Czy Facebook próbuje cenzurować posty o niechęci do szczepionek?


Whistleblowers z wewnątrz Facebook powiedzieć, że sieć społeczna jest cenzurowanie sceptyków szczepionki COVID-19 przez degradowanie komentarzy użytkowników za pomocą algorytmu, który oblicza "wynik wahania szczepionki", Project Veritas twierdzi.

Streszczenie

  • Project Veritas twierdzi, że otrzymał wyciekłe dokumenty z Facebooka
  • Wersja 'Beta' algorytmu mającego na celu zwalczanie komentarzy antyszczepionkowych
  • James O'Keefe, szef Project Veritas, omówił dokumenty
  • O'Keefe powiedział, że uzyskał dokumenty od dwóch informatorów wewnątrz Facebooka
  • Dokumenty pokazują "szczeblowy" system, w którym platforma ocenia treści związane z wahaniami dotyczącymi szczepionek

Antyszczepionkowcy na celowniku

James O'Keefe, szef Project Veritas, twierdził w Fox News, że dwóch anonimowych pracowników Facebooka wyciekło dokumenty pokazujące, że firma testowała wersję "beta" algorytmu, aby wycelować w anty-szczepionkowców.

Dokumenty rzekomo pokazują, że wersja beta była testowana na 1,5 procent z około 3,8 miliardów użytkowników Facebooka i jego spółki zależnej, Instagram, na całym świecie.

Na podstawie wyniku VH, w zależności od treści komentarza, możemy go zdegradować lub pozostawić w spokoju" - powiedział Project Veritas jeden z anonimowych informatorów.

Projekt Veritas

James O'Keefe, szef Project Veritas, przeprowadził wywiad z anonimowym informatorem, który twierdził, że dostarczył dokumenty pokazujące, że Facebook degradował lub usuwał treści od tych, którzy wyrażali sceptycyzm wobec szczepionki COVID-19.


O'Keefe pojawił się w poniedziałek w programie Seana Hannity'ego na Fox News, aby przedstawić tę historię.

W oświadczeniu dla Project Veritas, rzecznik powiedział: "Proaktywnie ogłosiliśmy tę politykę na naszym blogu firmowym, a także zaktualizowaliśmy nasze centrum pomocy o tę informację".

Project Veritas twierdzi, że rzekomo wyciekłe dokumenty uzyskał od informatorów.

Tytuł dokumentu brzmi: "Vaccine Hesitancy Comment Demotion".

W części "streszczenie" stwierdza, że celem jest "radykalne zmniejszenie narażenia użytkowników na wahania dotyczące szczepień (VH) w komentarzach".

W dokumencie stwierdzono, że "zmniejszenie widoczności tych komentarzy stanowi dla nas kolejną istotną możliwość usunięcia barier dla szczepień, które użytkownicy platformy mogą potencjalnie napotkać".

Celem Facebooka jest "zmniejszenie innego zaangażowania komentarzy VH, w tym skrzynki, polubienia, raporty [i] odpowiedzi".

Narracja [jest] taka, żeby się zaszczepić, szczepionka jest dobra dla ciebie, każdy powinien się zaszczepić" - czytamy w dokumentach. 'Jeśli tego nie zrobisz, zostaniesz wyróżniony jako wróg społeczeństwa'.


 


Project Veritas ujawnił dokumenty, które, jak twierdzi, uzyskał od sygnalistów. Tytuł dokumentu brzmi: "Vaccine Hesitancy Comment Demotion". W części "streszczenie" stwierdza się, że celem jest "drastyczne zmniejszenie narażenia użytkowników na niezdecydowanie w sprawie szczepionek (VH) w komentarzach".

 


Dokumenty firmy zalecają "mapowanie działań", które obejmuje degradację lub całkowite usunięcie komentarzy w zależności od wagi naruszenia, według Project Veritas.

Społeczność, w której wszyscy przestrzegają przepisów

Jeden z informatorów powiedział O'Keefe, że Facebook chce "budować społeczność, w której wszyscy się podporządkowują - nie tam, gdzie ludzie mogą mieć otwartą dyskusję i dialog o najbardziej osobistych i prywatnych i intymnych decyzjach".

'To nie pasuje do narracji' - powiedział informator.

'Narracja jest taka, aby otrzymać szczepionkę, szczepionka jest dobra dla ciebie. Każdy powinien ją dostać. A jeśli tego nie zrobisz, zostaniesz wyróżniony'.

System stworzony przez sieć społecznościową dzieli użytkowników na poziomy, które oceniają komentarze na podstawie stopnia, w jakim mają one na celu zniechęcenie innych do zaszczepienia się, jak podaje Project Veritas.

Poziom 0" przypisuje się wszelkim komentarzom, które "koordynują szkody" poprzez "promowanie ingerencji w podawanie szczepionki, w tym wydarzenia, grupy, strony, konta itp. poświęconego temu celowi".

Ten poziom jest również przypisany do każdego komentarza, który "popiera" lub "promuje", że "inni nie otrzymują szczepionki".

Poziom 1" dotyczy wszelkich komentarzy, które wyrażają "alarmizm i krytykę" szczepionek, w tym "dyskredytowanie innych na podstawie ich decyzji o szczepieniu".

T1" jest również przypisywane komentarzom, które "sugerują lub dają do zrozumienia, że szczepionki są niebezpieczne, nieskuteczne, świętokradcze lub nieistotne".

Komentarze "poziomu 2" to te, które "pośrednio zniechęcają" do przyjmowania szczepionki, spekulując na temat "niesprawdzonych lub poważnych skutków ubocznych lub śmierci".

Dokumenty firmy zalecają "mapowanie działań", które obejmuje degradację lub całkowite usunięcie komentarzy w zależności od wagi naruszenia, według Project Veritas.

'Co jest niezwykłe w tych prywatnych dokumentach, że Facebook nie chciał, aby zobaczyć aż do dzisiejszego wieczora jest to, że 'Tier 2' [naruszenie] mówi nawet jeśli fakty są prawdziwe, że będziesz skierowany i zdegradowany - Twoje komentarze będą skierowane i zdegradowany,' O'Keefe powiedział Fox News.

Prezes Facebooka Mark Zuckerberg znalazł się pod presją, by rozprawić się z dezinformacją na temat szczepionek na swojej platformie

'Oni nie chcą, żebyście wiedzieli, że to robią. A to jest rynek miasta, jak wszyscy wiecie. Próbujemy odzyskać nasz rynek miejski' - powiedział.

'Niszczą twoje komentarze i de-boostują cię na Facebooku bez twojej wiedzy, że to robią.

'I oni są najwyraźniej przerażeni tym raportem, ponieważ reagują na Project Veritas, zanim by nas zaatakowali lub zignorowali.

'There is more to come'.

Na swoim blogu firmowym, Facebook przyznaje, że zmniejsza widoczność treści, które mogą nie naruszać polityki firmy, ale nie "zniechęcać kogoś do szczepień".

Dezinformacja na temat szczepionek

W marcu, Facebook ogłosił, że będzie dodawać etykiety informacyjne do postów o szczepionkach, jak rozszerza wysiłki w celu przeciwdziałania COVID-19 związane dezinformacji kwitnących na swoich platformach.

CEO Mark Zuckerberg powiedział we wpisie na blogu, że etykiety będą zawierały "wiarygodne informacje" na temat szczepionek pochodzące od Światowej Organizacji Zdrowia.

Będą one w języku angielskim i pięciu innych językach, a kolejne języki zostaną dodane w nadchodzących tygodniach.

'Na przykład, dodajemy etykietę na postach, które omawiają bezpieczeństwo szczepionek COVID-19, która zauważa, że szczepionki COVID-19 przechodzą testy bezpieczeństwa i skuteczności przed ich zatwierdzeniem' - powiedział Zuckerberg.

Sieć społecznościowa dodała również narzędzie, które ma pomóc użytkownikom zaszczepić się, łącząc ich z informacjami o tym, gdzie i kiedy mogą się zaszczepić.

Dlaczego Facebook wciąż zabrania użytkownikom mówienia, że COVID jest dziełem człowieka?

Świeże światło zostało rzucone na to, jak giganci technologii policji COVID "dezinformacji" po Dr Antony Fauci zapytał, czy wirus został wyprodukowany przez człowieka w Chinach - sentyment zakazane w całej rozległych mediów społecznych.

Polityka Facebooka określająca rodzaje "dezinformacji", o których jego użytkownicy nie mogą pisać, w szczególności wyklucza teorie, że wirus został "stworzony przez człowieka" lub "wyprodukowany" - właśnie tę teorię omawiał Fauci.

W tym samym czasie włoski dziennikarz twierdził w zeszłym tygodniu, że został ocenzurowany przez YouTube za książkę, która kwestionuje, czy wirus został opracowany w laboratorium w Wuhan, mimo że główny amerykański ekspert ds. chorób powiedział, że wymaga to dochodzenia.

Te niespójności nasuwają pytanie, czy polowanie na "dezinformację" w mediach społecznościowych nie poszło za daleko w próbach zapobiegania rozprzestrzenianiu się niebezpiecznych kłamstw, a zamiast tego nie zdławiło produktywnej debaty.

Włoski dziennikarz Fabrizio Gatti został zakazany z reklamy jego książki kwestionując pochodzenie Covid i krytykując odpowiedź Chin na Google - nawet jak top US choroby ekspert Anthony Fauci mówi, że to gwarantuje dalsze dochodzenie

Na przykład w sprawie szczepionek: Duża liczba polityk Facebooka dotyczy oczywistych dezinformacji - takich jak zakazanie twierdzeń, że szczepionki zawierają "znak bestii" lub zamieniają cię w małpę.

Ale strona mówi również, że zakazuje "twierdzeń, że szczepionki COVID-19 zabijają lub poważnie szkodzą ludziom (np. powodując zakrzepy krwi)".

Dzieje się tak pomimo faktu, że organy nadzoru medycznego w Europie i innych krajach uznały za stosowne umieścić ostrzeżenia na szczepionkach firm AstraZeneca i Johnson & Johnson, że mogą one powodować zakrzepy krwi - aczkolwiek w znikomo rzadkich przypadkach.

Jasno określona polityka

Tymczasem YouTube ma także jasno sprecyzowane zasady zakazujące podawania nieprawdy, np. mówienia, że modlitwa wyleczy wirusa lub że COVID nie jest prawdziwy.

Jednak polityka strony zakazuje postów kwestionujących skuteczność masek lub debatujących nad środkami lockdown - mimo że rządowe wytyczne dotyczące obu tych kwestii zmieniały się wielokrotnie od początku pandemii, głównie dzięki debacie na temat ich korzyści.

Oddzielne zasady dotyczące reklamy na YouTube zakazują reklam wokół "wrażliwych wydarzeń", takich jak COVID, zakazując wszystkiego, co "potencjalnie zyskuje" na tym wydarzeniu "bez korzyści dla użytkowników" - choć to, co dokładnie kwalifikuje się jako "korzyść" nie jest wyjaśnione.

To właśnie te zasady reklamy, że włoski dziennikarz Fabrizio Gatti upadł faul, gdy reklamy dla jego książki - The Infinite Error: The Secret Story Of A Pandemic That Should Have Be Avoided - zostały "blacklisted" z Google w zeszłym tygodniu.

Google powiedział, że wideo narusza zasady, ponieważ "pokazuje spekulacyjne intencje lub brak rozsądnej wrażliwości wokół globalnego kryzysu zdrowotnego".

Ale Elisabetta Sgarbi, której firma wydaje książkę Gattiego na COVID, powiedziała włoskiej agencji informacyjnej Ansa: "Istnieje duża różnica między "bezinteresowną obrazą" a prawem do krytyki.

'Mam nadzieję, że Google... może pomóc zachęcić do refleksji i dyskusji na temat katastrofy zdrowotnej i ludzkiej, która dotknęła świat'.

Gatti dodał: "Wyrażam pełną solidarność z kolegami, którzy ponieśli lub poniosą straty ekonomiczne tylko za to, że udostępnili miejsce na... moje badania.

Mam nadzieję, że Google jak najszybciej zrewiduje swoje stanowisko. Już teraz musimy znosić chiński reżim i konsekwencje jego niepowodzenia w powstrzymaniu COVID.

Działania Google'a to kolejny symptom bardzo niepokojącego trendu.

Inne polityki, które mogą dostać reklamy zakazane od Google są te, które "wydają się korzystać z tragicznego wydarzenia bez dostrzegalnych korzyści dla użytkowników", reklamy sprzedające produkty "które mogą być w niewystarczającej dostawie", a te, które "twierdzą, że ofiary wrażliwego wydarzenia były odpowiedzialne za ich własną tragedię".

Zarówno Facebook i Google twierdzą, że polityki zostały stworzone w odpowiedzi na rozprzestrzenianie się dezinformacji jako pandemii rozprzestrzeniania, i mają na celu kierowanie ludzi do wiarygodnych informacji i zatrzymać rozprzestrzenianie się twierdzeń, które mogą powodować szkody.