Dlaczego WHO przeprowadziła symulację pandemii świńskiej grypy w 2009 roku?


Genewa, Szwajcaria - 03 grudnia 2019 r.: Logo Światowej Organizacji Zdrowia (WHO / OMS) w siedzibie WHO

Ten artykuł, opublikowany 5 lutego 2010 r., pierwotnie ukazał się na stronie Forbes (globalna firma medialna). Został on usunięty w połowie października 2020 roku bez wyjaśnienia. Możesz znaleźć zarchiwizowaną wersję artykułu z Forbes dzięki archive.org tutaj.

Światowa Organizacja Zdrowia

WHO oskarżana jest o celowe podsycanie histerii związanej ze świńską grypą. "Świat przeżywa prawdziwą pandemię. Opisywanie jej jako fałszywej jest fałszywe i nieodpowiedzialne" - twierdziła agencja na swojej stronie internetowej. Rzecznik WHO odmówił sprecyzowania, od kogo lub czego pochodzi ten "opis", ale trudno zignorować głównego oskarżyciela.

Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy (PACE), organizacja stojąca na straży praw człowieka, publicznie bada motywy, jakimi kierowała się WHO, ogłaszając pandemię. W istocie przewodniczący wpływowej komisji zdrowia, epidemiolog Wolfgang Wodarg, oświadczył, że "fałszywa pandemia" jest "jednym z największych skandali medycznych stulecia".

Nawet w samej agencji, dr Ulrich Kiel, dyrektor WHO Collaborating Centre for Epidemiology w Münster, Niemcy, zasadniczo nazwał pandemię oszustwem. "Jesteśmy świadkami gigantycznej błędnej alokacji zasobów [$18 miliardów jak dotąd] w zakresie zdrowia publicznego," powiedział.

Ma pan rację. To nie była tylko nadmierna ostrożność czy zwykła pomyłka w obliczeniach. Ogłoszenie pandemii i cała późniejsza pozerka odzwierciedlają czystą nieuczciwość, motywowaną nie względami medycznymi, ale politycznymi.

Bez wątpienia świńska grypa okazała się znacznie łagodniejsza niż zwykła grypa sezonowa. Amerykańskie Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom (CDC) szacuje, że zabija ona tylko w jednej trzeciej do jednej dziesiątej normalnego wskaźnika. Dane z innych krajów, takich jak Francja i Japonia, sugerują, że jest ona o wiele łagodniejsza.

Sądząc po tym, co widzieliśmy w Nowej Zelandii i Australii (gdzie epidemie już się zakończyły), a także po tym, co widzimy w innych częściach świata, w tym sezonie będziemy mieli znacznie mniej zgonów z powodu grypy niż zwykle. Dzieje się tak dlatego, że świńska grypa wypiera grypę sezonową i działa jako rodzaj szczepionki przeciwko znacznie bardziej śmiercionośnemu szczepowi.

Znaki

Czy WHO, ogłaszając pandemię w czerwcu, miała jakiekolwiek przesłanki do złagodzenia sankcji?

Absolutnie, jak już wtedy pisałem. W tym momencie pandemia trwała już 11 tygodni, a świńska grypa pochłonęła tylko 144 ofiary śmiertelne na całym świecie - tyle samo, ile osób umiera co kilka godzin z powodu grypy sezonowej. (Według danych WHO szacuje się, że rocznie umiera od 250 000 do 500 000 osób). Najłagodniejsze pandemie XX wieku zabiły co najmniej milion osób.

Ale jak organizacja mogła ogłosić pandemię, skoro jej własna oficjalna definicja określała "jednoczesne epidemie na całym świecie z ogromną liczbą zgonów i chorych ludzi". Ciężkość - liczba zgonów - jest kluczowa, ponieważ grypa powoduje "globalne rozprzestrzenianie się choroby każdego roku."

To proste. W maju, przypuszczalnie w bezpośredniej odpowiedzi na wybuch epidemii świńskiej grypy w poprzednim miesiącu, WHO ogłosiła nową, dostosowaną definicję świńskiej grypy, która po prostu eliminuje ciężkość jako czynnik. Teraz można mieć pandemię z zerową liczbą zgonów.

Krytyka polega na tym, że organizacja bezczelnie kłamała na temat tej zmiany, co może potwierdzić każdy, kto ma połączenie z internetem. Na wirtualnej konferencji w połowie stycznia menedżer WHO ds. świńskiej grypy Keiji Fukuda zapytał: "Czy WHO zmieniła definicję pandemii?". Odpowiedź brzmiała "Nie: WHO nie zmieniła swojej definicji". Dwa tygodnie później, na konferencji PACE, upierał się: "Posiadanie ciężkich zgonów nigdy nie było częścią definicji WHO."

Ale dlaczego?

Dla WHO był to po części środek ostrożności. Agencja straciła całą wiarygodność, gdy odmówiła przekształcenia ptasiej grypy H5N1 w pandemię, która ostatecznie zabiła do 150 milionów ludzi na całym świecie, jak przewidział jej "czar grypy" w 2005 roku.

Na całym świecie narody wzięły sobie do serca ostrzeżenia i wydały ogromne sumy na opracowanie szczepionek i inne przygotowania. Następnie, gdy pojawiła się świńska grypa, WHO wykreśliła słowo "ptasia grypa" i wstawiła słowo "świńska grypa", a dyrektor generalna WHO Margaret Chan arogancko pochwaliła się: "Świat może teraz zbierać owoce ostatnich pięciu lat inwestycji w gotowość na pandemię".

Ale w tym przypadku chodzi o coś więcej niż biurokratyczny interes własny. Co dziwne, WHO wykorzystała swoją fałszywą pandemię do realizacji twardo-lewicowego programu politycznego.

We wrześniowym przemówieniu dyrektor generalna WHO Chan powiedziała, że "ministrowie zdrowia" powinni wykorzystać "niszczycielski wpływ" świńskiej grypy na biedniejsze kraje, aby szerzyć przesłanie, że "zmiany w sposobie funkcjonowania globalnej gospodarki" są potrzebne do dystrybucji "dobrobytu opartego na" wartościach "takich jak wspólnota, solidarność, równość i sprawiedliwość społeczna." Wyjaśniła dalej, że powinno to być wykorzystane jako broń przeciwko "międzynarodowej polityce i systemom, które rządzą rynkami finansowymi, gospodarką, handlem i polityką zagraniczną."

Marzenie Chan legło w gruzach. Wszystko, co WHO zrobił, mówi Wodart z PACE, to "zniszczenie dużej części wiarygodności, którą powinien mieć, co jest dla nas bezcenne, jeśli w przyszłości pojawi się strach, który może okazać się zabójcą na dużą skalę."