Czy transhumanizm jest w punkcie bez odwrotu?


Szatan obiecał Adamowi i Ewie: Zjedz z drzewa poznania, a będziesz jak Bóg (lub nieśmiertelny i jak aniołowie). Chociaż Bóg objawia ludziom, że ta obietnica jest oszustwem szatana, wielu ludzi widzi ją zupełnie inaczej, nawet większość z nich. Postęp techniczny obiecuje wyprowadzić ludzi z ciemności do światła.

I rzeczywiście: Zgodnie z obietnicą Szatana, człowiek najwyraźniej staje się coraz bardziej podobny do Boga, im więcej "owoców wiedzy" spożywa i im większą wiedzę osiąga. Już teraz lata z kilkukrotną prędkością dźwięku, może zmieniać pogodę, w ciągu kilku sekund wymazać miliony ludzi i modyfikować geny. W cyberprzestrzeni może nawet tworzyć własne światy. Człowiek w coraz większym stopniu staje się twórcą własnego losu.

Oczywiście, normalny człowiek nie myśli o szatanie, gdy chodzi o postęp technologiczny. Powiedziano mu tylko, że życie "rozwija się", od prymitywnych struktur do coraz "wyższych", w tym człowiek od niezdarnego, prymitywnego mieszkańca jaskini, który wymachiwał kijem, do bardziej rozwiniętego człowieka dzisiaj, który teraz zamiast kija używa laserów i broni termojądrowej. I on tak myśli. Normalni ludzie nie martwią się o to, dokąd ostatecznie powinna prowadzić podróż.

Ale niektórzy ludzie bardzo dobrze pamiętają obietnicę szatana i są pewni, że z jego pomocą można ją osiągnąć: apoteoza - stanie się Bogiem. To jest cel!

A techniczna realizacja tego szczytnego celu nazywana jest obecnie "singularnością" lub "transhumanizmem".

"Osobliwość to przyszłość, w której tempo zmian technologicznych jest tak szybkie i rozległe, że ludzka egzystencja na tej planecie ulega nieodwracalnej zmianie. Stajemy się siłą naszych mózgów, całą wiedzą, umiejętnościami i cechami osobistymi, które czynią z nas ludzi, łączymy je z mocą naszych komputerów, aby myśleć, komunikować się i tworzyć w sposób, którego dziś nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. To połączenie człowieka i maszyny, z nagłą eksplozją inteligencji maszyn, w połączeniu z szybkimi innowacjami w dziedzinie badań genetycznych i nanotechnologii, doprowadzi do świata, w którym nie będzie już rozróżnienia między życiem biologicznym i mechanicznym, ani między rzeczywistością fizyczną i wirtualną. Te rewolucje technologiczne pozwolą nam pokonać nasze słabe ciała ze wszystkimi ich ograniczeniami. Choroby, jakie znamy, zostaną wyeliminowane. Ludzka egzystencja przejdzie kwantowy skok w ewolucji. Będziemy mogli żyć tak długo, jak tylko zechcemy". wyjaśnia Ray Kurzweil, jeden z twórców transhumanizmu. Ray Kurzweil nie jest przypadkowym cwaniakiem i utopistą, jest dyrektorem ds. inżynierii w Google i otrzymał 19 doktoratów honoris causa, wśród wielu innych wyróżnień.

Teraz, gdy materia stała się inteligentna w postaci człowieka, ma powstać nowa forma inteligencji i świadomości, sztuczna inteligencja, stworzona przez człowieka, który połączy się z tą nową formą w nową istotę. Technologia nauczy się wykorzystywać mechanizmy natury, ale nieskończenie wydajniej, szybciej i bez wątłej kruchości organicznych istot żywych. Ludzie, zdaniem transhumanizmu, są pierwszym gatunkiem, który wziął ewolucję własnego gatunku we własne ręce i kontroluje ją - przyspieszając miliony razy.

Sześć epok ewolucji według Raya Kurzweila

Cybernetyka, neurologia, robotyka, nanotechnologia, inżynieria genetyczna - to właśnie połączenie wszystkich tych nurtów w jeden nadrzędny cel ma urzeczywistnić plan transhumanistów. Z perspektywy transhumanizmu o rozwoju można myśleć w czterech przybliżonych krokach:

  1. Technologia staje się codziennym towarzyszem człowieka. Po komputerach i smartphone, roboty domowe stają się normą. Technologia coraz bardziej zbliża się do człowieka, inteligentne maszyny i komunikacja z robotami i sztuczną inteligencją (np. doradztwo dla klientów) stają się normą.
  2. Wtedy ludzie zaczną wbudowywać technologię bezpośrednio w swoje ciała i tworzyć interfejsy między mózgiem a komputerami. To drastycznie rozszerzy jego możliwości. Na Ziemi będą istniały dwie rasy: Ci ludzie, którzy będą mieli dostęp do nowej technologii i dzięki temu zaktualizują się w Człowieka 2.0, oraz Homo sapiens, którzy będą beznadziejnie gorsi od nowej rasy. Cyberprzestrzeń i rzeczywistość rozmywają się, ponieważ interfejs komputer-mózg symuluje bodźce tak, jakby były one rzeczywiście doświadczane.
  3. Nowy człowiek 2.0 będzie w końcu składał się w równej części z elementów organicznych i technologicznych. Życie człowieka ulegnie drastycznemu wydłużeniu. Jego możliwości wzrosną niepomiernie. W końcu możliwe będzie przeszczepienie organicznego mózgu do cyborga, co według wierzeń transhumanistów umożliwi człowiekowi zmianę ciał, a tym samym stanie się nieśmiertelny.
  4. Wtedy możliwe będzie stworzenie sztucznej kopii 1:1 ludzkiego mózgu. Możliwe stanie się pobranie całej zawartości mózgu i jego struktury do komputera. Ludzie żyją w ten sposób jako inteligentne oprogramowanie w cyberprzestrzeni lub jako wybrany przez siebie cyborgiczny awatar. Człowiek" może dowolnie zmieniać ciała. Nie ma już żadnej różnicy między rzeczywistością a cyberprzestrzenią. Człowiek może podróżować ze swoją świadomością do cyberprzestrzeni i tam tworzyć i dominować nad światami.

Każdy może sobie teraz pozwolić na mieszkanie w pałacu i fantastycznych ogrodach. Każdy może latać i surfować na dziesięciometrowych falach: Pomyśl o tym, a interfejs umysł-maszyna powie superkomputerowi, żeby to dla ciebie stworzył: Bądź, a to jest. Czy to nie jest "jak Bóg"?

Kiedy On decyduje o jakiejś rzeczy, to mówi do niej tylko: "Bądź" i ona jest. [Al-Baqarah 117].

Spełnienie obietnicy szatana jest bliskie. Ten fantastyczny nowy świat jest taki jak opis raju w islamie, gdzie również otrzymuje się wszystko, czego się pragnie.

Jak to się dzieje, że mało kto traktuje ten plan poważnie, podczas gdy od jego realizacji dzieli nas być może tylko 20-30 lat?

Ray Kurzweil wyjaśnia: Dzieje się tak dlatego, że mało kto rozumie, co oznacza wzrost wykładniczy.

"Jak to możliwe, że jesteśmy tak blisko tej ogromnej zmiany i nie możemy jej dostrzec? Odpowiedzią jest przyspieszenie innowacji technologicznych. Kiedy myślą o przyszłości, niewiele osób bierze pod uwagę fakt, że postęp naukowy człowieka jest wykładniczy.

Innymi słowy, XX wiek stopniowo przyspieszał do obecnego tempa postępu, przy czym całkowite osiągnięcia ostatniego stulecia równały się jedynie około 20 latom postępu w tempie 2000. Teraz zróbmy kolejne "20 lat" tego postępu w ciągu zaledwie 14 lat (do 2014 roku), a potem to samo jeszcze raz w ciągu zaledwie siedmiu lat. My w XXI wieku nie będziemy świadkami 100 lat postępu technologicznego, będziemy świadkami 20 000 lat postępu (mierzonego dzisiejszym postępem), czyli postępu około 1000 razy większego niż to, co osiągnął cały XX wiek."

Należy zauważyć, że XX wiek zaprowadził nas od powozów konnych do pociągów maglev i od silników parowych do smartphone - był to niewyobrażalny rozwój. To, co nadchodzi teraz, będzie 1000 razy szybsze. Albo, żeby to jeszcze bardziej zobrazować: Jeśli zrobimy 30 liniowych kroków, to zajmie nam to około 30 metrów. Jeśli zrobimy 30 kroków wykładniczych, to zajmie nam to około miliarda metrów. W pewnym momencie postęp będzie tak szybki, że ludzki mózg nie będzie w stanie go ogarnąć. Tylko zoptymalizowani ludzie będą w stanie nadążyć za tym tempem.

Łatwo jest zdobyć fundusze na badania nad tym groteskowym planem. UE właśnie przeznaczyła największy w historii budżet UE w wysokości miliarda z pieniędzy podatników na projekt badawczy transhumanistycznego "Projektu Ludzki Mózg" - jeden z najważniejszych elementów składowych: symulacja kompletnego ludzkiego mózgu jako obwodu komputerowego poprzez replikację struktury neuronalnej ludzkiego mózgu. Ludzki mózg powinien być gotowy za około 10 do 20 lat. Do tego czasu moc obliczeniowa komputerów może już milion razy przewyższyć moc obliczeniową mózgu.

Robotyka, a zwłaszcza protetyka, ma za zadanie dowiedzieć się, jak podłączyć maszyny bezpośrednio do nerwów, aby wyposażyć człowieka w sztuczne kończyny i narządy zmysłów. Na badania w tym zakresie medycyna i wojsko przeznaczają miliardy dolarów. Technologia ta jest już prawie dopracowana do perfekcji.

"Ja wezmę od Twoich sług pewną część; i wprowadzę ich w błąd, i podniecę ich nadzieje, i dam im rozkaz, aby podcinali uszy bydłu, i rozkażę im, i oni zmienią stworzenie Allaha".

[an-Nisa 119].

Rewolucja nanotechnologiczna umożliwi nam przeprojektowanie naszych ciał i mózgów molekuła po molekule - daleko poza granice biologii. Zastosowanie sztucznej inteligencji w naszym systemie biologicznym będzie oznaczać ewolucyjny skok ludzkości, ale oznacza również, że będziemy bardziej "maszynami" niż "ludźmi". Miliardy nanobotów będą wędrować przez krwiobieg do ciała i mózgu. Będą one niszczyć patogeny, poprawiać błędy DNA, eliminować toksyny i wykonywać wiele innych zadań, które poprawiają nasze samopoczucie. W rezultacie będziemy mogli żyć w nieskończoność, nie starzejąc się.

Pomimo wspaniałego potencjału medycyny w przyszłości, nieśmiertelność zostanie osiągnięta tylko wtedy, gdy całkowicie pozbędziemy się naszych biologicznych ciał. W miarę jak będziemy zmierzać w kierunku egzystencji opartej na oprogramowaniu, zyskamy zdolność tworzenia "kopii zapasowych" samych siebie (przechowując wzorce naszej wiedzy, umiejętności i osobowości w formie cyfrowej), zyskując w ten sposób wirtualną nieśmiertelność. Dzięki nanotechnologii będziemy mieli ciało, które będziemy mogli nie tylko zmieniać, ale i przekształcać w zupełnie nowe formy wyłącznie dzięki naszej woli. Będziemy mogli zmieniać nasze ciała w ten sposób w środowiskach w pełni zanurzonej rzeczywistości wirtualnej około 2020 roku, a w rzeczywistości fizycznej około 2040 roku."

Nieuniknioną konsekwencją takiego rozwoju sytuacji jest to, że ludzkość wkrótce podzieli się na dwa lub więcej gatunków: Zwykłych Ludzi i Ludzi 2.0. To głównie elita będzie miała dostęp do nowych technologii i dzięki tym technicznym udoskonaleniom będzie wielokrotnie przewyższać zwykłych ludzi inteligencją, narządami zmysłów, siłą fizyczną, długością życia i mocą.

Trudno nie zauważyć, że transhumanizm nie jest czystą nauką, lecz fanatyczną "religią". Chodzi o pojawienie się rasy wybranych bogów-ludzi, którzy wstąpią do cyber-nieba, gdzie będą żyć jako wszechmocni i nieśmiertelni bogowie, tworzyć wszechświaty, poruszać się bez wysiłku w przestrzeni i czasie, i nie będą podlegać ani naturalnym, ani wiecznym prawom. Obietnica Lucyfera, złożona na początku czasu, wkrótce się spełni.