Czy test PCR COVID jest zastrzykiem nanocząsteczek dla Twojego mózgu?


Czas nas goni: Każdego dnia naszym dzieciom i współobywatelom wstrzykuje się Nanocząsteczki w średnioterminowej śmiertelnej truciźnie: Maski, testy Covid i "szczepionki" COVID zawierają nanocząsteczki Graphene.

Nanocząsteczki wstrzykiwane do mózgu

Opierając się na informatorach i różnych wskazówkach, autor bada wraz z grupą lekarzy i decydentów, czy wymazy PCR również wstrzykują nanocząsteczki do mózgów badanych osób, gdy pobierane są próbki do testu PCR Covid-19.


Ważną wskazówką jest utrata zmysłu węchu. Wiadomo, że nanocząsteczki szkodzą zmysłowi węchu: "Nanocząsteczki uszkadzają między innymi naczynia krwionośne. Te bardzo małe cząsteczki upośledzają zdolność odczuwania zapachów. Mogą one nawet zaburzać proces uczenia się i zapamiętywania. W mózgach narażonych na działanie nanocząsteczek pojawiają się nieprawidłowości podobne do tych, które występują u osób cierpiących na choroby Alzheimera i Parkinsona. Naukowcy są tym zaniepokojeni. Nowe dane zaczęły pokazywać, jak nanocząsteczki mogą zanieczyszczać nasze mózgi. Szczególnie niepokojące jest to, że niektóre z nich mogą przedostawać się bezpośrednio przez nos do naszych ośrodków myślowych". Utrata zmysłu węchu następuje zazwyczaj po przeprowadzeniu testu PCR COVID-19. Czekające na wyniki badania laboratoryjne pozwolą nam to wyjaśnić.


Zapraszamy do współpracy: prosimy o zaopatrzenie się w materiał do badań PCR w różnych ośrodkach badawczych w kraju i za granicą. Lekarze, którzy wykonują testy PCR są odpowiednimi osobami kontaktowymi. Proszę zanieść wymazy do niezależnych laboratoriów i zbadać, czy końcówki wymazów są pokryte nanocząsteczkami. Proszę udokumentować procedurę badania i wyniki badania laboratoryjnego za pomocą dopuszczalnych przez sąd dowodów: dokumentów laboratoryjnych, zdjęć, filmów i wiarygodnych świadków (techników laboratoryjnych, lekarzy, policjantów działających jako osoby prywatne itp.)


Wszystkie laboratoria, z którymi się do tej pory kontaktowaliśmy, odpowiedziały na nasze zapytania żelaznym milczeniem. Pracownicy laboratoriów najwyraźniej bardziej dbają o swoją karierę niż o zdrowie i życie swoich współobywateli. Wygląda na to, że my, ludzie, będziemy musieli sami zbadać tę sprawę.

Dowody naukowe

Covid-Iniekcje, wymazy do testów PCR i maski na twarz są skażone toksycznymi nanocząsteczkami tlenku grafenu

Nasi hiszpańscy przyjaciele ryzykują życiem, aby przekazać te informacje opinii publicznej. Naukowcy z LaQuintaColumna.net opublikowali wyniki swojej analizy fluorescencji UV "szczepionki" firmy Pfizer BioNanoTech, która jest silnie zanieczyszczona nanocząsteczkami tlenku grafenu.


Wykres w filmie został dostarczony przez prof. dr Pablo Campra. Kierował on analizą toksycznej zawartości fiolki ze "szczepionką", którą naukowcy badali za pomocą mikroskopii optycznej i elektronicznej, spektroskopii i innych metod analitycznych. Szczepionka" (środek bojowy) składa się z nanocząsteczek tlenku grafenu o masie 99,103%. Na filmie, zaczynającym się od 1m 56s, zaszczepiona matka wizualizuje magnetyczny tlenek grafenu wstrzyknięty w jej ramię w miejscu wstrzyknięcia przy użyciu fluorescencyjnego światła UV:


Dowiedz się, jak zespół naukowców we współpracy z hiszpańskim mikrobiologiem Ricardo Delgado Martin z LaQuintaColumna.net odkrył związek pomiędzy nanocząstkami tlenku grafenu i polami elektromagnetycznymi, tj. spektrum mikrofal 5G w szczególności. Śmiertelne skutki uboczne nanocząstek tlenku grafenu (krzepnięcie krwi itp.) są dokładnie takie, jakie fałszywie przypisuje się "Covid-19":



Tutaj kilka linków Corona Nanotech:

Profesor medycyny Peter McCullough: "CORONA to BIOTERRORYZM"


20 kwietnia 2021 - Włoscy naukowcy potwierdzają: Wymazy do testów PCR są skażone mikrowłóknami i nanocząsteczkami

Fizyk doświadczalny i badacz biomateriałów prof. Antonietta Gatti zbadała pod mikroskopem elektronowym wymazy testowe PCR i przeanalizowała ich skład. Wynik: Wymazówki wykonane są z twardych materiałów i zawierają dużą ilość niezadeklarowanych mikro- i nanocząsteczek srebra, aluminium, tytanu, włókien szklanych itp. które w ciałach ofiar testów zachowują się jak azbest.


Na początku kwietnia 2021 r. prof. Gatti poinformowała włoski parlament o niepokojących wynikach swojego naukowego śledztwa dotyczącego masek i testów PCR:


W wywiadzie z Shimonem Yanowitzem z Izraela, Prof. Gatti mówi o mikro i nano cząsteczkach, które znalazła w maskach na twarz, wymazach do badań PCR i "szczepionkach":


March 28, 2021 - Maski na twarz i wymazy do testów PCR są skażone mikrowłóknami Morgellons

Mikrowłókna Morgellons są wbudowane w końcówki wielu (chińskich) wacików testowych PCR. Po co? Autor zbadał wymazy testowe PCR pod mikroskopem przy zaledwie 20-krotnym powiększeniu. Owe włókna Morgellons na końcówkach wacików testowych wyglądają wszystkie dokładnie tak samo. Oznacza to, że nie mogą to być "pasożyty", jak mylnie insynuuje Szwajcarska Telewizja Państwowa (SRF) w tym słabo zbadanym raporcie (szwajcarski niemiecki). Przeczytaj tutaj.

SRF, choć finansowana z obowiązkowych opłat, nie zadała sobie nawet trudu, aby poddać analizie skład chemiczny mikrowłókien. To co prezentuje SRF to nic innego jak spekulacje - żeby nie powiedzieć propaganda.

Naturalnie rosnące organizmy (pasożyty) nie wyglądają dokładnie tak samo. Wrodzone ruchy mikrowłókien nie są w żaden sposób spowodowane elektrostatyką (co SRF fałszywie twierdzi). Włókna tekstylne naładowane elektrostatycznie nie poruszają się w ten sposób. Autor zbadał bawełniane patyczki do uszu pochodzące od kilku głównych dystrybutorów. Wynik: Wszystkie bawełniane patyczki do uszu były całkowicie czyste i wolne od mikrowłókien. Znacznie wyższe wymagania jakościowe dla wymazów do testów PCR sugerują celowe zanieczyszczenie.

Ponadto, autor w międzyczasie odkrył również włókna Morgellons w maskach na twarz, a nawet w niektórych przetworzonych produktów spożywczych (pizza, chleb, itp.) z różnych głównych dystrybutorów ...


25 marca 2021 r. Końcówki wielu wymazówek do PCR są przygotowywane przy użyciu niezwykle rakotwórczego tlenku etylenu (EO). 

Badania, takie jak badanie kohortowe dotyczące śmiertelności i zachorowalności na raka wśród pracowników produkcji tlenku etylenu, dostarczają dowodów na toksyczność i niebezpieczność TE:


Wnioski: "Corona" kryje szeroko zdywersyfikowaną kampanię militarną na skalę międzynarodową

Autor niniejszej analizy służył w Dowództwie Szkolenia Taktycznego Przywództwa Szwajcarskich Sił Zbrojnych. Specjalność CBRNE: Obrona przed zagrożeniami chemicznymi, biologicznymi, radiologicznymi, nuklearnymi i materiałami wybuchowymi.

Producenci "szczepionek" i ich wspólnicy w polityce, władzach, nauce i mediach będą fałszywie twierdzić, że "złośliwie zmutowany" wirus SARS-CoV-2 jest odpowiedzialny za masy chorych i zmarłych z powodu zakrzepów krwi, raka, guzów, burzy cytokinowej z niewydolnością wielu organów. W trakcie tego procesu, kierownictwo kampanii przeciwnika zleca przekształcenie chorych i zmarłych w "Covid-19 chorych" i "Covid-19 zmarłych" poprzez użycie fałszywie pozytywnych testów PCR. Wróg planuje wykorzystać ofiary swojej broni biologicznej do wywołania skrajnej masowej paniki i uzasadnienia obowiązkowych masowych testów i zastrzyków, jak również deportacji "podejrzanych o chorobę" i "podejrzanych o terroryzm", czyli nieszczepionych patriotów, którzy sprzeciwiają się wrogiemu przejęciu.

Kierownictwo przeciwnej kampanii dąży do wywołania maksymalnego efektu szoku poprzez jak największą liczbę ciężko chorych i zmarłych dzieci. Aby rodzice zaakceptowali propagandę o "zmutowanym zabójczym wirusie" (wariant Andromedy) jako przyczynie śmierci, nie mogą się dowiedzieć, że ich dzieci zostały "przetestowane" i "zaszczepione" bronią biologiczną. Dlatego napastnik zleca, aby dzieci od 10 roku życia były uznawane za "zdolne do sądu" i potajemnie "testowane" i "szczepione" w szkołach itp. nawet wbrew woli rodziców. Wróg chce wykorzystać zszokowanych rodziców w medialnie skuteczny sposób, aby uwypuklić swoją propagandę Corony i swoje żądania zastosowania dwulicowych środków.