 70 % i wiele szpitali musiało wysyłać personel na krótkie terminy. W Charité na przykład obłożenie w marcu/kwietniu wynosiło około 60 %. Były lekarz naczelny dr Gerd Reuther potwierdził przed komisją z własnego doświadczenia konsekwentne niewykorzystywanie miejsc w wielu szpitalach.

Wynik: SARS-CoV-2 i wywołana ewentualnie przez ten wirus choroba układu oddechowego Covid-19 stanowiły i stanowią niewielkie ryzyko w odniesieniu do przeciążenia niemieckiego systemu opieki zdrowotnej, tak że środki mające na celu przeciwdziałanie takiemu przeciążeniu mogłyby rozwinąć jedynie umiarkowaną skuteczność.

Nic już nie działa - lockdown w szczytowej formie.

Negatywne skutki środków

lockdown, w sensie całego zestawu środków pozbawiających i ograniczających wolność, o których zadecydowano w dniu 22 marca (łącznie z tymi, które już obowiązywały i zostały utrzymane, takimi jak zakaz organizowania dużych imprez), stanowi najbardziej masowe ograniczenie praw podstawowych w historii Republiki Federalnej Niemiec, dotyczące całej ludności na całym obszarze.

Ten zestaw środków miał wiele negatywnych skutków dla życia społecznego, kulturalnego i socjalnego, dla zdrowia obywateli Niemiec i dla ich możliwości ekonomicznych.

W celu dokonania oceny proporcjonalności środków podjętych w celu zapobieżenia zagrożeniom związanym z wirusem Komitet przeprowadził konsultacje z licznymi ekspertami i zainteresowanymi stronami.

Sytuacja dzieci

Według ekspertyzy psychologa Elisabeth Sternbeck, sytuacja dzieci i młodzieży w kryzysie koronawirusowym jest niezwykle problematyczna. W tym ekstremalnym lockdown zostały one całkowicie wyrwane ze swojego zwykłego środowiska społecznego poza rodziną (opieka dzienna, szkoła), nie miały prawie żadnego kontaktu z innymi dziećmi, były uczone przez rodziców, którzy często nie byli przeszkoleni w tym zakresie i po raz pierwszy były w znacznym stopniu uzależnione od wykorzystania mediów cyfrowych w celach edukacyjnych. W lockdown często nasilały się istniejące problemy rodzinne. Wielorakie obciążenia dla rodzin - biuro domowe, opieka nad dziećmi, obawy przed koronawirusem, zamknięcie rodziny, brak kontaktów zewnętrznych, obawy egzystencjalne - od początku prowadziły do problemów. Dzieci reagują na ten stres rozwojem niekiedy wielkich lęków i agresji. Elisabeth Sternbeck opowiada o małym chłopcu, który wierzy, że na jego rękach znajduje się mnóstwo małych gryzoni (koronawirusów) i dlatego musi trzymać się z dala od innych ludzi.

Podobnie jak psychoimmunolog prof. Christian Schubert, Elisabeth Sternbeck cytuje strategię komunikacyjną zawartą w dokumencie "Wie wir Covid-19 in den Griff kriegen" ("Jak opanować Covid-19") Federalnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, która najwyraźniej jest bardzo dokładnie realizowana przez rząd, jako przyczynę traumatyzacji, którą można zaobserwować u dużej części społeczeństwa. Rządowi zaleca się tam stosowanie strategii szoku, aby zmotywować ludzi do przestrzegania przepisów higienicznych. W szczególności należy wywołać strach przed męczącą śmiercią przez uduszenie ukochanych krewnych, za którą samemu można być odpowiedzialnym, jeśli np. nie umyje się wystarczająco dokładnie rąk. Prof. Christian Schubert zwraca uwagę, że psychologiczne traumy prowadzą do immunologicznej supresji, której skutki odbijają się w RNA i mogą być nawet epigenetycznie przekazywane kolejnym pokoleniom.

Elisabeth Sternbeck odwołuje się do eksperymentu "Still Face", szczególnie imponującego pod względem masek, w którym matka pokazuje swojemu dziecku całkowicie nieruchomą twarz i nie reaguje na nie już poprzez mimikę. Po zaledwie dwóch minutach daremnych prób wywołania widocznej reakcji matki, dziecko zaczyna płakać i krzyczeć. Ten eksperyment w imponujący sposób pokazuje, jak ważna jest umiejętność odczytywania twarzy i emocjonalnej reakcji optycznej poprzez mimikę, szczególnie dla rozwoju człowieka.

Tina Romdhani z inicjatywy "Parents stand up" opowiada o dyskryminacji, z jaką spotykają się dzieci, które nie mogą nosić masek, m.in. poprzez karanie oraz o niezgodzie, jaką sieją między ludźmi różne postawy w tej kwestii.

Sytuacja w domach opieki

W wyniku lockdown w domach opieki doszło do wielu cierpień. Nałożono daleko idące zakazy odwiedzin, zarówno w odniesieniu do krewnych, jak i lekarzy, fizjoterapeutów, logopedów, chiropodystów itp. W wyniku tego stan zdrowia wielu osób wymagających opieki uległ pogorszeniu, niekiedy nieodwracalnemu. Nagła zmiana warunków życia - np. brak pomagających krewnych - naraziła zwłaszcza pacjentów z demencją na ogromny stres i obciążenie emocjonalne.

W tej sytuacji wielu straciło odwagę, by stawić czoła życiu, jak donosi ekspertka w dziedzinie pielęgniarstwa Adelheid von Stös-ser. Według Martina Kuscha, zawodowego opiekuna, sytuacja w zakresie opieki, która w wielu domach była już trudna, znacznie się pogorszyła w wyniku tych działań. TÜV opieki" służb medycznych kas chorych MDK został wstrzymany, tak że nie można już przeprowadzić oficjalnej kontroli Pflegequaltiät. Poza tym ważne rozporządzenie o możliwości interwencji członków i osób odpowiedzialnych przeciwko złym stanom stało się nieważne.

Wielu mieszkańców domu byłoby niepotrzebnie i często uspokajanych środkami uspokajającymi przez przeciążony personel pielęgniarski, co miałoby negatywne skutki, częściowo nawet potencjalnie śmiertelne. Jedna z krewnych relacjonuje ekstremalne warunki panujące w domu jej matki, które sprawiły, że w dniu jej urodzin mogła ona porozmawiać ze swoją 90-letnią matką, cierpiącą na demencję, jedynie przez uchylone drzwi balkonowe, co było sytuacją traumatyczną dla obu stron.

Martin Kusch opisuje sytuację mieszkańców domu jako gorszą od sytuacji więźniów, ponieważ w wielu przypadkach nie można nawet porozmawiać z mieszkańcami sam na sam w domu, ale tylko pod nadzorem pielęgniarki, co z kolei odciąga siły robocze od opieki nad mieszkańcami domu.

Maski

Psycholog Daniela Prousa wyjaśnia swoje badania, według których 60 % osób, które czuły się wyraźnie obciążone przepisami, doświadczało już poważnych (psychospołecznych) konsekwencji. Przejawia się to w znacznie ograniczonym udziale w życiu społecznym z powodu NMS (Neuroleptic Malignant Syndrome) związanego z awersją, związanego z wysiłkami unikania, wycofaniem społecznym, zmniejszoną samoopieką zdrowotną (do unikania wizyt u lekarza włącznie) lub nasileniem wcześniejszych problemów zdrowotnych (zaburzenia stresu pourazowego, opryszczka, migrena).

Według opisu psychiatry i psychoterapeuty dr Hansa-Joachima Maaza maska odreagowuje już istniejące w społeczeństwie traumy i grozi tym, że stanie się ona obiektem projekcji i piorunochronem dla własnej frustracji i stresu, z czego można częściowo wytłumaczyć bardzo agresywne upomnienia wobec pozornych "odmawiaczy maski". Przypisuje się im słabości charakteru lub inne niewłaściwe zachowania lub prognozuje, np. zachowania antyspołeczne, takie jak kradzież. Wypowiedzenie, które pojawia się ponownie w kontekście koronawirusa, jest bardzo wątpliwe dla społeczeństwa jako całości. Należy się obawiać, że szczególnie w odniesieniu do dzieci, które z dystansem społecznym uczą się zachowań zupełnie niezgodnych z naturą ludzką, powstała już bardzo duża grupa osób wymagających terapii i będzie się ona nadal pojawiać, jeśli sytuacja problemowa będzie się utrzymywać.

Szkody społeczno-kulturowe

Profesor prawa publicznego Dietrich Murswiek w swojej ekspertyzie na temat legalności środków przeciwko koronawirusom pisze: "Trudno jest zważyć szkody niematerialne. Nie można ich jednak lekceważyć. Człowiek jest istotą społeczną. Interakcje społeczne, działalność intelektualna, kulturalna, muzyczna należą do istoty tego, co stanowi o osobowości człowieka - oczywiście z uwzględnieniem indywidualnych różnic - i co odróżnia ludzi od zwierząt. Ograniczenia i zakazy mogą być stosunkowo błahe, jeśli są krótkotrwałe, ale w dłuższym okresie czasu w bardzo poważny sposób ograniczają możliwości rozwoju osobowości."

Aspekty te, które wymagają jeszcze bardziej szczegółowej analizy ze strony Komitetu, obejmują utratę edukacji poprzez likwidację lub ograniczenie lekcji szkolnych i innych instrumentów edukacyjnych, utratę stymulacji/doświadczeń kulturalnych poprzez zamykanie teatrów, sal koncertowych, oper itp., utratę możliwości rozwoju muzycznego poprzez zakazy uniemożliwiające wspólne muzykowanie w orkiestrach lub chórach, utratę doświadczeń wspólnotowych/osobistych interakcji społecznych poprzez zakazy spotkań w klubach, zakazy imprez, zakazy zgromadzeń, zamykanie pubów i wiele innych.

Ochrona danych

Z punktu widzenia prawa ochrony danych w związku z koronawirusem pojawiło się wiele problemów. Zgodnie z obowiązującym prawem test PCR może być przeprowadzany wyłącznie przez lekarza lub pod jego nadzorem. Pacjent ma prawo do informacji.

Pacjent musi zostać poinformowany o nazwisku lekarza odpowiedzialnego i nazwie zleconego laboratorium, a także o tym, co stanie się z jego próbkami. Analiza genetyczna DNA pacjenta, które nieuchronnie wchodzi w skład pobranych próbek, może być przeprowadzona tylko wtedy, gdy została wyrażona zgoda. Jednak w przypadku koronawirusa nie jest obecnie możliwa niezbędna kontrola. Jeżeli DNA miałoby zostać wykorzystane do celów badawczych, pacjent musiałby zostać szczegółowo poinformowany o konkretnym projekcie badawczym, którego to dotyczy. Omawiany przykładowo formularz zgłoszenia do Labor Berlin Charité Vivantes GmbH, do którego link znajduje się na stronie internetowej RKI za pośrednictwem laboratorium konsularnego dla koronawirusów, nie spełnia tych wymogów. Komisja zwróciła się do wnioskodawców z prośbą o opisanie okoliczności pobrania próbek, aby można było uzyskać wgląd w zakres problemu związanego z ochroną danych.

Zgodnie z zapowiedziami rządu, normalne życie będzie możliwe dopiero po znalezieniu szczepionki. Obecnie do odpowiednich urzędów wpłynęło około 170 wniosków o zatwierdzenie szczepionek. Większość z nich chce pracować z technologiami, które są uważane za eksperymentalne. Pod tym względem szczególnie nowe są szczepionki mRNA/DNA, jak informuje biomedyk Clemens Arvay. Są one częściowo wprowadzane do komórek ludzkiego ciała za pomocą elektrostymulacji, a następnie - potencjalnie - wykorzystują wszystkie własne komórki ciała jako bioreaktory do produkcji antygenów. Stanowi to, nawet jeśli w ustawie jest to inaczej sformułowane, de facto manipulację genetyczną człowieka. Co więcej, jest to procedura, która nigdy nie była rutynowo stosowana na ludziach.

Listy obecności w restauracjach, które czasami są przechowywane w szufladach, są bardzo problematyczne z punktu widzenia ochrony danych. W pojedynczych przypadkach zaobserwowano już niebezpieczeństwo, że listy te są wykorzystywane do innych celów - np. do pracy dochodzeniowej policji w innych sprawach.

Szczepienia jako droga ucieczki?

Zgodnie z zapowiedziami rządu, normalne życie będzie możliwe dopiero po znalezieniu szczepionki. Obecnie do odpowiednich urzędów wpłynęło około 170 wniosków o zatwierdzenie szczepionek. Większość z nich chce pracować z technologiami, które są uważane za eksperymentalne. Pod tym względem szczególnie nowe są szczepionki mRNA/DNA, jak informuje biomedyk Clemens Arvay. Są one częściowo wprowadzane do komórek ludzkiego ciała za pomocą elektrostymulacji, a następnie - potencjalnie - wykorzystują wszystkie własne komórki ciała jako bioreaktory do produkcji antygenów. Stanowi to, nawet jeśli w ustawie jest to inaczej sformułowane, de facto manipulację genetyczną człowieka. Co więcej, jest to procedura, która nigdy nie była rutynowo stosowana na ludziach.

W normalnych warunkach opracowanie bezpiecznej konwencjonalnej szczepionki zajmuje od sześciu do ośmiu lat. Obecnie oczekuje się, że nowa szczepionka przeciwko koronawirusowi zostanie zatwierdzona w ciągu kilku miesięcy w ramach tak zwanej "procedury teleskopowej", w której właściwie sekwencyjne części badań są prowadzone równolegle, co dr Clemes Arvay uważa za bardzo niebezpieczne i niezgodne z zasadą ostrożności obowiązującą w UE i Niemczech.

Nie można było ocenić (negatywnych) skutków nowej technologii; w szczególności nie można było przewidzieć, jaki rodzaj komórek i ile z nich zostanie genetycznie przekształconych w bioreaktorach mRNA. Nie można było również z całą pewnością wykluczyć wejścia do ludzkich komórek zarodkowych, tak że wszelkie szkody mogłyby ujawnić się dopiero w późnym stadium lub ewentualnie dopiero w przyszłych pokoleniach. Niezwykle krótkie czasy obserwacji uniemożliwiają wykrycie ewentualnych późnych skutków spowodowanych nowotworami lub chorobami autoimmunologicznymi, jak to ma miejsce w przypadku procesów obronnych w innych chorobach zakaźnych lub szczepieniach.

Od czasu SARS nie udało się opracować skutecznej i bezpiecznej szczepionki. Podczas próby opracowania szczepionki przeciwko koronawirusowi dla kotów, wszystkie koty zmarły w kontakcie z dzikim wirusem po szczepieniu z powodu niekontrolowanej odpowiedzi immunologicznej (tzw. nadmiernej odpowiedzi przeciwciał). Eksperymenty ze szczepionką przeciwko SARS wskazywały, że podobny problem może pojawić się u ludzi. Pierre Capel, holenderski immunolog, uważa za wysoce niebezpieczne otwarcie skróconych dróg dopuszczenia do obrotu szczepionki przeciwko SARS-CoV2.

Niemniej jednak, szczepionka jest już produkowana w Indiach od kilku miesięcy, jak wynika z informacji prasowej firmy produkującej.

Gospodarka

Gospodarka bardzo cierpi z powodu lockdown i działań następczych. Komisja wysłuchała w imieniu wielu osób: Martina Rulanda prowadzącego jednoosobową działalność gospodarczą i artystę, Nilsa Rotha prowadzącego bar karaoke, Hermanna Wagnera zajmującego się cateringiem w szpitalu oraz Martina Reisera, który pracuje jako konsultant w przemyśle motoryzacyjnym. Martin Ruland, Nils Roth i Martin Reiser donoszą, że lockdown wyrwała im spod nóg dywan gospodarczy. Obecnie (nadal) żyją z oszczędności. Nilsowi Rothowi udało się uzyskać pożyczkę pomostową. Hermann Wagner doświadczył znacznego spadku obrotów; w jednej części jego przedsiębiorstwa - prowadzi on również sieć burgerów zaopatrywanych zgodnie z wytycznymi Demeter - sprzedaż prawie całkowicie się załamała. Wszyscy oni twierdzą, że nie czują się dobrze wspierani przez państwo w swoich wysiłkach zmierzających do złagodzenia trudności gospodarczych spowodowanych przez Lockdown lub środki ograniczające. Nils Roth na przykład nie otrzymał żadnych dotacji, władze nie wsparły go w opracowaniu koncepcji higieny, a ponadto był on zaniepokojony nierównym traktowaniem jego dużego baru karaoke, którego władze nie uzasadniły, w porównaniu z konkurentami, którzy już otworzyli ponownie swoje lokale w innych dzielnicach Berlina.

Ekonomista prof. Christian Kreis wyjaśnił - w zgodzie z uwagami profesora ekonomii i psychoanalityka Wolfa-Dietera Stelznera - że całkiem niezależnie od koronawirusa gospodarka światowa była już na skraju załamania co najmniej od czasu kryzysu finansowego. W tym kontekście koronawirus zadziałał jako czynnik przyspieszający, ale jednocześnie kryzys lockdown ujawnił nie tylko ekonomiczne, ale także całe mnóstwo społeczno-politycznych błędów w zarządzaniu.

Prof. Christian Kreiss spodziewa się jesienią tego roku od 500.000 do 800.000 niewypłacalności, zwłaszcza wśród małych i średnich przedsiębiorców oraz osób samozatrudnionych, czyli w kręgosłupie niemieckiej gospodarki. Prof. Wolf-Dieter Stelzner zwrócił uwagę na to, że konwencjonalne teorie ekonomiczne nie były w stanie przewidzieć kryzysu finansowego w 2009 roku, tym bardziej nie są w stanie przewidzieć obecnego, wielokrotnie bardziej masywnego kryzysu.

Obaj eksperci są zgodni, że potrzebne jest zupełnie nowe podejście do ekonomii, holistyczne, uwzględniające inne dyscypliny, m.in. nauki społeczne i psychologię.

Praworządność

W kontekście kryzysu związanego z koronawirusem / Lockdown praworządność jest w złym stanie. Podstawą prawną rozporządzeń dotyczących koronawirusów jest § 28 ustawy o kontroli zakażeń. Ustawa o ochronie przed zakażeniami została zmieniona 25 marca 2020 r. z mocą obowiązującą od 27 marca 2020 r. Zgodnie z sugestią Komisji Zdrowia, określenie "sytuacji epidemicznej o zasięgu krajowym" nastąpiło automatycznie wraz z wejściem w życie ustawy, co jest wysoce problematyczne z punktu widzenia prawa konstytucyjnego, o czym świadczy m.in. opinia prawna prof. Thorstena Kingreena z Uniwersytetu w Regensburgu.

Na początku lockdown działalność sądów była poważnie ograniczona, między innymi z powodu zbyt małej liczby pracowników w urzędach. Rozporządzenia krajów związkowych w sprawie koronawirusów zawiesiły skutek zawieszający wszelkich sprzeciwów w zakresie ich zastosowania, tak że obywatele są bezpośrednio zobowiązani do skierowania sprawy na drogę sądową z odpowiednimi konsekwencjami kosztowymi. W przypadku tymczasowej ochrony prawnej obowiązuje jednak ograniczony standard kontroli, dlatego do tej pory nie osiągnięto tam praktycznie żadnych sukcesów. Znanym wyjątkiem jest m.in. zniesienie przez Sąd Administracyjny w Berlinie, potwierdzone przez OVG Berlin, zakazu wydanego przez berlińskiego senatora spraw wewnętrznych na wielką demonstrację z 29 sierpnia 2020 r. Rozstrzygnięcie kwestii głównej nie może nastąpić w postępowaniu uproszczonym, tak że tylko bardzo oczywista niesprawiedliwość musi zostać natychmiast zakończona.

Jak donosi prawnik Gordon Pankalla, problematyczne jest to, że sądy zawsze opierają swoje decyzje na ocenie RKI, że należy ustalić "niebezpieczną" sytuację. Chociaż zgodnie z zasadą oficjalnego dochodzenia są one faktycznie zobowiązane przynajmniej do badania wiarygodności, radykalnie odmawiają zajmowania się badaniami naukowymi przedstawionymi przez powodów na podstawie ich danych liczbowych, jeśli nie wskazują one na zagrożenie dla służby zdrowia. Ze względu na krótki okres obowiązywania przepisów, w niektórych przypadkach wynoszący zaledwie cztery tygodnie, sądy argumentują również, że wszelkie ograniczenia praw podstawowych są faktycznie dopuszczalne ze względu na krótki okres upośledzenia.

Z obwieszczenia specjalnego Trybunału Konstytucyjnego kraju związkowego Berlin-Brandenburgia wynika jednak, że nawet krótkotrwałe ograniczenia praw podstawowych nie mogą być akceptowane, ponieważ to nie obywatel musi wyjaśnić, dlaczego i w jaki sposób chce korzystać ze swoich praw wolnościowych, lecz państwo, które musi wyjaśnić, z jakich ważnych powodów ingeruje w prawa wolnościowe. Federalny Trybunał Konstytucyjny stwierdził, przynajmniej w odniesieniu do korzystania z wolności wyznania, że ustawodawca musi stale kontrolować, czy nadal istnieją okoliczności, które umożliwiły ograniczenie praw podstawowych. Do tej pory sądy nie stosowały tego poglądu w swojej praktyce orzeczniczej.

Martin Schwab, profesor prawa cywilnego, wypowiedział się na temat odpowiedzialności państwa. Wyjaśnił, że państwo, które zabrania przedsiębiorcy uzyskiwać dochody z jego działalności, musi wyjaśnić, skąd mają pochodzić pieniądze na jego utrzymanie (przedsiębiorcy). Przedsiębiorcy, którzy w dobrych czasach wspierali państwo swoimi podatkami, teraz mają prawo być wspierani przez państwo - także finansowo - w złych czasach. Państwo nie powinno pozostawiać przedsiębiorcy w obliczu jego długów, jeśli jednocześnie zabrania mu generowania przychodów pokrywających jego koszty.

Ingerencje w swobodę wykonywania zawodu, które prowadzą do systematycznego niedofinansowania, podlegają tak samo rekompensacie, jak odpowiadające im ingerencje we własność prywatną. Dlatego państwo było zobowiązane do finansowego wsparcia przedsiębiorców w kryzysie koronawirusowym i nie może ich pozbawić niewystarczającej pomocy. To wszystko obowiązuje, powiedział, nawet jeśli decydenci są bez winy w błędnej ocenie sytuacji zagrożenia. Gdyby okazało się, że decydenci w sposób zawiniony błędnie ocenili kryzys w określonym momencie i na tej błędnej podstawie nałożyli ograniczenia na działalność gospodarczą, w grę wchodziłaby również odpowiedzialność urzędowa na podstawie § 839 kodeksu cywilnego w związku z art. 34 ustawy zasadniczej.

Z pewnością dyskusyjne jest, czy można wskazać konkretne punkty w czasie, które wymusiłyby rewizję środków dotyczących koronawirusów - takie jak publikacja wykresu reprodukcji w biuletynie epidemiologicznym nr 17/2020, z którego wynikało, że wartość R już 20 marca 2020 r. spadła poniżej 1, lub ujawnienie kompleksowej analizy ryzyka przygotowanej w ramach obowiązków służbowych przez zawieszonego obecnie wysokiego urzędnika państwowego Stefana Kohna z Federalnego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, która została odrzucona przez rząd jako czysto prywatne badanie bez niezbędnej dyskusji merytorycznej. Na podstawie swojej analizy Stefan Kohn doszedł do wniosku, że ocena kryzysu Corony doprowadziła do fałszywego alarmu. Nie wykorzystano możliwości otwartej dyskusji na temat rzeczywistego zagrożenia ze strony SARS CoV-2 z jednej strony i ogromnych szkód ubocznych z drugiej.

Jeżeli techniczne uzasadnienie środków dotyczących koronawirusa okaże się ostatecznie niewystarczające, podmioty państwowe mogą zostać uznane za winne braku zaangażowania w tę dyskusję.

Rola mediów

Media są klasycznie określane jako czwarty filar demokracji. Międzypaństwowa umowa o radiofonii i telewizji zobowiązuje media publiczne do obiektywnego relacjonowania wydarzeń. Z badań przeprowadzonych m.in. przez Dennisa Gräfa i Martina Henniga wynika jednak, że specjalne audycje ARD i ZDF poświęcone koronawirusowi relacjonowały bardzo jednostronnie wywołując panikę lękową, opierając się na upartych sloganach informujących jak młynek modlitewny o rosnącej liczbie zachorowań, problematycznych przebiegach choroby i bohaterach koronawirusów w supermarketach i szpitalach, ale całkowicie ignorując przeciwne głosy dotyczące faktycznego zagrożenia wirusem i całkowitego braku przeciążenia systemu opieki zdrowotnej.

Politolog i dziennikarz Hermann Ploppa informuje o intensywnym ekonomicznym i osobistym zagnieżdżaniu się decydentów i redaktorów naczelnych prasy głównego nurtu w ponadnarodowych think tankach (eksperci, ...), przemyśle farmaceutycznym i strukturach politycznych, co utrudniało krytyczne raportowanie. Staje się również jasne, że dziennikarze dzielą się z ludnością między innymi na takie tematy, jak niepewne warunki zatrudnienia i presja czasu, a jednocześnie nie kwestionują (lub nie mogą kwestionować) "oficjalnych" danych lub przekazów. Dziennikarz Patrick Plaga donosi ze Szwecji, że otwarta kultura dyskusji na polu dziennikarskim wydaje się być tam lepiej rozwinięta niż w Niemczech i że w związku z tym można usłyszeć więcej krytycznych głosów (jednak z powodu braku lockdown krytycy w Szwecji są raczej zwolennikami twardszego podejścia).

Michael Meyen i medioznawca prof. Johannes Ludwig twierdzą, że jest dość oczywiste, iż duża grupa dziennikarzy znajduje się pod presją, ponieważ obawia się utraty pracy w przypadku publikacji krytycznych wobec rządu lub farmacji. Może to być związane z faktem, że wielcy inwestorzy, tacy jak Blackrock czy Bill Gates, również inwestują pieniądze i prowadzą sponsoring w sektorze mediów (np. 2,5 mln euro sponsorowania Spiegel online przez Fundację Billa i Melindy Gatesów) i w ten sposób uzyskali pewną kontrolę nad tymi mediami.

Dziwne jest jednak to, że nawet publiczne stacje telewizyjne ARD i ZDF, które są dobrze finansowane przez płacącą składki publiczność, publikują ściśle według linii rządowych.

Niedopasowane zachęty w systemie

Wśród wszystkich osób, które przyczyniły się do powstania kryzysu związanego z koronawirusem i Lockdown, na wielu poziomach pojawiają się rozbieżne bodźce.

Trener zdrowia Don Dylan z organizacji Next Scientists for Future zwraca uwagę na fakt, że obecny system opieki zdrowotnej jest z gruntu błędny, ponieważ skuteczne zapobieganie chorobom, np. poprzez wzmacnianie systemu odpornościowego za pomocą miłych doświadczeń w społeczności, nie jest ekonomicznie opłacalne. Obecnie ekonomicznie interesujące są tylko urządzenia do stosowania leków i sprzedaż (częściowo toksycznych) leków do nich dołączonych. Rozważając to w połączeniu z przemysłową produkcją częściowo niebezpiecznej (np. całkowicie przesłodzonej) żywności, staje się oczywiste, że tworzy się patogeniczny cykl składający się z wzajemnie zależnych fałszywych bodźców: patogeniczna przemysłowo produkowana żywność prowadzi bezpośrednio do aparatury i leków.

Były szef resortu gospodarki Heinz Kruse donosi o sklerotycznych strukturach w sektorze administracyjnym i w partiach politycznych, co miałoby prowadzić do tego, że trudno byłoby zejść z raz obranej drogi, uznać błąd, a tym bardziej go naprawić.

Wynik wstępny

Na podstawie obecnego stanu wiedzy wiele wskazuje na to, że ryzyko stwarzane przez SARS- CoV-2 zostało znacznie przeszacowane, natomiast ryzyko i szkody spowodowane przez środki przeciwko koronawirusowi nie zostały uwzględnione w wystarczającym stopniu. Rząd stwierdził już w kwietniu 2020 r., że nie przeprowadził oceny skutków i nie zamierza jej przeprowadzić. W postępowaniu przed bawarskim sądem administracyjnym, prowadzonym przez adwokat Jessicę Hamed, bawarski urząd kanclerski dał do zrozumienia, że do dnia dzisiejszego - z naruszeniem zasady praworządności, zgodnie z którą wszystkie działania rządu muszą być możliwe do sprawdzenia - nie istnieją żadne dokumenty, żadne pisemne ekspertyzy dotyczące oceny skutków. Należy to uznać za co najmniej poważne zaniedbanie, zwłaszcza w świetle coraz liczniejszych doniesień o szkodach wyrządzonych przez lockdown przedsiębiorstwom, dzieciom, osobom starszym itp.

Ocena ryzyka wskazuje, że możliwe do opanowania ryzyko (wirus grypy bez potencjału ogólnego ryzyka dla systemu opieki zdrowotnej jako całości) zostało zwalczone za pomocą pakietu środków wysokiego ryzyka. Ryzyko związane z lockdown i powiązanymi środkami zmaterializowało się już w skrajnym stopniu. Nie przyniosły one oczekiwanych skutków, ponieważ zakażenia lub pozytywne wyniki testów spadały już w momencie wprowadzenia lockdown, co można zauważyć, przynajmniej z perspektywy czasu, poprzez ocenę zgonów. Od końca czerwca 2020 r. pozytywne wyniki testów wydają się obecnie mieścić w zakresie podstawowego poziomu fałszywie pozytywnych wyników testu. Wskutek kontynuowanych działań (maski, dystans społeczny, zamykanie sal koncertowych itp.) codziennie powstają kolejne poważne szkody dla gospodarki, zdrowia, kultury, życia społecznego mieszkańców Niemiec. Szkody i korzyści są niewspółmierne. Tak samo nieproporcjonalne, a tym samym niezgodne z prawem są ingerencje w prawa podstawowe.

Rządy nie przeprowadziły wystarczającej oceny własnych interesów, co zostało wyraźnie zauważone przez Sąd Najwyższy; wręcz przeciwnie, celowo powstrzymywały się od obserwacji szkód ubocznych. Dlatego też rządy mogą z pewnością obwiniać się za zawinione działania.

Członkowie Komitetu

  • Adwokat Antonia Fischer, adwokat ds. medycznych, Berlin
  • Prawniczka i ekonomistka Viviane Fischer, Berlin
  • Adwokat Dr. Justus Hoffmann, Adwokat ds. odpowiedzialności cywilnej, Berlin
  • Adwokat dr Reiner Füllmich, adwokat ds. odpowiedzialności cywilnej, Getynga i Kalifornia

Eksperci podczas przesłuchania

Zarządzenie poprzez odniesienie w sprawozdaniu

  • Dr Wolfgang Wodarg, specjalista od chorób płuc i były dyrektor Departamentu Zdrowia Publicznego
  • Dr Gerd Reuther, Naczelny Lekarz (w stanie spoczynku)
  • Dr Luca Speciani, Przewodniczący Physicians' Network
  • Prof. Dr. Ulrike Kämmerer, Biolog
  • Prof. Dolores Cahill, wirusolog i immunolog, Irlandia
  • Prof. Piere Capel, Immunolog, Holandia
  • Clemens Arvay, inżynier dyplomowany, Austria
  • Pam Popper, lekarz medycyny holistycznej, USA
  • Ash Zrl, przedsiębiorca, Nepal
  • Adwokat Anthony Brings, Republika Południowej Afryki
  • Patrick Plaga, psycholog i dziennikarz, Niemcy i Szwecja
  • Gaby Weber, dziennikarka, Niemcy i Argentyna
  • Elisabeth Sternbeck, psycholog i psychoterapeutka
  • Prof. Dr. Christian Schubert, Psychoimmunolog
  • Tina Romdhani, Inicjatywa Wstańcie Rodzice
  • Adelheid von Stösser, ekspert w dziedzinie pielęgniarstwa
  • Martin Kusch, inspektor
  • Daniela Prousa, Psycholog
  • Dr. Hans-Joachim Maaz, psychiatra i psychoterapeuta
  • Prof. dr Christian Kreiss, ekonomista
  • Prof. Dr. Wolf-Dieter Stelzner, ekonomista i psychoanalityk Prawnik Gordon Pankalla
  • Prof. dr Martin Schwab, prawo cywilne
  • Hermann Ploppa, politolog i publicysta
  • Prof. dr Michael Meyen, komunikolog i badacz mediów
  • Prof. dr Johannes Ludwig, medioznawca
  • Don Dylan, trener zdrowia Kolejni naukowcy dla przyszłości
  • Heinz Kruse, były szef Departamentu Gospodarczego

Badania / dokumenty (wybór)

Niebezpieczeństwo wirusa

Przegląd badań nad przenoszalnością, obciążeniem chorobowym i śmiertelnością Covid-19

 

Interwencje niefarmakologiczne nie wydają się wpływać na wirusa ani na ogólny wskaźnik transmisji.

 

Epidemia na całym świecie z zastosowaniem i bez zastosowania środków po sześciu tygodniach

 

Oświadczenie Sieć Evidence-Based Medicine

 

Aktualizacja Covid 19

 

Badanie Heinsberga

 

Przegląd wykorzystania łóżek intensywnej opieki medycznej

 

Wyniki badania PCR

https://www.youtube.com/watch?v=RFz-BG_XMn_E

Usunięte wideo. Jeśli to możliwe, zadzwoń i zapytaj - Dlaczego usuwasz tak dobre treści z sieci?

 

Dokładność testu PCR, porównanie międzylaboratoryjne Niemieckiej Jednostki Akredytacyjnej

Usunięty dokument. Jeśli to możliwe, zadzwoń i zapytaj - Dlaczego usuwasz tak dobre treści z sieci?

 

Strategia Hotspot Rządu Federalnego z dnia 16.07.2020 r.

Usunięty dokument. Jeśli to możliwe, zadzwoń i zapytaj - Dlaczego usuwasz tak dobre treści z sieci?

 

Zbyt wiele wyników fałszywie dodatnich

 

Samodzielne obliczanie dokładności

 

Negatywne skutki środków

KM4 Analiza zarządzania kryzysowego (ORR Stephan Kohn/BMI)

Usunięty dokument. Jeśli to możliwe, zadzwoń i zapytaj - Dlaczego usuwasz tak dobre treści z sieci?

 

Lockdown zgony na krzywej umieralności

 

Zgłoszenia ofiar lockdown

 

Sytuacja dzieci

Referat ds. paniki BMI

Usunięty dokument. Jeśli to możliwe, zadzwoń i zapytaj - Dlaczego usuwasz tak dobre treści z sieci?

 

Eksperyment z nieruchomą twarzą

 

Eksperyment z dystansem społecznym na młodych małpach rhesus

 

Eksperci ostro krytykują ograniczanie praw dziecka

 

Sytuacja w domach opieki

Raport SWR, Mieszkańcy domów w kryzysie

 

Pułapka na wirusy w domach opieki

 

Cierpienie mieszkańców domu w odosobnieniu

 

Maski

Badania nad psychologicznymi i psychowegetatywnymi efektami masek

Usunięty dokument. Jeśli to możliwe, zadzwoń i zapytaj - Dlaczego usuwasz tak dobre treści z sieci?

 

Ochrona nieudokumentowane

 

Brak dowodów na skuteczność

 

Ochrona danych

Wytyczne dotyczące aplikacji śledzących

 

Więcej niż 1 milion genomów

 

Szczepienia jako droga ucieczki?

Wydawnictwo Goldegg

Usunięta strona. Jeśli to możliwe, zadzwoń i zapytaj - Dlaczego tak dobre treści są usuwane z sieci?

Inżynieria genetyczna u ludzi

 

 

Clemens Arvay o zagrożeniach związanych z nowymi szczepionkami

 

 

Gospodarka

Skutki gospodarcze lockdown

 

Brand letter do małych i średnich przedsiębiorstw

Usunięty dokument. Jeśli to możliwe, zadzwoń i zapytaj - Dlaczego usuwasz tak dobre treści z sieci?

Praworządność

Opinia prawna Prof. Kingreen

 

Federalny Trybunał Konstytucyjny w sprawie praktyk religijnych w lockdown

 

Opinia prawna Prof. Murswiek

Usunięty dokument. Jeśli to możliwe, zadzwoń i zapytaj - Dlaczego usuwasz tak dobre treści z sieci?

 

Opinia specjalna Trybunału Konstytucyjnego w Berlinie

 

Dokument prawnika konstytucyjnego na temat naruszania praw podstawowych

 

Rola mediów

Zawężenie świata

 

Dziennikarstwo i polityka rządu ręka w rękę?

 

niewłaściwie dobrane zachęty - Kupiona nauka

 

Kontakt

Fundacja Corona Komitet
c/o Adwokat Viviane Fischer
Waldenserstr. 22
10178 Berlin

kontakt@corona-ausschuss.de