Czy Omicron jest mniej śmiertelny niż grypa sezonowa?


Omikron 1

Powołując się na ekspertów z Uniwersytetu w Waszyngtonie, MailOnline donosi, że szacowana śmiertelność Omicrona może sprawić, że będzie on mniej śmiertelny niż grypa sezonowa.

Znika uzasadnienie dla utrzymywania ograniczeń

"Nie, nie mów tak!" - wołają zgodnie technokraci.

"Niektórzy eksperci zawsze twierdzili, że koronawirus w końcu przekształci się w sezonowego wirusa podobnego do przeziębienia, w miarę jak świat będzie nabierał odporności dzięki szczepionkom i naturalnym infekcjom" - donosi serwis informacyjny. "Jednak wydaje się, że pojawienie się wysoce zmutowanego wariantu Omicron przyspieszyło ten proces".

Naukowcy z Uniwersytetu Waszyngtońskiego, którzy obecnie modelują wpływ Omicronu, twierdzą, że zabije on o 99% mniej ludzi niż Delta.

Oznacza to, że wskaźnik śmiertelności z powodu zakażenia (IFR) wynosi około 0,07%, co oznacza, że tylko jedna na 1430 osób umrze po zachorowaniu na Omicron.

Dla porównania, IFR dla grypy wynosi od 0,01 do 0,05%.

Jeden z byłych doradców rządowych zasugerował, że łagodność Omicronu sprawia, że drakońskie restrykcje lockdown są absurdalne.

"Powinniśmy zadać sobie pytanie, czy uzasadnione jest podejmowanie jakichkolwiek działań, których nie podjęlibyśmy w przypadku gorszego sezonu grypowego" - powiedział profesor Robert Dingwall.

"Jeśli nie wprowadzilibyśmy tych środków w listopadzie 2019 r., to dlaczego robimy to teraz? Jakie jest konkretne uzasadnienie, by to zrobić?" - zapytał.

Omikron 1

 

Czy pandemia już się skończyła?

"Jeśli ciężkość zakażeń wirusem Covid spada do tego stopnia, że jest porównywalna z grypą, to naprawdę nie powinniśmy podejmować wyjątkowych działań interwencyjnych".

Jak pisze dziś Will Jones, mimo rekordowej liczby przypadków w Wielkiej Brytanii w okresie świątecznym, obłożenie oddziałów intensywnej terapii COVID wynosi mniej niż jedną czwartą szczytowego poziomu ze stycznia ubiegłego roku.

"Bez względu na to, czy jest to wynikiem większej odporności populacji, łagodniejszego szczepu, czy też lepszych metod leczenia, jest to oczywiście bardzo pożądane" - pisze Jones.

"Jest to również potwierdzenie, że pandemia jest już naprawdę zakończona - w zasadzie teraz wydajemy ogromne środki na walkę z rozprzestrzenianiem się przeziębienia - i nadszedł czas, aby rząd przyjął ten fakt do wiadomości, zniósł wszystkie ograniczenia, zakończył wszystkie uprawnienia nadzwyczajne i zakończył stan wyjątkowy".

Całkowite niepowodzenie Omicronu w spowodowaniu zniszczeń zbliżonych do tych, które przewidywali doradcy rządowi SAGE, po raz kolejny dowodzi, że ich alarmistyczne bzdury nie powinny być dłużej respektowane.

Profesor Neil Ferguson powiedział, że bez dalszych ograniczeń Omicron w szczytowym momencie pochłaniałby od 3 do 5 tysięcy istnień ludzkich dziennie.

W rzeczywistości obecna średnia 7-dniowa łączna liczba zgonów spowodowanych przez COVID-19 w Wielkiej Brytanii (z których prawie wszystkie nie są nawet Omicronem ze względu na jego łagodność) wynosi 160.

Po raz kolejny spektakularnie się pomylili.

 


Artloft