Zgodnie z wydźwiękiem publicznego posiedzenia Komisji Dziecięcej niemieckiego Bundestagu (Kiko), kryzysowi Corony towarzyszyło masowe naruszanie praw dzieci i młodzieży. W środę, 9 września 2020 roku, rozpoczął się "cały cykl dyskusji" na ten temat, powiedział przewodniczący Norbert Müller (Die Linke). "Jak zrobić to lepiej", w tym punkcie komisja dziecięca chce przedstawić zalecenia na koniec jego czasu jako przewodniczącego w lutym 2021 roku. Obecne spotkanie służy jako pierwszy przegląd dla debat w nadchodzących tygodniach.

Karlchen Adler zmienia właściciela

Matthias Seestern-Pauly i Norbert Müller z maskotką Bundestagu Karlchen Adler

Maskotka Bundestagu, Karlchen Adler, pluszowy zwierzak, jakiego lubią wszystkie dzieci, zdołał na minutę przykuć uwagę sali na początku sesji, kiedy to do oficjalnego zdjęcia zmienił się z rąk poprzedniego przewodniczącego Matthiasa Seestern-Pauly'ego (FDP) na ręce obecnego przewodniczącego Norberta Müllera (Die Linke). Zmiana na stanowisku przewodniczącego Komisji ds. Dzieci nastąpiła podczas letniej przerwy parlamentarnej 1 sierpnia.

Ograniczenia praw dziecka, jak np. w walce z pandemią COVID na całym świecie, "muszą być proporcjonalne", podkreśliła Claudia Kittel, szefowa organu nadzorującego Konwencję o prawach dziecka ONZ w Niemieckim Instytucie Praw Człowieka. Jeśli decydenci nie dysponują jeszcze wystarczającą wiedzą, to muszą stale kontrolować proporcjonalność podejmowanych działań.

Kittel skrytykował, że "na początku pandemii prawa dziecka nie odgrywały żadnej roli. Dzieci najwyraźniej nie były istotne dla systemu. Odpowiedzialna minister ds. rodziny, seniorów, kobiet i młodzieży nie należała do sztabu kryzysowego rządu federalnego".

Nie ignoruj głosów dzieci i młodzieży

Kittel powiedziała, że w swoim raporcie dla Komitetu Praw Dziecka ONZ napisze, że Niemcy nie zdołały zagwarantować praw uczestnictwa dzieci w prawie międzynarodowym. Szczególnego wsparcia potrzebują również grupy dyskryminowane z powodu ubóstwa lub pochodzenia, ponieważ pandemia może dramatycznie pogłębić przepaść między uprzywilejowanymi a pokrzywdzonymi.

Działaczka praw człowieka opowiedziała się za utworzeniem nowych, "silnych instytucji zajmujących się prawami dziecka", które mogłyby doradzać zainteresowanym i egzekwować postanowienia konwencji. "Brakuje nam struktur". Najpierw jednak "struktury, które mamy", od Federalnej Rady Młodzieży przez Komitety ds. Młodzieży po Parlamenty Dziecięce, "muszą być wspierane, aby nie były podsłuchiwane".

Dzieci traktowane jak przedmioty

Michael Klundt z Wydziału Stosowanych Nauk o Człowieku Uniwersytetu Nauk Stosowanych w Magdeburgu-Stendal przedstawił swoje wnioski na temat traktowania dzieci i młodzieży podczas pandemii w Niemczech. Prawa dziecka były w dużej mierze ignorowane. Rząd federalny i rządy krajów związkowych nie wypełniły swojego obowiązku ochrony i opieki nad 13 milionami dzieci, lecz "traktowały dzieci jak przedmioty". To samo w sobie było "poważną formą zagrożenia dobra dzieci".

Na początku z ochrony dobra dziecka uczyniono nawet "ochronę przed dziećmi", gdy przedstawiano je jako jedynych "super-rozprzestrzeniaczy" wirusa, skarży się Klundt. W wielu państwach należących do Konwencji o Prawach Dziecka dochodzi do poważnych naruszeń prawa międzynarodowego.

Osoby w niekorzystnej sytuacji będą w jeszcze bardziej niekorzystnej sytuacji

1,5 miliarda dzieci na świecie dotkniętych jest wykluczeniem edukacyjnym, 500 milionów nie otrzymuje zastępczej edukacji, a 350 milionów pozbawionych jest posiłków w szkole. Z kolei Konwencja o Prawach Dziecka, zgodnie z którą "we wszystkich działaniach dotyczących dzieci należy kierować się przede wszystkim najlepszym interesem dziecka", powinna być wiodącą zasadą polityki.

"Pandemia Covid 19 zwiększyła polaryzację społeczną" - zauważył Klundt. Rodziny znalazły się pod presją. Zakaz kontaktów dotyka szczególnie ubogich, bezdomnych i uchodźców, a możliwości uczestnictwa w życiu społecznym maleją. "Uprzywilejowani zdołali rozszerzyć swoją przewagę, podczas gdy ci, którzy już są w gorszej sytuacji, znaleźli się w jeszcze gorszej sytuacji". Zaobserwował również "regres społeczny", "retradycjonalizację", ponieważ ograniczenie praw dzieci w dużej mierze oznaczało również ograniczenie praw matek i spychało kobiety do przestarzałych ról.

Zorganizowanie szczytu dziecięcego z udziałem wszystkich zainteresowanych stron

Na szczęście obecnie panuje "powszechna zgoda, że coś poszło nie tak. Teraz musimy się z tym uporać". Na "szczycie dzieci" z udziałem wszystkich zainteresowanych stron, trzeba będzie wydobyć wszystkie kluczowe kwestie, naprawić błędy, które - miejmy nadzieję - nie były zamierzone, i podjąć działania, aby przywrócić prawa dzieci, a przede wszystkim zlikwidować ubóstwo.

Klundt opowiedział się za większym zaangażowaniem dzieci i młodzieży w rozwiązywanie kryzysu wirusowego, a nie tylko za zamknięciem ich placów zabaw. "Dzieci i młodzież są pierwszymi ekspertami od swojego życia. Przede wszystkim muszą zostać wysłuchani", jeśli chodzi o wyciąganie wniosków z doświadczeń i o to, "na co powinniśmy zwrócić szczególną uwagę", gdy coś takiego się powtórzy." (ll/10.09.2020)

Lista zaproszonych ekspertów

Claudia Kittel, szefowa organu nadzorującego Konwencję o Prawach Dziecka ONZ, Niemiecki Instytut Praw Człowieka

Prof. dr Michael Klundt, Wydział Stosowanych Nauk o Człowieku, Wyższa Szkoła Zawodowa w Magdeburgu-Stendal

 


Jaka jest Twoja reakcja?

confused confused
4
confused
fail fail
0
fail
love love
3
love
lol lol
2
lol
omg omg
1
omg
win win
1
win