Czy obowiązkowe "hotele kwarantanny" są obozami więziennymi COVID?


Na nagraniu uchwyconym przed brytyjskim lotniskiem Heathrow widać, jak ludzie zmuszeni do pobytu w "hotelu kwarantanny" traktowani są jak więźniowie.

 

Zza kamery słychać kobietę, która mówi: "To jak obóz więzienny. Tu się ćwiczy. To szaleństwo. Nie mogą wyjść!"

"Przepraszam! Czy to twój czas wolny od czerwonego lotu?" - słychać, jak mężczyzna pyta przechodzącego obok innego faceta.

Człowiek zza płotu odpowiedział: "Tak".

Następnie mężczyzna za kamerą zapytał kwarantannowca, jak często może wychodzić na zewnątrz.

"Kilka razy dziennie", odpowiedział. "Zostajesz wyprowadzony. Na każdym piętrze jest ochrona. Jest czterech ochroniarzy na każdym piętrze i ochrona na każdym poziomie. W lobby jest 20 lub 20 ochroniarzy."

Kiedy poddany kwarantannie mężczyzna rozmawiał z filmującymi go ludźmi, podszedł do nich ochroniarz i poprosił, aby przestali mówić.

Zarówno para filmująca, jak i mężczyzna za płotem kłócili się z ochroniarzem, mówiąc mu w żółtej kamizelce: "Nie potrzebujemy pańskiego pozwolenia".

Ochroniarz odszedł, a para filmująca powiedziała kwarantannie: "Bardzo nam przykro. Trzymajcie się. Pa."

Podróżni wjeżdżający do Wielkiej Brytanii z krajów "czerwonej listy" są zmuszeni do wykupienia na okres kwarantanny pokoi hotelowych o wartości od 1.200 do 1.800 funtów.

"Szczerze mówiąc, to jest jak hotel z piekła rodem. Jesteśmy traktowani jak więźniowie, a to nie powinno mieć miejsca" - powiedziała kobieta o swoim pobycie w hotelu kwarantannowym Radisson Blu na lotnisku Stansted na początku tego miesiąca. Przeczytaj tutaj.

"W pakiecie powitalnym jest napisane, że możemy wychodzić dwa razy dziennie na 45 minut. Moim argumentem jest to, że nie jesteśmy w więzieniu" - dodała.

Jeśli ludzie na świecie pozwolą swoim rządom używać COVID-19 jako pretekstu do deptania ich praw, dystopijne sceny takie jak ta będą coraz częstsze.