Paszport zdrowotny został przedłużony: Czy naprawdę chodzi o zdrowie, czy bardziej o politykę?


Pomimo spadku epidemii, rząd utrzymuje przepustki zdrowotne na całym terytorium. Ograniczenie to może nawet zostać przedłużone w najbliższych dniach.

Techniczna Kontrola Sanitarna

Dla prawnika Thibault Mercier nic nie usprawiedliwia takiej decyzji.

"Zbliżamy się coraz bardziej do społeczeństwa kontroli techniczno-sanitarnej" - oskarża prawnik Thibault Mercier do mikrofonu Sputnika.

Poprzez głos swojego rzecznika, Gabriela Attala, rząd ogłosił w środę, 22 września, swoją gotowość do utrzymania przepustek zdrowotnych na całym terytorium.

"Potwierdzono, że przepustka zdrowotna jest bardzo skutecznym narzędziem pozwalającym na utrzymanie otwartych miejsc, które musiałyby zostać zamknięte, gdyby nie istniała. [...] Na tym etapie nie ma decyzji o dostosowaniu przepustki, która nadal obowiązuje na takich samych warunkach jak obecnie" - wyjaśnił Attal.

Czy jest to kwestia zdrowotna czy polityczna?

Od 4 października noszenie masek w szkołach podstawowych nie będzie już obowiązkowe w departamentach, w których wskaźnik zachorowalności jest niższy niż 50 na 100.000 mieszkańców. Władza wykonawcza ogłosiła również zniesienie obowiązujących mierników w placówkach publicznych w departamentach dotkniętych chorobą.

Z drugiej strony, rząd potwierdził, że przepustka zdrowotna zostanie przedłużona w najbliższych dniach. Oczekiwany jest projekt ustawy, kierowany przez Jeana Castexa. Wskaźniki epidemii są pozytywne od kilku tygodni. 22 września, wskaźnik zachorowalności wynosi 73 na 100 000 mieszkańców, a wskaźnik pozytywnych testów wynosi 1,33%.

"Zastanawiamy się, czy jest to rzeczywiście przepustka sanitarna czy polityczna" - mówi Thibault Mercier.

Współzałożyciel Cercle Droit & Liberté, prawnik chce jako dowodu pierwotnej opinii Rady Konstytucyjnej. Ta, wydana 5 sierpnia, przewidywała, że przepustka sanitarna musi być "ściśle proporcjonalna do poniesionego ryzyka sanitarnego i adekwatna do okoliczności czasu i miejsca". Rada Stanu powinna teraz uznać dekrety za nielegalne. Ale wątpię, żeby Rada Stanu, która przez półtora roku była niezwykle potulna, wystąpiła przeciwko rządowi i odważyła się zaprzeczyć decyzjom władzy wykonawczej", mówi Thibault Mercier. Przeczytaj tutaj.