Czy Black Goo łączy wszystkie zjawiska paranormalne?


black goo titelbild neut

Nanotechnologia. Jest to jedna z najważniejszych technologii dnia dzisiejszego i przyszłości. Prawdopodobnie czytasz te słowa na urządzeniu z układem półprzewodnikowym, którego elementy mają wielkość zaledwie kilku nanometrów. Mniej więcej tyle, ile mają trzy nici DNA leżące obok siebie. W tej skali wielkości napotykamy na nowe dziedziny i nową fizykę, która nie występuje w żadnej innej skali wielkości: paradoksalnie działające pole kwantowe. Jest jeszcze "Black Goo". Zaprogramowana materia w nanoskali. Inteligentny czarny olej, który może zawładnąć człowiekiem i materią. Czy jest to zjawisko duchowe, czy technologiczne? Co to znaczy i skąd się wzięło? Czy jest żywy? I czy odgrywa jakąś rolę w obecnym procesie transformacji ludzkości?

Nanofabrykator - "Maszyna Świętego Mikołaja

Postęp technologiczny w naszym świecie nie jest rozwojem organicznym. Jest on produktem skoncentrowanej siły i jest kontrolowany przez niewidzialną rękę. Ma swój cel końcowy i przeznaczenie. I zazwyczaj jest inny, niż się wydaje na pierwszy rzut oka. Przyjrzymy się nanofabrykatorom i programowalnej materii, omówimy scenariusz apokalipsy Gray-Goo i poznamy fascynującą historię tajnej operacji w czasie wojny na Falklandach. Zobaczycie, że Black Goo jest klejem, który trzyma wszystkie zjawiska paranormalne razem i że Hollywood zawsze było pełne symboliki Black Goo. Poznamy prawdziwą agendę stojącą za chemtrails i dowiemy się czym są Morgellions. Zobaczymy, co to wszystko ma wspólnego ze szczepieniami i 5G-7G. Alchemiczny proces transmutacji ukaże się nam w nowym świetle i zobaczymy prawdę kryjącą się za Szarymi Kosmitami.

Skąd się one wzięły i co to wszystko ma wspólnego z tajemniczą czarną cieczą, Black Goo?

Pierwszy napój z kielicha nauk przyrodniczych czyni człowieka ateistą, ale na dnie kielicha czeka Bóg. -Werner Heisenberg

image 3 2

"W ciągu najbliższych czterdziestu lat wydarzy się coś, co zmieni rzeczy w ten sposób, prawdopodobnie bardziej niż cokolwiek innego od czasu, gdy opuściliśmy jaskinie. "- James Burke

James Burke ma wizję przyszłości. Wierzy, że w połowie tego wieku, być może już w 2042 roku, nasz świat będzie zdeterminowany przez nowe urządzenie: nanofabrykę.

Te maleńkie fabryki będą początkowo duże, jak wczesne komputery, ale wkrótce będzie można kupić taką, która zmieści się na biurku. Wrzucasz kilka surowców - może to być woda, powietrze, brud i, jeśli to konieczne, kilka proszków rzadkich pierwiastków - i nanofabryka przystępuje do pracy. Zasilana przez elastyczne panele fotowoltaiczne, które otaczają Twój dom, rozbija cząsteczki surowców i manipuluje nimi na poziomie atomowym, aby... stworzyć cokolwiek zechcesz. Jedz. Nowy laptop. Kopia debiutanckiego albumu Kate Bush "The Kick Inside". Cokolwiek, pod warunkiem, że dasz mu zarówno surowce, jak i schemat, jak to stworzyć.

Brzmi to jak science fiction - choć w mniejszym stopniu niż kiedyś, dzięki pojawieniu się w ostatnich latach drukarek 3D. Burke, który prowadził program BBC "Tomorrow's World", w którym zapoznawał widzów z wszelkiego rodzaju technologiami, ma dziesięciolecia doświadczenia w przewidywaniach technologicznych. Nie jest on jedynym, który uważa nanofabrykę za technologię, która na zawsze zmieni świat. Eric Drexler, przez wielu uważany za ojca nanotechnologii, w latach 90. pisał o molekularnych asemblerach, hipotetycznych maszynach zdolnych do manipulowania materią i konstruowania molekuł na poziomie nano, rzędów wielkości jednej miliardowej części metra.

zdjęcie 1

Richard Feynman, słynny inspirujący fizyk i ekscentryk grający na bongo, wygłosił w 1959 roku wykład, który zainspirował Drexlera. Wykład Feynmana, zatytułowany "Plenty of Room at the Bottom", spekulował na temat świata, w którym możliwe byłoby poruszanie pojedynczymi atomami. Uważa się to za trudniejsze niż produkcja molekularna, która polega na manipulowaniu nieco większymi kawałkami materii, ale do dziś nikt nie był w stanie wykazać, że takie maszyny łamią prawa fizyki. Obejrzyj tutaj.

W ostatnich latach poczyniono postępy w tym kierunku. Możemy osiągnąć szybszy postęp naśladując procesy biologiczne, gdzie pojedyncze komórki, zoptymalizowane przez "miliardy lat ewolucji", rutynowo manipulują substancjami chemicznymi i molekułami, aby utrzymać nas przy życiu.

Ale marzenie o nanofabrykatorze nie jest jeszcze martwe. Być może jeszcze bardziej zdumiewające od samej idei posiadania takiego urządzenia - czegoś, co może stworzyć wszystko, co tylko zechcesz - są potencjalne konsekwencje, jakie może to mieć dla społeczeństwa. Nagle wszystko, czego potrzebujesz, to światło i surowce. Głód nie będzie już problemem. Bo czym tak naprawdę jest żywność? Węgiel, wodór, azot, fosfor, siarka. Nic, czego nie można by znaleźć przy odrobinie brudu, powietrza i może odrobinie biomasy dla zwiększenia wydajności.

Podobnie nie musisz się martwić, że nie będziesz miał leków, jeśli tylko masz przepis i nanofabrykator. Przecież z tych samych elementów, które wymieniłem powyżej, równie dobrze można by zrobić insulinę, paracetamol i prawdopodobnie lepsze leki przyszłości.

To, co Internet zrobił dla informacji - dzielenie się, przesyłanie i powielanie jej z łatwością, natychmiast - nanofabrykator zrobi dla obiektów fizycznych. Energia będzie dostępna w obfitości ze słońca; twoja Santa maszyna będzie w stanie generować nowe panele słoneczne i baterie, aby wykorzystać i przechowywać tę energię, kiedy tylko będzie potrzebna.

Nagle tylko trzy dobra mają wartość: surowce dla nanofabrykatora (z których wiele, w zależności od tego, co chcesz stworzyć, jest obficie dostępnych w otaczającym nas świecie); same nanofabrykatory (chyba że potrafią się samoreplikować, w takim przypadku czeka je tylko prosta "konwersja" surowców); i wreszcie projekty rzeczy, które chcesz stworzyć.

image 4 2

Duński start-up technologiczny Atlant pracuje już nad pierwszym prototypem nanofabrykatora. Atlant to starożytne określenie Atlantydy. I oczywiście logo firmy to jednooka piramida - odcisk palca Lucyfera. Przeczytaj tutaj.

Czy w świecie, w którym wszyscy mają pod dostatkiem dóbr materialnych, ktokolwiek dostrzeże potrzebę gromadzenia tych planów? Co oznacza "zysk" w świecie, w którym można produkować wszystko, co się chce?

Jak ujął to Burke, "zniszczy to obecny system społeczny, ekonomiczny i polityczny, ponieważ stanie się on pozbawiony znaczenia... każda instytucja, każdy system wartości, każdy aspekt naszego życia został określony przez niedobór: problem dystrybucji skończonej ilości rzeczy. Nie będzie potrzeby istnienia żadnej z instytucji społecznych."

Innymi słowy: Jeśli nanofabryki zostaną kiedykolwiek zbudowane, systemy i struktura świata jaki znamy zostały zbudowane aby rozwiązać problem, który potem nie będzie już istniał.

W pewnym sensie spekulowanie o świecie tak odległym od naszego przypomina mi ostrzeżenie Eliezera Yudkowsky'ego przed próbami odgadnięcia, co superinteligentna SI może zrobić z ludzkością. Jesteśmy ograniczeni do patrzenia na rzeczy w naszych własnych kategoriach; możemy postrzegać mysz jako niski poziom na skali inteligencji, a Einsteina jako najwyższy. Ale superinteligencja wykracza poza skalę; nie ma sensu porównywać jej z czymkolwiek, co znamy, ponieważ jest innego rodzaju. W ten sam sposób taki świat różniłby się od świata, w którym żyjemy obecnie.

My również będziemy inni w swoim rodzaju. Bardziej wyzwoleni niż kiedykolwiek od instynktu przetrwania, wielkiej walki ludzkości. Przynajmniej to jest to, co jest obiecane. Ponieważ nigdzie nie jest napisane, że ta technologia będzie swobodnie dostępna dla wszystkich i nie będzie używana do kontrolowania mas. Żadna ludzka próba pomiaru nie jest w stanie pojąć, co znajduje się wewnątrz tej czarnej dziury, fizycznej osobliwości. Podobnie, żadne ludzkie próby prognozowania nie są w stanie uchwycić, jak będzie wyglądała przyszłość za zasłoną tej technologicznej osobliwości. A może są w stanie?

Programmable Matter - 'Lucifer's Sound'

Dynamic Physical Rendering (DPR) opisuje sub-obszar badawczy nanotechnologii w konwergencji z robotyką, jak również proces dynamicznego układania inteligentnych cząstek materiału w rzeczywiste makro-ciała o dowolnym programowalnym kształcie. Znany również jako programowalna materia. Grupa badawcza Claytronics jest liderem w dziedzinie syntetycznej rzeczywistości. Należy do Uniwersytetu Carnegie Mellon w Pittsburghu założonego przez elitarną rodzinę Carnegie. Claytronics to abstrakcyjna koncepcja przyszłości, która łączy robotykę w skali nano i informatykę w celu stworzenia indywidualnych komputerów w skali nanometrów, zwanych atomami claytronic lub katomami, które mogą wchodzić w interakcje ze sobą, tworząc namacalne obiekty 3D, z którymi użytkownik może wchodzić w interakcje. W skrócie: tworząc sztuczne atomy claytronowe, można tworzyć dowolne obiekty 3D i wchodzić z nimi w interakcję tak, jakby były wykonane z gliny (po niemiecku glina). Są to dowolne materiały o zmiennym kształcie. W dolnym artykule CNN z 2009 roku, Intel pokazuje jak to "w przyszłości" mogłoby wyglądać, więc pewnie od dawna jest to możliwe w programach Black Budget.


W przeciwieństwie do nanofabrykatora, jest to rodzaj inteligentnego szlamu/gliny, który formuje się w obiekty pod wpływem zewnętrznego sygnału zgodnie z zaprogramowaniem. Zastosowania tego rozwiązania są nieograniczone: możesz stworzyć dowolny obiekt, postacie z gier wideo mogłyby opuścić twój telewizor, możliwa byłaby protetyka na zamówienie, mógłbyś mieć dotykową kopię siebie pojawiającą się u odbiorcy połączenia podczas wykonywania połączenia, mógłbyś budować całe miasta za pomocą tego rozwiązania i wiele więcej. Możliwości dla samego przemysłu rozrywkowego są ogromne. Teoretycznie jednak, gdy claytronika osiągnie rozmiary atomów, można będzie stworzyć całkowicie syntetyczny świat materialny (jeśli dostępna będzie wystarczająca ilość materiałów - raczej mało prawdopodobne). Obejrzyj tutaj.

Inną formą "cyfrowej gliny" jest "zmiennokształtny stół 3D" zaprezentowany przez Seana Follmera w wykładzie TED w CERN. Dzięki niemu cyfrowe obiekty mogą natychmiast pojawiać się przed nami w 3D, a ludzie mogą "fizycznie" współpracować nad projektami na dowolną odległość. Jakby stworzony na miarę ery domowego biura.


Nazwa Claytronics nie jest przypadkowa. Gdzie jeszcze słyszeliśmy słowo "glina" w połączeniu z naszą wykreowaną rzeczywistością?

Lecz teraz, o Panie, Ty jesteś naszym Ojcem; my jesteśmy gliną, a Ty naszym garncarzem; wszyscy jesteśmy dziełem Twoich rąk. (Izajasza 64:8)

Oto ja jestem wobec Boga, tak jak ty; ja też zostałem ulepiony z kawałka gliny (Job 33:6).

Ale kim ty jesteś, człowieku, by odpowiedzieć Bogu? Czy to, co jest uformowane, powie do swego mistrza: "Dlaczego mnie takim uczyniłeś?". Czy garncarz nie ma prawa nad gliną, aby z tej samej bryły uczynić jedno naczynie do użytku zaszczytnego, a drugie do użytku haniebnego? (Rz 9:20-21)

Termin glina jest zawsze używany w (angielskiej) Biblii w odniesieniu do materii stworzonej/uformowanej przez Boga, szczególnie w odniesieniu do stworzenia człowieka (jest tam też kilka innych wersetów biblijnych). A to, że użyto właśnie terminu CLAYtronics, jest aluzją kabały do tej prawdy. Biblia ostrzega również, że ludzie/materia zostaną zmieszani z technologią. W Księdze Daniela jest przepowiedziane, że ludzkie nasienie (DNA) zostanie zmieszane z żelazem (technologią).

"Ale to, że widziałeś żelazo zmieszane z gliną, oznacza, że chociaż będą one zmieszane z nasieniem człowieka, to jednak nie będą do siebie przylegać, tak jak żelazo nie miesza się z gliną." (Daniela 2:43)

Za pomocą Claytronics, swojej gliny, Lucyfer chce stworzyć świat na SWÓJ obraz i nadpisać dzieło Jahwe. Na końcu tego rozwoju technologicznego jest synteza rzeczywistości.

I oczywiście, hollywoodzkie programowanie w programowalną materię idzie pełną parą od lat: od zmiennokształtnego robota T-1000 w Terminatorze, przez Star Trek, Transformers, do filmu Disneya Big Hero 6, i pewnie jeszcze więcej. Proszę je wszystkie szybko obejrzeć.



Zwróć uwagę na "przyszłość jest teraz" w 0:50 i "dont you realize what the arctic find means" w 0:55 ... Będą ważne w trakcie artykułu.


Podobnie jak Terminator T-1000, istnieje teraz, dzięki brytyjskim naukowcom, programowalny "zmiennokształtny płynny metal".


Wil McCarthy to amerykański pisarz science fiction, który napisał kilka książek non-fiction na temat programowalnej materii. Jego książka z 2003 roku "Hacking Matter" dotyczy następujących kwestii:

"Programowalna materia nie jest prawdopodobnie następną rewolucją technologiczną, może nawet nie kolejną. Ale nadchodzi, a kiedy już nadejdzie, zmieni nasze życie bardziej niż jakikolwiek inny wynalazek. Wyobraź sobie, że możesz sam zaprogramować materię - jednym kliknięciem myszy zmienić ją z twardej w miękką, z papieru w kamień, z fluorescencyjnej w superodblaskową, aż po niewidzialną. Przy wsparciu takich firm jak Levi Strauss, IBM i Ministerstwo Obrony, fizycy półprzewodników opracowują obecnie w laboratoriach MIT, Harvard, Sun Microsystems i innych miejscach tablice mikroskopijnych elementów, tak zwanych "kropek kwantowych", które mogą zachowywać się jak programowalne atomy. Mogą być elektronicznie skonfigurowane do naśladowania właściwości dowolnego znanego atomu, a następnie zmienione tak szybko, jak sygnał elektryczny, aby zachować właściwości innego atomu. Wkrótce będzie można nie tylko włączyć nienaturalne właściwości, takie jak zmienny magnetyzm, programowalne smaki lub egzotyczne wiązania chemiczne do materii stałej, ale także zmieniać te właściwości według własnej woli. "

Hm - interesujące. Kropki kwantowe plastra szczepionkowego są więc również istotnym składnikiem programowalnej materii. Widzicie, że ta programowalna materia działa na najbardziej podstawowe mechanizmy materii.

Nano-Assembler i scenariusz apokalipsy Gray-Goo

Kim Eric Drexler jest amerykańskim inżynierem, pionierem i wizjonerem w dziedzinie nanotechnologii molekularnej. Naukowiec z MIT, jako pierwszy uzyskał tytuł doktora w dziedzinie nanotechnologii molekularnej w 1992 roku i jako pierwszy przedstawił ideę tak zwanego asemblera w swojej książce Engines of Creation (1986). W nanotechnologii molekularnej asembler (także asembler molekularny) jest hipotetycznym robotem (nanobotem) o niewielkich rozmiarach, który manipuluje pojedynczymi atomami i cząsteczkami. Może on być wykorzystany do tworzenia struktur molekularnych, które nie występują w naturze. Asemblery mogą być programowane i są samoreplikujące, więc rozmnażają się podobnie jak asemblery występujące w naturze (bakterie i pierwotniaki), których programowanie jest zdeterminowane przez geny. Asembler może tworzyć kompletne kopie samego siebie przy pomocy właściwych schematów i przy odpowiednim wkładzie surowców i energii. Kiedy tych kopii jest więcej i ich liczba rośnie wykładniczo przez pewien czas, są one przeprogramowywane, aby wytworzyć inny produkt. Asembler jest najlepiej wykonany z węgla w jego diamentowej formie. Drexler był również pierwszym, który opisał hipotetyczny scenariusz zagłady stworzony przez samoreplikujące się nanoasemblery w swoim magnum opus Engines of Creation: The Gray Goo Scenario (niem.: Grauer Schleim).

Scenariusz ten przedstawia niekontrolowany wzrost samoreplikujących się nano-asemblerów zaprogramowanych do produkowania nowych nano-asemblerów z materii organicznej, które następnie powtarzają tą samą procedurę ponownie ad infinitum. W ten sposób liczba mikroskopijnych nano-asemblerów rośnie wykładniczo i po krótkim czasie te termitopodobne nano-boty całkowicie i na zawsze zniszczyły całą biomasę świata - ziemię, rośliny, zwierzęta, ludzi. W czasie krótszym niż 10 godzin jeden z nich urósłby do 68 miliardów, w czasie krótszym niż jeden dzień ważyłby tonę, a w czasie krótszym niż dwa dni pochłonąłby całą masę Ziemi. Każdy atom został przekształcony w nanobota, nie byłoby szans na zatrzymanie tego procesu ekofagii ani na ucieczkę. Byłby to ostateczny koniec wszystkiego i wszystkich.

image 2 3

Oto jak mógłby wyglądać ten proces.

To, co na początku brzmi jak science fiction, w rzeczywistości traktowane jest przez świat bardzo poważnie. Mimo że Drexler po latach zdystansował się od swojej hipotezy, ponieważ jego zdaniem była ona możliwa, ale mało prawdopodobna, a wynikająca z niej paranoja była szkodliwa dla jego dziedziny badań, założony przez niego Foresight Institute wzywa do wbudowania mechanizmów kontrolnych w maszyny molekularne. Kontrole te byłyby w stanie zapobiec wszelkim celowym nadużyciom nanotechnologii i w ten sposób uniknąć scenariusza Gray Goo. Nawet książę Karol w 2004 roku wezwał Royal Society do sporządzenia szczegółowego raportu na temat zagrożeń związanych z nanotechnologią i potencjalnym scenariuszem Gray-Goo. Przeczytaj tutaj.

Wówczas jednak Royal Society stwierdziło, że technologia ta jest jeszcze zbyt odległa w czasie, aby jednoznacznie ocenić potencjalne zagrożenia. Ale od tego czasu minęło 17 lat, technologia jest już dostępna i nadal nie jest uregulowana. Center for Responsible Nanotechnology również ostrzega przed scenariuszem Gray-Goo i zakłada, że nie może się on wydarzyć przypadkowo, lecz musiałby być specjalnie zaplanowany. Bardziej prawdopodobne i groźne są jednak inne zastosowania nanotechnologii jako broni i związany z tym nano-terroryzm oraz uzbrojenie w nanowebronie.

"Produkcja molekularna otwiera możliwość stworzenia niezwykle skutecznej broni. Przykładowo, najmniejszy owad ma rozmiar około 200 mikrometrów; jest to prawdopodobna wielkość dla nanotechnologicznie wyprodukowanej broni przeciwpiechotnej, zdolnej do wyszukiwania i wstrzykiwania jadu niechronionym ludziom. Śmiertelna dawka toksyny jadem kiełbasianym dla człowieka wynosi około 100 nanogramów, czyli około 1/100 objętości broni. Do jednej walizki można by zapakować do 50 miliardów urządzeń przenoszących toksyny - teoretycznie wystarczających do zabicia każdego człowieka na Ziemi. Pistolety wszystkich rozmiarów byłyby znacznie potężniejsze, a ich pociski mogłyby być samonaprowadzające. Sprzęt lotniczy i kosmiczny byłby znacznie lżejszy i potężniejszy, zbudowany z minimalnej ilości metalu lub bez niego i byłby znacznie trudniejszy do wykrycia przez radar. Wbudowane komputery pozwoliłyby na zdalną aktywację dowolnej broni, a bardziej kompaktowe zasilanie pozwoliłoby na znaczne ulepszenie robotyki. Te pomysły ledwie zarysowują powierzchnię tego, co jest możliwe.

Rój nanobotów montażystów z filmu "Dzień, w którym Ziemia stanęła w miejscu".

Na stronie popierającej transhumanizm znajduje się długa lista terminologii transhumanistycznych wraz z ich wyjaśnieniami. Co ciekawe, istnieje kilka określeń "Goo" dla różnych zastosowań nano-botów/asemblerów. Poza opisanym już scenariuszem Gray-Goo, istnieją następujące inne scenariusze Goo: Przeczytaj tutaj.

Golden Goo: Pomysł polega na wykorzystaniu nanomaszyn do filtrowania złota z wody morskiej. Jeśli ten proces wymknie się spod kontroli, otrzymamy hałdy złotej mazi ("problem ucznia czarnoksiężnika"). Trochę łatwiejszy do opanowania niż scenariusz z szarym golem, ale wciąż problematyczny.

Green Goo: Nanomaszyny lub bioinżynieryjne organizmy używane do kontroli populacji ludzi, przez rządy lub grupy eko-terrorystyczne. Najprawdopodobniej działałyby poprzez sterylizację ludzi poprzez skądinąd nieszkodliwe infekcje. Nick Szabo, informatyk, który prawdopodobnie był zaangażowany w rozwój Bitcoina, napisał w 1993 roku esej o scenariuszu Green Goo. Opisuje on, że możliwe jest zmodyfikowanie wirusów tak, aby zabijały lub czyniły bezpłodnymi tylko ludzi lub pewną grupę ludzi, coś podobnego jest już robione w celu eksterminacji pewnych gatunków zwierząt i byłby to humanitarny sposób radzenia sobie z rzekomym problemem przeludnienia.

Red Goo: Gra w to i odnosi się do celowo wydany nanotechnologii zabić wielu ludzi wantonly, w przeciwieństwie do przypadkowo uwalniając go (Gray Goo).

Kakhi Goo: Nanotechnologia wojskowa.

Blue Goo: Nanomaszyny używane do ochrony przed Gray Goo i innymi niszczycielskimi nanomaszynami, być może nawet do egzekwowania prawa (Nanarchia). Zgodnie z wpisem w Jargon File, jest to czasami używane w odniesieniu do każdej formy łagodnej nanotechnologii w środowisku.

Są też mniej poważne About Goo (podczas Singularity tylko nietranshumaniści są zabijani przez nanomaszyny) i Pink Goo ("Pink Goo odnosi się do starotestamentowych małp, które widzą swój cel jako płodny i rozmnażający się, aby wypełnić kosmos wieloma innymi takimi małpami, które nie zostały zmienione."). To ostatnie przypomina mi jednak Ghostbusters II, film o paranormalnym różowym szlamie, który rozprzestrzenia się po Nowym Jorku i żywi się negatywnymi ludzkimi emocjami... Prawda w zasięgu wzroku? Przeczytaj tutaj.

image 10 2

Tak więc samoreplikujące się i programowalne nano-asemblery mogły istnieć już od dawna, oraz od dawna były one pokazywane w fikcji. Jednak w rzeczywistości są one tam zawsze pokazywane w czarnej jak smoła przestrzeni. Kabała, niewidzialna ręka stojąca za środowiskiem naukowym i przemysłem rozrywkowym, wykorzystuje dzieła fikcji, aby karmić masy ideami, które służą ich agendzie i aby dać ich planom tarczę zaprzeczenia. Przyjrzyjmy się najważniejszemu "goo" w rzeczywistości i fikcji: czarnemu goo .

Black Goo - Wojna o Falklandy i rzeczywistość

Przeszłość wielokrotnie pokazała, że w laboratoriach społeczności wywiadowczej przeprowadzane są potworne i niewyobrażalne eksperymenty. Prawdopodobnie nawet w tej chwili. Agencje wywiadowcze i wojskowe gromadzą ogromne zasoby wiedzy naukowej, dysponują ogromnymi funduszami, których pozazdrościłby im każdy naukowiec z sektora publicznego, a jednocześnie prawie każdy projekt jest objęty tajemnicą. My jesteśmy tylko małymi i zastępowalnymi cywilami, którzy, jeśli zobaczyli coś, czego nie powinni, mogą zostać wyeliminowani bez mrugnięcia okiem. A jeśli widziałeś coś, co trudno wyjaśnić, jak na przykład nadprzyrodzoną technologię lub nadprzyrodzoną istotę, to jak to ujawnić, żeby nie zostać wyśmianym?

Jest to niezwykle trudne w świecie, w którym mamy wiele filmów science fiction i to również jest ważną częścią ich istnienia. Powiedzmy, że znasz nawet laboratorium, w którym to się dzieje i próbujesz wydobyć to stworzenie i przedstawić je opinii publicznej. Kto by ci uwierzył? Cytując fantastyczny fragment z serialu Netflixa Stranger Things. Główna bohaterka Nancy odnajduje tajne rządowe laboratorium, a nawet nagranie audiotapowe, które dowodzi współudziału wysoko postawionej osoby w szokującym eksperymencie. Zabierają to do lokalnego "teoretyka spiskowego" Murraya, który wierzy w ich historię. Następująca rozmowa ma miejsce między Nancy i Murrayem:

- "Nie wierzysz nam, prawda?

-Wierzę ci. Ale to nie jest problem. Och, nie musisz przekonywać mnie, musisz przekonać ICH. Twój ksiądz, twój listonosz, twój nauczyciel, cały świat. Oni nie uwierzą w żadne z tych rzeczy.

-Dlatego zrobiliśmy kasetę audio.

-To jest łatwe do zakopania. ŁATWO.

-Przyznaje się do tego. Słyszeliście to. Przyznaje się do współudziału.

-Jesteś naiwna, Nancy! Ci ludzie tam... nie są tak podłączeni jak ty i ja, ok. Nie spędzają swojego życia widząc co jest za kurtyną. Oni lubią kurtynę. Daje im ona stabilność, komfort, definicję.... ale to otworzyłoby zasłonę i otworzyło zasłonę za zasłoną, ok. W momencie, gdy ktoś z odrobiną autorytetu nazwie to bzdurą, wszyscy będą kiwać głowami i mówić, "ZOBACZ! HA. WIEDZIAŁEM! TO BYŁA BZDURA!" O ile w ogóle zwrócisz ich uwagę."

zdjęcie 5

Murray łączy kropki i rozpoznaje wzór.

Ten fikcyjny dialog ze Stranger Things zawiera trzeźwiącą prawdę o naszym świecie. Ludzie kochają swoją ignorancję, kochają status quo i nawet nie chcą znać prawdy. Ponieważ nasz świat jest jednym zamkiem kłamstw, a prawda byłaby po prostu zbyt bolesna i zbyt przytłaczająca dla większości ludzi i jest blokowana, zanim może być zintegrowana z ich istotą. Jeśli w ogóle mają zdolność do słuchania. Ale nie byłoby cię tutaj, gdybyś nie miał odwagi zajrzeć za kurtynę. Nawet film dowodowy w HD i z dźwiękiem zostałby odrzucony przez większość ludzi, ponieważ jesteśmy dziś w punkcie, w którym można sfałszować wszystko, co się chce, przy niewielkim wysiłku i bez kosztownych zasobów. Tworzenie przekonujących animacji generowanych komputerowo jest dziś łatwiejsze niż kiedykolwiek wcześniej. Ponadto każdy może teraz tworzyć zwodniczo realnie wyglądające fałszywe filmy wideo za pomocą Google AI Deepfake i w ten sposób wkładać dowolne słowa w usta ludzi w ich nagraniach wideo, można przekształcić stare zdjęcia w filmy wideo za pomocą DeepNostalgia i w ten sposób "przywrócić zmarłych do życia" i można sfabrykować absolutnie przekonujące zdjęcia nieistniejących, a więc syntetycznych ludzi za pomocą sztucznej inteligencji. Obejrzyj tutaj. I tutaj.

Wszystkie te technologie poprawiają się z dnia na dzień i są powszechnie dostępne. Tak więc każdy wyciekły dowód w postaci obrazu może zostać zdementowany jako fałszywy przez rządy, agencje wywiadowcze i media. A oni sami mogą podawać wszystko za prawdziwe, ponieważ cieszą się skokiem wiary u mas. Dowody od dawna są względne.

A gdybyś wrzucił do internetu filmik z dowodem, to pojawiłoby się tylko kilka bezmyślnych komentarzy w stylu: "Człowieku, oglądasz za dużo X-Files" albo "So fake!" i zostałoby ono pogrzebane w algorytmie. Jedynymi ludźmi, którzy potraktowaliby ten film dowodowy poważnie, byłyby służby specjalne, ponieważ rozpoznaliby, że jest prawdziwy i wiedzieliby, kto go załadował poprzez automatyczne śledzenie, a ten oryginalny uploader automatycznie naraziłby się na niebezpieczeństwo. Nie, ostateczny dowód w internecie, który obudzi masy nigdy się nie wydarzy. Nie tylko z powodu cenzury, ale głównie dlatego, że ludzie nie byliby nawet w stanie rozpoznać prawdy, gdyby była ona tuż przed ich oczami. Ponieważ ludzkość została pozbawiona swojego szóstego zmysłu: intuicji. Jeśli chce się zapobiec wydostawaniu się pewnych faktów na zewnątrz, należy zalać ludzkość oceanem fikcyjnych i prawdziwych informacji, tak aby rozróżnienie między prawdą a kłamstwem stało się prawie niemożliwe. Dlatego, na przykład, nigdy nie możemy być do końca pewni, czy te nagrania KGB o tej istocie tutaj są prawdziwe, czy nie. Słuchajcie swojej intuicji.


Więc czy to Black-Goo istnieje? Ta czarna, żywa, płynna masa, która składa się z zaprogramowanych nanobotów? A może jest zrobiona z czegoś innego?

Jest jedna osoba, która rzeczywiście twierdzi, że widziała pełne pojemniki z nim. Jest on brytyjskim weteranem wojny o Falklandy w 1982 roku i ujawnił się pod nazwiskiem "John D." w rozmowie na forum ufologicznym The Bases Project. Obejrzyj tutaj.

Falklandy znajdują się na dalekim południu Ameryki Południowej u wybrzeży Argentyny i są własnością Imperium Brytyjskiego. W kwietniu 1982 roku Argentyna niespodziewanie zaatakowała jałowe i słabo zaludnione Falklandy, co doprowadziło do dwumiesięcznej wojny z Brytyjczykami, którą Królestwo ostatecznie wygrało. John stacjonował tam i brał udział w operacji "Keyhole", podczas której zobaczył coś niesamowitego. Coś, o czym nie mógł zapomnieć przez następne dziesięciolecia. Był wtedy pułkownikiem, jego specjalnością były materiały wybuchowe, a on sam dowodził małą grupą towarzyszy. Wysłano ich z misją na jedną z małych, wietrznych, gorzko zimnych i niezamieszkanych Wysp Południowych Thule w grupie Wysp Sandwich, aby coś wysadzili. Wyspy South Thule, czasami nazywane po prostu South Thule, (South(ern) Thule w języku angielskim), to grupa trzech małych wysp na samym południu subantarktycznego archipelagu Wysp Sandwicha Południowego, położonych zaledwie kilka kilometrów na północ od 60 stopnia szerokości geograficznej południowej. Czyli niedaleko od Antarktydy, czymkolwiek ta Antarktyda by nie była.

falkaninseln

Czerwone koło: Wyspa Falkand, Czerwony kwadrat: Wyspy Sandwich z samotnym South Thule na dole....innymi słowy: Na dupnym końcu świata.

Szczególnie interesująca jest nazwa Wyspy Południowej Thule. Dla przykładu, grupa wysp odkryta w 1775 roku nie została nazwana przez odkrywcę Thomasa Cooka przypadkowo imieniem Thule. Jest to aluzja do mitu o Wyspie Thule, która istnieje od 375 r. p.n.e. za sprawą greckiego odkrywcy Phytheasa. Podobnie jak Atlantyda, Avalon czy Camelot, jest to zaginione miejsce, o którym krąży wiele legend. W większości mitów Thule było najbardziej wysuniętym na północ punktem świata. Niemieccy okultyści byli przekonani na początku XX wieku, że Ultima Thule na północy, stolica legendarnej Hyperborii, istnieje naprawdę i jest starożytnym źródłem rasy aryjskiej. Ta wyspa Thule była duchowym ojcem dla nazistowsko-socjalistycznego tajnego stowarzyszenia Thule-Gesellschaft, założonego w Monachium w 1918 roku. Miało ono wielki wpływ na późniejszą NSDAP, tak więc użycie swastyki jako symbolu NSDAP i pozdrowienie Hitlera może być prześledzone wstecz do Towarzystwa Thule, niektórzy nawet twierdzą, że Trzecia Rzesza była w rzeczywistości kierowana przez Tajne Towarzystwo Thule. Czy nasza historia może mieć więcej powiązań z tym mitem?

zdjęcie 9

Widok z lotu ptaka na małe Wyspy Południowe Thule.

Przybywając na wyspę, David i jego ludzie natknęli się na długą jaskinię z niebieskiego lodu, która była niezwykle zimna - tak zimna, że miał wrażenie, iż musiała być dodatkowo schładzana. W środku znajdowały się pojemniki o dziwnych kształtach, sklejone ze sobą jak puzzle i wykonane z dziwnego plastiku. Nigdy wcześniej nie widział tego rodzaju plastiku i nigdy później już go nie zobaczył. W jaskini znajdowało się kilkadziesiąt takich dziwnych pojemników. On i jego oddział pomagali przy pomocy ciężkiego sprzętu wynieść z jaskini pojemniki o wymiarach 2x1x1m. Na zewnątrz widział żołnierzy wyższych rangą, którzy sprawdzali pojemniki za pomocą liczników Geigera i innego sprzętu, ale został odepchnięty na bok, gdy próbował przyjrzeć się im bliżej. Oprócz żołnierzy brytyjskich i argentyńskich, w operacji brali udział Amerykanie. Kontenery zostały załadowane na cywilne statki towarowe, co uznał za bardzo nietypowe dla operacji wojskowej, a ich zadaniem było wysadzenie pustej już jaskini lodowej. Jeden z jego kolegów powiedział, że był w stanie szybko zajrzeć do środka kontenera, ponieważ po prostu na chwilę otworzył pokrywę. Według niego, w środku znajdował się czarny olej z żółtawą warstwą ochronną. Ale to, co go tak przeraziło, to fakt, że olej ten powoli poruszał się w jego kierunku, dopóki nie zamknął szybko pokrywy. Wydawał się być w jakiś sposób żywy!

image 7 1

John D., były pułkownik Królewskiej Marynarki Wojennej w projekcie Bases w Wielkiej Brytanii.

John D. mówi nam, że ta niezwykła misja zmieniła jego życie. Od 1982 roku wydarzyło się wiele rzeczy, które kojarzą mu się z misją w Południowym Thule. Potem otworzyły się przed nim wielkie możliwości w wojsku, ale kiedy po latach podał się do publicznej wiadomości, spotkało go wiele nieprzyjemnych zbiegów okoliczności, tak że teraz wierzy, iż jest prześladowany przez wpływowych ludzi. Z jego ówczesnych kolegów wszyscy, oprócz jednego, już nie żyją. Jeden z nich zmarł jednocześnie na skutek rany kłutej i zatrucia tlenkiem węgla.

Również brytyjski badacz egzopolityki David Griffin opowiada o nieznanych kulisach wojny o Falklandy na początku lat 80-tych. Przez lata kontaktował się on z osobami wtajemniczonymi, które tam były. Według jego badań, w tej wojnie chodziło o coś zupełnie innego niż to, co od początku wmawiano opinii publicznej. Według Argentyńczyków, Brytyjczycy byli mniej zainteresowani ziemskimi pomiarami. Mówi się raczej, że mieli oni kontakt z humanoidalnymi niebieskimi istotami z innego świata na wyspie Thule i twierdzą, że pracowali z Black Goo w podziemnej bazie na wyspie.

zdjęcie 12

David Griffin, założyciel Exopolitics UK, w wykładzie na temat Black Goo w tym miejscu powołuje się na Aleca Newalda, nowozelandzkiego inżyniera, który podobno został uprowadzony przez Niebieskich w 1989 roku. Newald twierdzi, że dowiedział się od swoich porywaczy, że Black Goo zostało kiedyś pozostawione na Ziemi przez złowrogą grupę ET (mówią tu w kontekście "kosmitów z obcych planet", ale tutaj mówimy o upadłych aniołach/obserwatorach... są to istoty z wyższego wymiaru, które obserwują i kontrolują nasz wymiar). Substancja ta miała im umożliwić terraformowanie Ziemi za pomocą jednego przycisku; wyzwalaczem miał być nadawany sygnał. W przypadku, gdyby "źli ET" zostali wyparci przez rasę inną niż ziemska, mogliby oni poprzez proces terraformowania uczynić planetę niezdatną do zamieszkania przez potencjalnych zdobywców. Tak więc Griffin opisuje tutaj plan awaryjny upadłych aniołów na wypadek, gdyby doszło do boskiej interwencji? A może kryje się za tym coś innego?

Według Newalda, niebiescy "ET" rozumieli Black Goo jako zagrożenie planetarne i starali się "unieszkodliwić" - Newald mówi o de-engineering. Do swoich eksperymentów wybrali region Falklandów, ponieważ substancja ta jest lepiej przetwarzana w niskich temperaturach i rozmnażałaby się wybuchowo w cieplejszym środowisku. Alec Newald zapisał pełną historię swojego uprowadzenia w książce "Coevolution". Nosi ona podtytuł "Prawdziwa historia człowieka uprowadzonego na dziesięć dni do obcej cywilizacji" i została wznowiona w 2011 roku, ponieważ Newald został "reaktywowany" przez wizjonerskie sny. Można powiedzieć, że Nowozelandczyk jest jednym z głównych graczy w naszej historii, ponieważ termin "inteligentny" lub "świadomy olej" wydaje się pochodzić właśnie od niego.

Motyw "niebieskich ET" lub "niebieskich istot pozaziemskich" występuje zarówno w mitach millenarystycznych, jak i we współczesnych historiach uprowadzeń, ale omawianie ich obecności tutaj byłoby zbyt daleko idące - podobnie jak odniesienia do mitu Nowej Szwabii, ekspedycji High Jump admirała Byrda i brytyjskiej operacji antarktycznej Tabarin, które są często wymieniane w tym kontekście. Mogę Ci coś jeszcze na ten temat powiedzieć, jeśli Cię to interesuje.

zdjęcie 13

zdjęcie 15

image 9 1 1

image 7 1 1

image 5 1 1

To właśnie Newald dowiedział się później od informatora z południowoafrykańskich służb specjalnych, że Black Goo zdobyte na wyspie Morell lub Thule zostało przywiezione do Anglii, gdzie trafiło do laboratoriów badawczych dwóch firm zbrojeniowych: Marconi Electronics (obecnie sprzedanej firmom Ericsson i Telent ) oraz Plessey Telecommunications (obecnie część Siemens AG).

Niewiele wiadomo o konkretnych procesach w tych dwóch firmach. Południowoafrykański informator Newalda twierdzi, że dowiedział się od byłego kolegi ze studiów, że zaczęto eksperymentować z olejem i chciano go zaprogramować za pomocą fal radiowych. Pewnego dnia olej został "aktywowany", w związku z czym nastąpiło "zakłócenie satelitów meteorologicznych" - czyżby zapowiedź terraformujących zamiarów upadłych aniołów?

zdjęcie 11

Szczególnie podejrzane: do opinii publicznej dotarł potwierdzony fakt, że w ciągu następnych pięciu lat doszło do niezwykle dużej liczby "samobójstw" i "wypadków" przeważnie młodych specjalistów od elektroniki i komputerów, a wszystko to w służbie obu firm. "Ich firma jest powiązana z 'Gwiezdnymi wojnami': Śmierć brytyjskich naukowców - samobójstwa czy spisek" - brzmiał wówczas nagłówek w Los Angeles Times (przez Gwiezdne Wojny rozumie się program broni kosmicznej za czasów Ronalda Reagana). Przeczytaj tutaj.

Ale nie tylko liczba jest godna uwagi, ale przede wszystkim okoliczności śmierci, które przyciągnęły uwagę opinii publicznej. Niektóre z nich były dziwaczne: na przykład 26-letni programista zdekapitował się, zakładając sobie pętlę na szyję, przywiązując jej drugi koniec do drzewa, wsiadając do samochodu i odjeżdżając z wciśniętym pedałem gazu. Dwóch jego kolegów znaleziono martwych w domu w odstępie trzech miesięcy, z plastikową torbą wokół głowy i przywiązaną do niej liną lub taśmą klejącą. Koroner przyjął, że był to "wypadek". Poszczególne historie zostały udokumentowane w książce "Open Verdict" z 1991 roku, autorstwa dziennikarza Tony'ego Collinsa, w której wymieniono łącznie 25 ofiar. Spisek GEC-Marconi doczekał się również własnego artykułu w Wikipedii. Wiki.

David Griffin uważał, że te zgony wynikały głównie z tego, że ówcześni Brytyjczycy, w przeciwieństwie do Amerykanów, nie mieli kwalifikacji ani doświadczenia, "aby zajmować się takimi rzeczami." Zarówno on, jak i Alistair Martin uważają, że firmy takie jak Marconi i Plessey służyły jako organizacje-przykrywki do prowadzenia eksperymentalnych badań nad Czarnym Goo - w tym na ludziach, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji, a przede wszystkim do ochrony badanych przed potencjalnie szkodliwymi skutkami.

Od tego momentu ślad oleju szybko się urywa. Alistair Martin twierdzi, że usłyszał od swojego właściciela, że przynajmniej eksperymenty w londyńskiej placówce badawczej zostały wstrzymane, aby pozbyć się Black Goo w miejskich kanałach - co sprowadza nas z powrotem do dziwnej "transformacji" Martina.

O ile Martin zetknął się z Black Goo raczej przypadkowo, o tyle innym miał on być podawany specjalnie. Wkraczamy teraz w mroczny świat eksperymentów kontroli umysłu i rytuałów czarnej magii. I tak 27-letnia Rachel Sara Adams w kilku wywiadach (tutaj na przykład) donosi, że została poddana po raz pierwszy jako siedmiolatka, a później jako czternastolatka wraz z setkami (w innym stwierdzeniu nawet tysiącami) innych dzieci różnym "eksperymentom" i torturom przeprowadzanym w tajnym podziemnym laboratorium, i to częściowo nawet w obecności królowej angielskiej i innych wysoko postawionych członków brytyjskiej elity. Twierdzi ona, że urodziła się w probówce w tych podziemnych laboratoriach i jest "genetycznie zmodyfikowaną istotą ludzką". Ofiarom wstrzykiwano między innymi Black Goo, który rzekomo miał powodować szalony ból.

Rachel twierdzi, że Black Goo został wstrzyknięty bezpośrednio do jej tkanki kostnej podczas eksperymentu w takim podziemnym laboratorium. Wraz z przeszywającym bólem pojawiło się uczucie, jakby coś inteligentnego pełzało po jej ciele, a z nosa zaczęła lecieć krew. Gdy w pośpiechu poszła dalej do łazienki i spojrzała w lustro, jej oczy były zupełnie czarne. To, co nastąpiło potem, według Rachel, to uczucie wciągnięcia do czarnej dziury, połączone z okropnym strachem i bardzo silnym dyskomfortem. Wydawało jej się, że Black Goo nie tylko wzmocniło jej negatywne emocje, ale również nie uznawała ich już za własne - podobnie jak Alistair Martin. Przeczytaj tutaj.

image 1 2

Jak na tym zdjęciu, Rachel podobno widziała, jak czarna substancja rozprzestrzeniała się w jej oczach, aż w końcu stały się one całkowicie czarne.

zdjęcie 3

Oczy są bramą do duszy, a ten towar wypełnia twoje wnętrze ciemnością. Jak u szarych kosmitów.

Rachel próbowała walczyć z przyciąganiem, co tylko pogarszało jej stan. W końcu zrezygnowała i skupiła się na sobie, aż znalazła "wewnętrzny spokój". Osiągnięcie tego spokoju sprawiło nawet, że jej oczy nagle znów stały się jasne. Ponownie poczuła, że coś w niej pełznie, co skojarzyła z zastrzykiem, ale tym razem wyglądało to tak, jakby substancja - Black Goo - próbowała opuścić jej ciało. Następnego wieczoru znów miała krwawienie z nosa i wymiotowała; wydawało jej się, że substancja próbuje "wydostać się w jakikolwiek sposób".

Rachel relacjonuje, że była jednym z nielicznych dzieci, które "urosły w siłę" dzięki takim przeżyciom. Większość dzieci jednak podobno ich nie przeżyła. Celem eksperymentów było sprawdzenie ich odporności i zdolności przetrwania, aby później ewentualnie zinstrumentalizować "obiekty badań" jako poddanych praniu mózgu "superżołnierzy" - żołnierzy o wybitnych zdolnościach fizycznych i psychicznych. Dzieci nie były więc przypadkowo wybrane i uprowadzone, lecz pochodziły z określonych "(kabalistycznych) linii krwi" z całego świata. Sama Rachel - podobnie jak Alistair Martin - twierdzi, że jest uzdolniona mediumicznie, tzn. posiada zdolności telepatyczne i jasnowidzenia. Według niej jednak ocaleni po kontakcie z Black Goo stali się zbyt współczujący i otwarci, a przez to niezdolni do wojny.

Opowiada, że porywacze byli również zainteresowani "wysysaniem energii" z bolesnych emocji dzieci za pomocą praktyk magicznych.

image 12 1

Wywiad z Rachel Adams.

Według jej narracji, Black Goo brzmi jak duchowa i jednocześnie technologiczna istota, która przejmuje kontrolę nad ludźmi, wdziera się w ich ciała i świadomość. Ze wszystkich wypowiedzi, jakie udało mi się znaleźć, jest ona jedną z niewielu, która patrzy na sprawę z duchowego punktu widzenia, a nie z narracji "zaawansowanej SI z obcych galaktyk". Rachel raz używa terminu Black Smoke synonimicznie do Black Goo i opowiada o śnie, w którym widziała, jak cała Ziemia jest pochłaniana przez to coś i mówi, że stanie się to wkrótce i że jesteśmy blisko końca (tutaj około 28 min.). Przypomina mi to bardzo proroczy sen, który miałem w październiku 2019 roku, gdzie z ziemi zalesionego i górzystego obszaru wydobywał się czarny dym. Pokryło to świat w bardzo krótkim czasie, a każda osoba, która się z tym zetknęła, została przez coś opętana i doprowadzona do całkowitego szaleństwa ze strachu, podobnie jak ona opisuje Black Goo (opowiadałem o tym tutaj w agendzie CERN). Fakt, że znalazłem świadectwo Rachel i ona relacjonuje bardzo podobne rzeczy, jeszcze bardziej potwierdza dla mnie, że to nie mógł być zwykły sen.

Ale Rachel nie jest jedyną osobą, która opowiada o czarnych oczach. W rzeczywistości miejska legenda o "czarnookich dzieciach" istnieje od wielu lat, zwłaszcza w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. Ten "mit" mówi o humanoidach w postaci dzieci i/lub nastolatków w wieku od 6 do 16 lat, które pozornie wyglądają jak normalni ludzie, ale wyróżniają się całkowicie czarnymi jak smoła oczami. Zawsze twierdzi się, że dzwonią one nocą do drzwi losowo wybranych domów i proszą zaskoczonych właścicieli o wpuszczenie ich do środka. W większości przypadków używają łatwego do podrobienia pretekstu: Musieli "wykonać pilny telefon" lub "wyjść do toalety". Ofiara, która zazwyczaj jest sama w domu, nabiera podejrzeń najpóźniej wtedy, gdy zauważa całkowicie czarne jak smoła oczy przybysza. Zgłaszany jest również dziwnie blady kolor skóry. Gdy właściciel domu próbuje ponownie odesłać dziecko/dzieci, te ostatnie zachowują się czasem natrętnie: mimo grzecznościowych zwrotów odmawiają wyjścia i w różny, często retorycznie zręczny sposób próbują przekonać właściciela domu, by jednak wpuścił dzieci lub udzielił im dalszego schronienia. W końcu jednak odchodzą dobrowolnie, a kiedy ofiara szukała ich na ulicy, często widział, jak dzieci dosłownie rozpływają się w powietrzu na jego oczach.

image 26 1

Podczas gdy tabloidowe relacje o tych istotach twierdzą, że historie o czarnookich dzieciach istnieją od lat 80-tych, większość źródeł wskazuje, że legenda wywodzi się z postów teksańskiego reportera Briana Bethela z 1996 roku, który napisał na "liście mailingowej związanej z duchami" o dwóch rzekomych spotkaniach z "czarnookimi dziećmi". Bethel opisuje spotkanie z dwójką takich dzieci w Abilene w Teksasie w 1996 roku i twierdzi, że druga osoba miała podobne, niepowiązane spotkanie w Portland w Oregonie.

W 2012 roku Brian Bethel opowiedział swoją historię w reality TV Monsters and Mysteries in America. Napisał dalszy artykuł dla Abilene Reporter News, w którym opisał swoje doświadczenie i podtrzymał przekonanie, że było ono uzasadnione. W 2012 roku, horror Black Eyed Kids został wyprodukowany z funduszy Kickstartera, a jego reżyser skomentował, że przerażające dzieci były "miejską legendą, która krążyła po Internecie od lat, zawsze myślałem, że to fascynujące." Odcinek 2013 MSN's Weekly Strange, który zawierał raporty o czarnookich dzieciach, podobno pomógł rozprzestrzenić legendę w całym Internecie.

W ciągu tygodnia we wrześniu 2014 roku, brytyjski tabloid Daily Star dostarczył trzy sensacyjne historie na pierwszych stronach o rzekomych obserwacjach czarnookich dzieci, w związku ze sprzedażą rzekomo nawiedzonego pubu w Staffordshire. Przeczytaj tutaj.

Gazeta twierdziła, że nastąpił "szokujący wzrost liczby obserwacji na całym świecie". W 2014 roku gazeta Welt również donosiła o ponownych obserwacjach czarnookich dzieci. Piszą oni: Przeczytaj tutaj.

"To było w 1982 roku, kiedy usłyszała dziewczynkę krzyczącą o pomoc w lesie Cannock Chase [Anglia]. Na leśnej ścieżce zauważyła sześcioletnią dziewczynkę, która uciekała przed nią. Kiedy moja ciotka dogoniła dziewczynkę, odwróciła się i spojrzała jej głęboko w oczy. Jej oczy były całkowicie czarne. Ale kiedy policja przeczesała las w poszukiwaniu czarnookiej dziewczynki, nic nie znalazła. Po nowej obserwacji Lee Brickley chce teraz zapolować na czarnooką dziewczynkę."

Interesujące. A więc mit ten zaczął się w Anglii w 1982 roku, w tym samym roku, w którym Black Goo został przywieziony z Falklandów do brytyjskiego koncernu zbrojeniowego Marconi i w tajemniczy sposób zginęli różni pracownicy. Czy eksperymenty z Black Goo na dzieciach, takie jak te, które przydarzyły się Rachel Adams, wymknęły się spod kontroli i potem kilka głów musiało się za to potoczyć? Całkiem możliwe. Jeśli jest dalsze zainteresowanie, ta strona będzie szczegółowo opisywać Black Eyed Children, włączając w to wywiady z Brianem Bethelem.

image 27 1

Szalony? Nie mniej niż reszta tej historii. Ale jeszcze bardziej szalone jest to, że Rachel nie jest odosobnionym przypadkiem i, podobnie jak większość innych osób zaangażowanych w sprawę, wydaje się całkowicie wiarygodna, więc całej sprawy nie można tak po prostu wymazać z pamięci. Dlatego, aby umożliwić późniejsze dochodzenie, irlandzki były dziennikarz radiowy Miles Johnston przeprowadził setki godzin wywiadów z ofiarami uprowadzeń, takimi jak Rachel Adams i podobnymi świadkami od lat 70. Można je znaleźć w internecie pod słowem kluczowym AMMACH Project i w całości stanowią one część wielkiej układanki, w której ważną rolę zdaje się odgrywać również Black Goo. Ponadto od jesieni 2014 roku publicznie dostępne są zeznania dotyczące rytualnych mordów na dzieciach z udziałem holenderskiej rodziny królewskiej. Przeczytaj tutaj. Odpowiednie oskarżenia nie są nowe, ale stały się bardziej konkretne, a aktorzy zostali wymienieni. Zaopatrzenie" ofiar zostało zorganizowane pod nazwą projektu Octopus.

Krótka wkładka. Ośmiornica jest bardzo ważnym głównym symbolem kabały. Ma to związek z Zakonem Octagon-Templer , który założył Szwajcarię. Szwajcaria jest międzynarodowym centrum władzy kabały, wszystkie ślady władzy zbiegają się tutaj w jednym centrum. Szwajcaria nie tylko została założona przez templariuszy i joannitów, ale jest również jedynym neutralnym państwem na świecie. Szwajcaria ma bliskie stosunki ze Stolicą Apostolską Watykanu i szkoli Gwardię Szwajcarską. Państwo to znajduje się dokładnie w środku kontynentu europejskiego, centrum władzy na ziemi, i jest gospodarzem większej liczby międzynarodowych instytucji władzy niż jakiekolwiek inne państwo na świecie. Ponad 100 organizacji ponadnarodowych ma swoje siedziby w Genewie, miejscu narodzin praw "ludzkiego bydła" (Konwencje Genewskie). Pierwszą ponadnarodową organizacją podobną do ONZ była Liga Narodów, założona w 1920 roku. Miała ona oczywiście swoją siedzibę w Genewie. Również dzisiaj ONZ ma tam swoje biuro, WHO, Światowa Organizacja Handlu, Światowe Forum Ekonomiczne, ISO, Międzynarodowy Czerwony Krzyż i sojusz szczepionkowy Gavi mają swoje siedziby w Szwajcarii...., by wymienić tylko kilka z nich. Ponadto najpotężniejszy bank na świecie, BIS (Bank Centralny Banków Centralnych), ma swoją siedzibę w Szwajcarii, a słynna na cały świat szwajcarska tajemnica bankowa, dzięki której kabała może "czyścić" finansowe ślady swoich zbrodni, jest tym, co pozwala jej utrzymać się u władzy. I oczywiście nie można zapominać, że (poprzez świątynię Apollyona) w Szwajcarii znajduje się również CERN, dzięki któremu Abyssos ma zostać otwarty, a "czarny dym" uwolniony do naszego wymiaru. Na dodatek od dawna krążą pogłoski, że rzeczywista siedziba CIA znajduje się głęboko pod jeziorem Genver w podziemnej bazie - dostępnej tylko przez tajne tunele kolejowe z terenu CERN. Szwajcaria leży bezpośrednio nad Otchłanią i jest jednym z najważniejszych miejsc dla kabały. Kiedyś napiszę o tym osobny artykuł.

image 13 1

image 15 1

 

SPECTER

image 18

Spróbujmy jednak podążyć tropem Black Goo. Aby pokazać, jak dalece posunęły się spekulacje na temat tajemniczej substancji, musimy pójść nieco dalej i zająć się historyczno-mitologicznym tematem, który sami zainteresowani - na przykład Rachel Adams - oraz właściwi badacze wielokrotnie włączają do swoich rozważań na temat natury Black Goo: archontami.

Kim lub czym są Archonci?

Termin archont pochodzi ze starożytnej greki i ma różne znaczenia w zależności od kontekstu. Jednym z nich jest "władca"; "rudy" w niemieckim "Erzengel" pochodzi od angielskiego arch-angel. Według pism Nag Nammadi, które są uważane za ważne świadectwo wczesnochrześcijańskiego gnostycyzmu, nie chodzi jednak o ludzkich władców, lecz o nieorganiczne, sztuczne istoty ze zwierzęcymi głowami, które weszły na ziemię we wczesnej fazie historii stworzenia i od tego czasu działają w tle jako nasi stwórcy. Przeczytaj tutaj.

W tle, ponieważ zwykle działają one z poziomu duchowego, tj. nie są materialnie realnymi istotami w zwykłym tego słowa znaczeniu (demony). Działania te obejmują np. uprowadzanie ludzi przez ich sługi, którzy opisywani są jako "małe szare istoty". Sami archonci są opisywani przez wczesnych gnostyków jako "duchowe istoty zła", które mogą również manifestować się, przynajmniej tymczasowo, na naszym poziomie rzeczywistości.

zdjęcie 23

Wizerunek Archona

zdjęcie 25

Archanioł, z których niektórzy upadli, aby nami rządzić.

Mimo tych egzystencjalnych ograniczeń najwyższy archont (który jest także niewidomy; w innych tekstach nazywany jest demiurgiem) z ufnością głosi: "Nie ma Boga prócz mnie!".

Stwierdzenie to jest zbieżne z tym ze Starego Testamentu, gdzie YHWH jest znany z tego, że zapewnia o tym samym, mutatis mutandis. Pojawia się ono również w niedawnej historii uprowadzenia w wizji sennej, w której kobiecie-ofierze jeden z jej oprawców powiedział: "Ja jestem jedynym i niepowtarzalnym Bogiem, a ty jesteś moją własnością". Fakt, że archonci infekują ludzi poprzez okupację ludzkiego umysłu jest również już opisany w starożytnych tekstach. Według badacza tajemnic Johna Lasha, ich celem jest zbadanie i wyeliminowanie pierwotnej ludzkiej świadomości stworzenia (greckie: ennoia), ponieważ jako sztuczna inteligencja sami jej nie posiadają. W związku z tym w tekstach nazywani są również oszustami i szarlatanami. Przeczytaj tutaj.

Gnostycka historia stworzenia z archontami przewija się od najdawniejszych czasów jak nić przez wszelkiego rodzaju szkoły misteryjne, proklamacje i inne pisma ezoteryczne i religijne. Wybitnym przykładem w literaturze współczesnej jest amerykański poeta H. P. Lovecraft, który nawiązuje do archontów szczególnie w swoim micie Cthulhu o "Wielkich Starcach". Jego najbardziej znanym dziełem jest "Necronomicon". Przeczytaj tutaj.

Również David Icke w swoich nowszych pracach nie mówi już o reptiloidach, ale o tych samych bytach. Współczesny przemysł filmowy również podchwycił ten wątek: Zarówno czarna oleista ciecz, jak i potężny, zaawansowany technologicznie gatunek obcych jako twórcy ludzkości stanowią podstawę niektórych opowieści filmowych. Najświeższym przykładem jest hollywoodzki przebój kinowy "Prometeusz" reżysera "Obcego" Ridleya Scotta. Jak dalece mit ten sięga do kultury naukowej, pokazał konkurs "Archon Genomics XPRIZE" z 2006 roku, w którym oferowano dziesięć milionów dolarów za wynalezienie techniki dekodowania ludzkiego genomu.


image 19

Co ciekawe, w logo nagrody znajduje się czarna helisa DNA.

Jeśli chodzi o Black Goo, Rachel Adams wydaje się być pierwszą, która nawiązała związek pomiędzy nim a Archontami. We wspomnianym wyżej wywiadzie mówi ona o tym, że Black Goo jest "powiązany z gnostyckimi naukami o Archontach [...]. Mówi się, że oni również mają głęboko czarne oczy". Adams zakłada, że istoty te są wypełnione Black Goo lub nawet częściowo się z niego składają. Najwyraźniej zakłada, że Goo służy "duchowym" Archontom jako rodzaj substancji nośnej do pracy w świecie materialnym i do pozbawiania ludzi energii. Mówi ona o tym, że archonci - a raczej Black Goo - potrzebują ciała gospodarza o kwaśnym pH i dostają się do niego przez dziury w aurze lub ciele energetycznym. Takie rzeczy jak rafinowany cukier, alkohol i inne narkotyki, dym papierosowy, napoje gazowane, kawa, zbyt dużo białka zwierzęcego (zwłaszcza kiełbasy), chemikalia, metale ciężkie, brak ruchu, stres, gniew i lęki powodują, że ciało staje się nadmiernie zakwaszone. Kwasy, które powstają w wyniku metabolizmu tych rzeczy, muszą zostać ponownie pracowicie rozłożone przez organizm za pomocą minerałów alkalicznych (np. wapń w kościach). Jeśli nie są one dostarczane w wystarczającej ilości przez dietę, organizm jest zmuszony do wyczerpania się, aby to zrekompensować, ponieważ musi utrzymywać stale neutralną wartość pH krwi. Kwaśna krew oznaczałaby w końcu natychmiastową śmierć. Tylko żołądek i jelito grube muszą być kwaśne. Na dłuższą metę stałe kwaśne środowisko w całym organizmie i jego nadmierne wykorzystywanie w naturalny sposób prowadzi do wielu chorób cywilizacyjnych, które nękają nasze dzisiejsze społeczeństwo, przede wszystkim do raka, który nie miałby szans na przeżycie w zasadowym środowisku organizmu.

zdjęcie 43

Nasze ciało fizyczne i nasza aura są połączone. Chroni nas, a dziury służą jako otwory wejściowe dla istot demonicznych.

food energy 1

Kirilian Photography uwidacznia energię życiową zawartą w pożywieniu. Ta energia życiowa jest przekazywana do naszego ciała energetycznego. Jest ona osłabiana przez pestycydy i ogrzewanie.

Alkaliczna dieta, umiarkowany wysiłek fizyczny i relaks regulują równowagę kwasowo-zasadową organizmu we właściwym kierunku. Prawda jest zawsze ukryta w języku: kto jest zły, tzn. pod wpływem archontów, ten jest "kwaśny". Dlatego dieta powinna składać się w dużej mierze ze świeżych warzyw, roślin strączkowych, kolorowych sałatek, ziół, jagód i innych owoców, orzechów, nasion, zdrowych olejów omega-3 (np. oliwy z oliwek i oleju z alg), alkalicznych herbat ziołowych, niegazowanej i filtrowanej wody oraz paradoksalnie świeżo wyciśniętego soku z cytryny (mimo kwaśnego smaku są one bardzo alkalizujące w metabolizmie). Z ryb słodkowodnych i mięsa zdecydowanie należy zwracać uwagę na wysoką jakość, nabiału i zbóż należy w miarę możliwości unikać. Bardzo korzystne dla równowagi kwasowo-zasadowej jest również codzienne spożywanie dwóch łyżek stołowych mętnego octu jabłkowego (rozcieńczonego wodą) lub proszku zasadowego. Metale ciężkie zmagazynowane w tkankach naszego ciała (prawdopodobnie 99% społeczeństwa nosi w sobie te toksyny) reagują również z polami elektromagnetycznymi, na które jesteśmy narażeni każdego dnia (telefony komórkowe, WiFi, Bluetooth) i działają jak maleńkie anteny w naszym ciele, co z kolei prowadzi do stanów zapalnych w otaczających tkankach. Aby wyeliminować wysoce toksyczne metale ciężkie, pomocne jest przyjmowanie sproszkowanej algi chlorelli, dzikiego czosnku, kolendry, probiotyków, selenu, witaminy C, glutationu, czystego bentonitu i czystego zeolitu. Upewnij się, że zażywasz jednocześnie substancje mobilizujące i eliminujące metale ciężkie, w przeciwnym razie możesz jeszcze bardziej pogorszyć problem. Oczywiście idealna byłaby profesjonalna detoksykacja przeprowadzona przez kompetentnego lekarza medycyny alternatywnej. I pomaga uniknąć bomb amalgamatowych (bomby rtęciowe!), koron dentystycznych, nieekologicznej żywności, spalin i dymu papierosowego (kadm i ołów) oraz nadmiernego spożycia dużych ryb morskich, takich jak tuńczyk i łosoś (ponieważ morza są zatrute, a stężenie gromadzi się w łańcuchu pokarmowym). Nasz Stwórca dał nam żyzną ziemię, na której rośnie kolorowa różnorodność zdrowych i ochronnych pokarmów. A zdrowe ciało zawsze idzie w parze ze zdrowym umysłem - i na odwrót. Z drugiej strony Archonci woleliby karmić wszystkich sztucznym i pozbawionym życia brudem. Pestycydy, zmiękczacze, fluor, mikroplastik, aluminium, metale ciężkie - zatruwanie ludzkości nie jest przypadkowym rozwojem, lecz programem. Ale to w Twoich rękach leży przeciwdziałanie temu...

zdjęcie 21

Jesteś tym, co jesz. Jeśli źle się odżywiasz i osłabiasz swoje ciało i umysł, nie zdziw się, jeśli otworzysz się na ciemne energie.

Symbolika Black Goo - jest wszędzie

Zanim przejdziemy dalej w tym temacie, muszę zwrócić waszą uwagę na całą symbolikę czarnego goo, którą jesteśmy obsypywani przez Hollywood. Jak już wam wielokrotnie mówiłem, jest to forma czarnej magii, kiedy pakują swoje agendy w filmy i muzykę - to czyni ich manifestację w rzeczywistości bardziej prawdopodobną, ponieważ nasza zbiorowa podświadomość, która jest bombardowana tymi obrazami przez miliony, tworzy naszą zbiorową rzeczywistość w sposób ciągły. Jedyne, co może temu zapobiec, to uświadomienie sobie tego i skupienie umysłu na tworzeniu dobrych rzeczy. Ponadto, to ułatwia im powstrzymanie dyskusji o takich agendach, ponieważ ludzie pomyślą, że są to czyste fikcje i nie będą ich słuchać. Rozpoznawanie oczywistych wzorców jest racjonalizowane, jeśli nie patologizowane. A na dodatek, oczywiście, uwielbiają się nabijać z naszej ignorancji. W ich oczach, zgadzamy się na te agendy, kiedy pokazują je nam absolutnie otwarcie każdego wieczoru na Netflixie. Prawda jest przebrana za fikcję, a kłamstwa nazywane są wiadomościami.

Najsłynniejszym filmem jest oczywiście Lucy. Już sam tytuł jest nawiązaniem do Lucyfera. Opowiada on o młodej kobiecie imieniem Lucy, która przypadkowo otrzymuje dużą dawkę narkotyku CPH4. Zamienia się ona wtedy w czarną, oślizgłą, programowalną materię i zyskuje zdolności telepatyczne oraz podróżowania w czasie umysłu. Lucyfer zyskuje boskie zdolności dzięki Black-Goo i naszym danym komputerowym. Zobacz to.


Film Phantoms (1998) opowiada o czarnym obcym szlamie, który przejmuje ciała ludzi.


Spider-Man 3 jest również o obcej, czarnej, oślizgłej substancji, która wydaje się być żywa i przejmuje kontrolę nad ludźmi. Duch w tym Black Goo nazywa się Venom i również otrzymał swoje własne filmy. Transformacja odbywa się w kościele, ze wszystkich miejsc.


Niedawno ukazał się nawet najnowszy film o Venomie. W tym, potwór Black-Goo jest teraz w ciele swojego gospodarza.


W filmie Distric 9, policjant dostaje czarną ciecz rozpyloną na twarzy. Okazało się, że było to DNA kosmitów i że przemienił się w kosmitę! Po tym jak zwymiotował czarną substancją i ciekła mu ona z nosa, powoli zaczął się przekształcać w jedną z tych istot.


zdjęcie 39

Czarny żywy płyn przejmuje ciało Megan Fox w ciele Jennifer.

Dziwny film John Dies at the End ma tę scenę, gdzie jest na telefon z księdzem i wstrzykuje Black Goo do nogi. Ponownie, płyn jest żywy, a on popada w obłęd. Ten film ma kilka interesujących powiązań z prawdziwą historią Black Goo: jedna z postaci nazywa się Marconi, jak firma telekomunikacyjna (która przypuszczalnie zaprojektowała sygnał wyzwalający dla Black Goo).


I oczywiście filmy Matrix mają swój sprawiedliwy udział symboliki Black Goo. Za każdym razem, gdy Agent Mr-Smith (świadomość Archona) przejmuje kogoś i w ten sposób kopiuje siebie, następuje transformacja poprzez Black Goo.


Oczywiście, było kilka odcinków X-Files gdzie czarny obcy śluz przejmuje ludzi, zmieniając ich oczy na czarne.

zdjęcie 40

Następnie mamy serial Syfy Helix z 2014 roku. Opowiada on o wirusie z Antarktydy, który powoduje, że ludzie są pełni czarnego szlamu i stają się zombie. Jest pełen symboliki Black Goo/Corony. Wystarczy spojrzeć na reklamy. Co ciekawe, Shell również wypuścił olej o nazwie Helix, który ma na sobie symbolikę Space X.

zdjęcie 41 1

Wirusy Black Goo

image 42


Shell również miał reklamę, w której samochód był ścigany przez czarnego zmiennokształtnego demona ropy. A reklama czarnych perfum Lady Gagi jest również pełna dziwnej symboliki Black Goo. Ta wiedźma jest zdecydowanie arcykapłanką Lucyfera.



image 43 1 1

zdjęcie 44

Billi Eilish. Popularna wśród młodzieży dzięki takim utworom jak "All good Girls go to Hell". Tutaj w teledysku, w którym pije czarny płyn, który wypływa jej oczami.

zdjęcie 45

Również w grach wideo: Potwory z Resident Evil. Zainfekowane przez wirus Uroboros.

O rany, mógłbym tak bez końca. Ale powoli dostajecie obraz tego i powinniście być w stanie zobaczyć to sami w przyszłości. Czarny szlam pojawia się cały czas w mediach, wszystko pod ich kontrolą. Zawsze jest to w jakiś sposób żywe, obce/demoniczne, przejmujące kontrolę nad ludźmi i opuszczające ciało przez każdy możliwy do wyobrażenia otwór.

Połączenie Morgellons i Chemtrail

Innym, który opowiada o Black Goo jest Harald Kautz-Vella, niemiecki "prywatny badacz", autor i przedsiębiorca, który stara się łączyć zjawiska paranormalne i kontrowersyjne zjawiska "z pogranicza nauki" z podejściem naukowym. Przeczytaj tutaj.

Do takich zjawisk należy tzw. syndrom Morgellonsa: tajemnicza choroba, w której włókna i inne obce materiały znajdujące się pod skórą osób dotkniętych chorobą powodują znaczne (także psychiczne) podrażnienia. Wśród ortodoksyjnych lekarzy syndrom ten uważany jest przeważnie za "dermatozoiczne złudzenie", czyli wyimaginowaną chorobę; dopiero w ostatnich latach został on wpisany na listę chorób rzadkich, przynajmniej w USA. Nic nie wiadomo - przynajmniej oficjalnie - o jego przyczynach. Przeczytaj tutaj.

morgellions

Objawy choroby Morgellonsa.

Kautz-Vella wnioskuje z objawów i odczuć osób cierpiących na Morgellons, że podstawowe przyczyny syndromu są natury subtelnej. Rzekomo chodzi o "okupację" przez byty pozaziemskie - archontów, którzy wykorzystują człowieka jako rezerwuar energii. Kautz-Vella wyjaśnia, że Morgelliony to syntetyczne istoty, które są nieco bardziej złożone niż zwykłe grzyby. Wydaje się, że posiadają one system organów i że istnieją niebieskie i czerwone, jak również czarne. Kautz i inni zamiast tego podejrzewają chemtrails jako przyczynę choroby Morgellons - chociaż te dwie rzeczy niekoniecznie się wykluczają - niektórzy podejrzewają, że chemtrails są w rzeczywistości demonicznymi zjawiskami rytuału satanistycznego na dużą skalę i że rozszerzające się smugi chemiczne mogą nawet zniknąć poprzez modlitwę (tutaj znajduje się ekscytujący plik PDF, który szczegółowo wyjaśnia tę koncepcję). To stawia w zupełnie innym świetle oświadczenie zmarłej ikony popu Prince'a, który próbował nas edukować na temat chemtrails:

"...zjawisko chemtrails [...] Wiesz, kiedy byłem dzieckiem widziałem te smugi na niebie i myślałem sobie: 'O, fajnie, jakiś odrzutowiec właśnie tam przeleciał' .... A teraz widzisz ich całą masę na niebie, a następną rzeczą, jaką wiesz, jest to, że cała okolica zaczyna się bić, a ty na początku nie miałeś pojęcia dlaczego, to znaczy wszyscy się bili!"(Youtube)

image 39 1 1

Chemtrails to wieloaspektowa agenda, o której wiele się mówi i nikt nie może dojść do wspólnego mianownika. Skąd w ogóle wzięło się to słowo? Jak w przypadku każdej agendy kabały, warto spojrzeć tam, gdzie oni myślą, że są. Tam bowiem te rzeczy są planowane. Jednym z miejsc, na przykład, jest kurs chemii na Akademii Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych, gdzie przyszli oficerowie Sił Powietrznych zostali nauczeni technologii stojącej za chemtrails w październiku 1990 roku. W kolejnych latach zjawisko to pojawiało się coraz częściej w USA, aż na początku lat 00-tych dotarło również do Europy. Dzisiejsze dzieci nawet nie znają świata bez zachmurzonego nieba i pasów ciągnących się przez cały horyzont, tym bardziej, że od lat są one podprogowo przekazywane w filmach dla dzieci. Ale cóż, animatorzy po prostu portretują rzeczywistość. Najwyraźniej próbowano usunąć z internetu 260-stronicowy podręcznik USAFA o chemtrailach - zniknęły całe strony internetowe - ale internet nigdy nie zapomina. Dzięki Wayback Machine, internetowej bazie danych kopii zapasowych, udało mi się znaleźć dokument PDF do ponownego pobrania. Zobacz tutaj.


Ten dokument po pierwsze udowadnia, że chemtrails istnieją i są technologią wojskową, ale niekoniecznie dowodzi czegokolwiek na temat ich użycia. Ten kurs dotyczy spoofer spray, rozpylania małych cząstek metalu w celu ukrycia samolotów wojskowych przed radarami wroga. Technika ta jest dobrze znana i od wielu lat wykorzystywana w niektórych manewrach i ćwiczeniach NATO. Druga połowa jest nieco bardziej złożona i prawdopodobnie wiąże się z "pirolizą rozpryskową", czyli wytwarzaniem krystalicznych nanocząstek w procesie spalania. Proces ten jest również często wykorzystywany przez przemysł do produkcji niektórych nanocząstek. Na przykład kilka substancji zawierających nanocząsteczki jest dopuszczonych jako dodatki do żywności, chociaż obecnie coraz częściej okazuje się, że mogą one powodować raka w organizmie. Przeczytaj tutaj.

Ze względu na swój mały rozmiar mogą one przenikać przez ściany komórkowe, rozprzestrzeniać się w całym organizmie i powodować stany zapalne w komórkach, co często prowadzi do raka. Federalny Instytut Oceny Ryzyka śpi od czterech lat i jest w trakcie "oceny sytuacji", podczas gdy we Francji zostały one już częściowo zakazane. Przeczytaj tutaj.

Lepiej unikać tych dodatków... Znajdziemy je bardzo często w paście do zębów, gumie do żucia, zupkach w proszku, słodyczach, tanich suplementach diety, lekach, sprayu do impregnacji i innych produktach gospodarstwa domowego. Wkrótce jednak znajdą się one również w oponach naszych samochodów, a tym samym, poprzez ścieranie, w naszym powietrzu. Przeczytaj tutaj.

  • Dwutlenek tytanu (E 171),
  • tlenki żelaza i wodorotlenki żelaza (E 172),
  • srebro (E 174),
  • Złoto (E 175),
  • dwutlenek krzemu (E 551),
  • krzemian wapnia (E 552),
  • krzemianu magnezu (E 553a) oraz
  • talk (E 553b).

Wracając do dokumentu o chemtrailach. Jednym ze sposobów pirolizy rozpyłowej jest wzięcie soli mineralnej w wodzie i przepuszczenie jej przez dyszę ultradźwiękową, która zamienia ją w miliony bardzo małych kropelek i te kropelki są umieszczane w płomieniu. Następnie woda z małych kropelek odparowuje i tworzy małe cząsteczki pyłu. I w zależności od wielkości kropel i temperatury płomienia, mogą one tworzyć cząstki krystaliczne lub amorficzne. Inną możliwością jest użycie bezpośrednio palnych cieczy, takich jak metan. Można również wykorzystać dławik ultradźwiękowy, który jest już używany do tworzenia pary wodnej, która jest spalana w silniku samolotu. Tak wygląda techniczne tło chemtrails według dokumentu Air Force.

Ale już pokazałem Ci 20-letni dokument NASA "Future Warfare of 2025", który przypadkowo ma żartobliwy podtytuł "The Future is now".

Jak już powiedziałem, postęp technologiczny ma miejsce w programach czarnego budżetu i jest natychmiast wykorzystywany w operacjach wywiadowczych, podczas gdy jest nam sprzedawany jako "muzyka przyszłości lub science fiction", aż wiele lat później przenosi się z sektora wojskowego/wywiadowczego do sektora publicznego i znów słyszymy "Wow, science fiction dogania rzeczywistość". Oznacza to, że "broń przyszłości" jest w użyciu już od jakiegoś czasu. Będą one po prostu używane szerzej i bardziej otwarcie w przyszłych wojnach. A ponieważ w przyszłości nie będzie już narodów, te "wojny" będą się toczyć między rządem światowym a (częścią) ludności. Prezentacja mówi o rojach czujników takich jak Smart Dust (mikroskopijne czujniki w powietrzu) i nanotagach, które identyfikują wszystko i wszystkich oraz wysyłają informacje o statusie. Jest też mowa o dokooptowanych owadach.

zdjęcie 57

Harald Kautz Vella uważa, że morgelliony rozsiewane przez chemtrails to właśnie owe "nanotagi" i są to "samoreplikujące się przezroczyste włókna, które potrafią odczytać świetlny odcisk palca Twojego DNA i przekształcić go w sygnał elektromagnetyczny, który może być rejestrowany przez satelity i stacje naziemne". Te maleńkie włókna są w powietrzu przez biliony na niektóre dni i są wdychane przez ludzi. Są one widoczne tylko w ciemności, jeśli używasz latarki z lampą UV (ale nie codziennie). Osiadają jak grzyb w ciele człowieka i rozmnażają się, ale początkowo są zupełnie nieszkodliwe. Chociaż w Europie prawdopodobnie 100% ludzi jest zarażonych, 99,99% nie choruje z tego powodu i pozostaje całkowicie bezobjawowych. Na razie Morgelliony służą jedynie jako antena. Jednak niewielka część populacji dostaje objawów Morgellions na skórze, co jest spowodowane tym, że ich organizm odrzuca je i wychodzą one z organizmu przez skórę. Kiedy owe Morgelliony są badane w ranach skórnych, daje się odnotować że przybrały one czerwony lub niebieski kolor. Są one nieco bardziej złożone niż klasyczne grzyby i mają w sobie coś w rodzaju małych organów. Rozmnażają się również w szalkach Petriego.

zdjęcie 58

zdjęcie 8

Ale jeśli te włókna nanotagowe naprawdę istnieją, to musiały być gdzieś wymyślone i opracowane, więc spójrzmy jeszcze raz tam, gdzie myślą, że i tak nikt nie patrzy. W 2013 roku naukowcy z otoczenia Jakoba G. Wollera opublikowali pracę na temat "Self-assembled nanoscale DNA-porphyrin complexes for artificial light collection". Przeczytaj tutaj. Opis ten bardzo dobrze pasuje do włókien, które Vella podejrzewa o chemtrails:

"Przedstawiamy sztuczne, samoskładające się, zbierające światło kompleksy składające się z rusztowań DNA, interkalowanych barwników donorowych YO-PRO-1 (YO) i akceptora porfiryny zakotwiczonych w dwuwarstwie lipidowej, które koncepcyjnie naśladują naturalne systemy zbierające światło. Badany będzie przede wszystkim modelowy układ składający się z 39-merowego dupleksowego DNA w liniowej konfiguracji drutu z porfiryną przyłączoną w centrum drutu."

Innym kandydatem może być praca "Wodny samoorganizujący się elektroluminescencyjny metalopolimer o podwójnej strukturze półkulistej": Przeczytaj tutaj.

(1) Pojedyncze nici dwupłaszczyznowe wydają się dalej agregować poprzez splątanie ich łańcuchów bocznych, tworząc dobrze zdefiniowane nadstruktury, takie jak nanoskalowe pętle i makrocykle, które mogą być obrazowane na powierzchni. (2) Jony miedzi(I) tego materiału ulegają odwracalnemu elektrochemicznemu utlenianiu w roztworze, podczas gdy analogiczne związki modelowe ulegają rozkładowi podczas utleniania: Większa długość polimeru wydaje się stabilizować stany utlenione poprzez delokalizację lub uwięzienie. (3) Pomiary fotofizyczne wykazują, że materiał ten jest foto- i elektroluminescencyjny. Został on z powodzeniem wykorzystany do produkcji urządzeń elektroluminescencyjnych i wykazuje słabą emisję światła biało-niebieskiego o współrzędnych CIE (0,337, 0,359). Praca ta dowodzi przydatności techniki samoorganizacji subkomponentów do prostego generowania materiałów o użytecznych właściwościach.

Podobnie jak fotoniczne włókna kryształowe, produkowane przez US Naval Research Laboratory, czyli Departament Obrony: Wiki.

"Photonic crystal fibre (PCF) to klasa światłowodów oparta na właściwościach kryształów fotonicznych. Zostały one po raz pierwszy zbadane w 1996 roku na Uniwersytecie w Bath, w Wielkiej Brytanii. Ze względu na ich zdolność do konfirmacji światła w pustych rdzeniach lub z właściwościami konfirmacji niemożliwe w konwencjonalnych włókien optycznych, PCFs są teraz znaleźć zastosowanie w komunikacji światłowodowej, lasery światłowodowe, urządzenia nieliniowe, wysokiej mocy transmisji, wysokiej czułości czujników gazu i innych dziedzinach. Bardziej szczegółowe kategorie PCF obejmują fotoniczne włókna pasmowe (PCF, które ograniczają światło dzięki efektom pasmowym), włókna Holeya (PCF z otworami powietrznymi w przekroju poprzecznym), włókna wspomagane otworami (PCF, które prowadzą światło przez konwencjonalny rdzeń o wyższym współczynniku załamania zmodyfikowanym przez obecność otworów powietrznych) i włókna Bragga (fotoniczne włókna pasmowe utworzone przez koncentryczne pierścienie wielowarstwowych folii). Fotoniczne włókna krystaliczne mogą być traktowane jako podzbiór bardziej ogólnej klasy mikrostrukturalnych włókien optycznych, w których światło jest prowadzone przez modyfikacje strukturalne, a nie tylko przez różnice współczynnika załamania."

image 22

Te włókna Morgelliona są również w jakiś sposób powiązane z falami milimetrowymi sieci 5G oraz obecnie rozwijanymi 6G i 7G. Myślę, że one reagują ze sobą: Wysyłają informacje o statusie, wysyłają identyfikację DNA, wysyłają lokalizację. A jeśli ocena wiarygodności społecznej spadnie, zostaniesz namierzony i wysłany do obozu reedukacyjnego. Każdy, kto nadal będzie się buntował, zostanie rozchorowany przez fale i "podłączony do systemu" lub pozbędzie się go dla dobra społeczeństwa. Jaki jest cel tych sieci? 6G będzie jeszcze szybsze i prawdopodobnie będzie nadawać w zupełnie szalonym zakresie 100Ghz do 3Thz i dzięki nim będzie można lokalizować urządzenia z milimetrową dokładnością, a więc ma to też zastąpić GPS. Identyfikacja i trójwymiarowe odwzorowanie każdej osoby i każdego przedmiotu będzie jeszcze dokładniejsze. Ponadto mówi się, że 6G będzie bardzo ważne dla sztucznej inteligencji: Ostatnie artykuły naukowe konceptualizują 6G i nowe funkcje, które mogą się w niej znaleźć. Przeczytaj tutaj.

AI jest uwzględniona w wielu z tych przewidywań, od 6G wspierającej infrastrukturę AI do "AI rozwijającej i optymalizującej architektury, protokoły i operacje 6G". W listopadzie 2020 r. Chiny wystrzeliły już pierwszego satelitę 6G. W tej dekadzie będziemy napromieniowani tymi falami milimetrowymi z każdego miejsca w powietrzu (Space X). Wiele krajów, jak Niemcy czy Finlandia, chce być w pełni podłączonych do 6G do 2030 roku. Ucieczka z dystopijnego koszmaru będzie wtedy prawie niemożliwa. Finlandia oczywiście promuje ten technologiczny horror radosną, up-beatową muzyką.


Biblia mówi nam, kto stoi za tą technologią. Co jest napisane w 6 Księdze Rodzaju?

"Gdy ludzie zaczęli się mnożyć na ziemi i rodziły im się córki, 2 synowie Boży widząc, jak piękne są córki ludzkie, brali je sobie za żony według własnego wyboru. 3 Wtedy rzekł Pan: Duch mój nie będzie w człowieku na wieki, bo jest ciałem. Dam mu sto i dwadzieścia lat żywota. 4 W onych dniach, i potem na ziemi, byli olbrzymi. Albowiem gdy synowie Boży weszli do córek ludzkich, a one im rodziły dzieci, stali się olbrzymami. To są bohaterowie z dawnych czasów, ci cieszący się wielką sławą."

Chodzi o synów Boga, aka. upadłych aniołów, którzy zmieszali swoje geny z ludźmi, aby stworzyć Nefelim (gigantów).

Ale 7G to dopiero początek... Wiodąca firma zajmująca się technologiami bezprzewodowymi Parallel Wireless ogłosiła już swoją wizję 7G. Nie podali ram czasowych wdrożenia, ale niektórzy widzą 7G w użyciu w 2032 roku, inni mówią, że dopiero w 2040. Zawiera ona następujące kluczowe punkty:

W ramach wizji 7G w pierwszej kolejności zbadane zostaną następujące obszary: Obejrzyj tutaj.

-Eliminacja nadajników w celu wyeliminowania promieniowania, zmniejszenia zużycia energii i zwiększenia gęstości połączeń miliony razy.
-Wykorzystanie ludzi jako odbiorników w celu wyeliminowania konieczności stosowania oddzielnych odbiorników, zwiększenia szybkości przesyłania danych i zmniejszenia opóźnień z ultra-niskich do bardzo niskich.
-Wykorzystanie negatywnej energii i zanieczyszczeń jako medium transmisyjnego, a tym samym przekształcenie ich w linie pozytywne.
-Zaprojektowanie logo 7G, które łączy się z użytkownikami końcowymi i zwiększa ich chęć do korzystania z technologii zarówno świadomie, jak i podświadomie.

Wykorzystuje więc nas, ludzi, jako anteny, a naszą negatywną energię (negatywne emocje?) jako medium transmisyjne. Na dodatek dziwnie duży nacisk kładą na rozwój logo 7G, co też ma podświadomie zwiększać nasze pragnienie tej technologii. Po prostu chore. A ja wierzę, że te czerwone i niebieskie Morgelliony w jakiś sposób reagują na jedną z tych częstotliwości. Niebieski i czerwony to popularne symbole swoich przeciwieństw, a fioletowy to kolor syntezy przeciwieństw (mieszanka czerwonego i niebieskiego). Zagłębiłem się w to szczegółowo w artykule Religia Illuminatów: Dualizm i Wielka Praca. A teraz sprawdźcie tę reklamę 5G od T-Mobile. Szaleni naukowcy uruchamiają częstotliwość 5G, fioletowe/różowe chemtrails podążają za nimi. A następną rzeczą, którą wiesz, oni mówią: "Dopiero zaczynamy. Czekajcie na to, co będzie dalej!" "Wkrótce mój przyjacielu, bardzo wkrótce" (6G i 7G?).


Vella twierdzi, że w swoich badaniach był w stanie pracować z ofiarą Morgellionów, która posiadała zdolności zdalnego widzenia i dzięki temu mogła wizualizować i rysować Archontów obleczonych w skórę Morgellionów, którzy nie są widoczni w naszym spektrum percepcji. Przeczytaj tutaj.

I to, co mógł tam zobaczyć, odpowiada opisom Archontów sprzed 2500 lat. Wyglądają jak pasożytnicze pająki, siedzą w ciele i wysysają jego energię. Według Vella, istnieją formy męskie i żeńskie.

zdjęcie 60

Rysunek Archonta, również z czarnymi oczami

Kiedy zobaczyłem to po raz pierwszy, natychmiast pomyślałem o scenie z filmu Matrix. Nie jest to przypadek, trylogia Matrix jest dziełem gnostyckim, a bracia Wachowscy są najwyraźniej studentami nauk gnostyckich, takich jak pisma Kodeksu z Nag Hammadi. Wiki.

A Archonci są przecież integralną częścią gnostycyzmu. W scenie, o której mowa, główny bohater Neo zostaje uwolniony z konstruktu rzeczywistości Matrix, o którym w tym momencie nic nie wie. Ale zanim to nastąpi, zespół Morfeusza i Trójcy musi najpierw uwolnić go od dużego technologicznego pasożyta w jego ciele, który służy jako nadajnik GPS do śledzenia (coś w rodzaju nanotagu).


A może ktoś pamięta film "Obcy" z 1979 roku? Ponownie, jest to film o pasożycie z innego świata, który zaraża ludzi i jest podobny do rysunku powyżej. Został on zaprojektowany przez znanego szwajcarskiego artystę H.R. Gigera, który zaprojektował również wiele okładek heavy-metalowych. Jego prace wyróżniają się grokestke stworami, seksualnymi przedstawieniami i połączeniem tego, co biologiczne z maszyną. A Giger to nie byle kto... Jest okultystą i jest hołubiony przez satanistów na całym świecie. Kiedy zmarł w 2014 roku, na przykład Kościół Szatana uczcił jego pamięć. Przeczytaj tutaj. Jego dzieła są bardzo mroczne i niektórzy uważają, że inspiracje, podobnie jak H.P. Lovecraft, czerpał z Otchłani i kontaktów z demonicznymi istotami. Jednym z jego głównych dzieł jest Necronomicon.

zdjęcie 61

Kreacja Gigera do filmu "Obcy" (1979). Wizualna reprezentacja niewidzialnych archontów/demonów?

zdjęcie 62

HR Giger... oczywiście również fan Aleistera Crowleya (zdjęcie za nim). Trójkątny gest ręki u góry po prawej.

zdjęcie 63

"Po prostu artysta"

zdjęcie 65

Zauważalne jest to, że WSZYSTKIE jego dzieła są czarne, a niektóre wydają się być pokryte czarną mazią.

Istnieje jeszcze jeden niedawny film pokazujący owych "duchowych pasożytów archontów". Film ten został wydany cztery lata przed pandemią i nosi tytuł "The 5th Wave"... zaraz: piąta fala?! Termin ten zyskał nowe znaczenie kilka lat później, w wyniku pandemii. W której fali obecnie się znajdujemy? Czwartej? Sam już nie wiem. Film opowiada o ataku kosmitów, podczas gdy Ziemia jest nękana przez trzęsienia ziemi, tsunami i choroby (Propaganda Projektu Bluebeam). Ale 'kosmici' używają również pasożytów, których prawdziwej formy nie można zobaczyć gołym okiem. A ich prawdziwa forma wygląda jak ta opisana przez Kautza Vella (na rok przed premierą filmu). Koniecznie obejrzyjcie, aby zrozumieć.


A wracając do dokooptowanych owadów w dokumencie NASA. Vella widzi tu punkt połączenia z pająkopodobnymi ciałami Archontów, które znajdują się poza naszym spektrum percepcji. Jednak od czasu jego wypowiedzi w 2015 roku wydarzyło się kilka nowych wydarzeń, które znacznie lepiej pasują do dokooptowanych owadów. Mowa oczywiście o całkowicie szalonym projekcie, współfinansowanym przez Billa Gatesa na kwotę $1,3 mln, polegającym na wypuszczeniu w USA miliarda genetycznie zmodyfikowanych komarów. Przeczytaj tutaj.

Japońskim naukowcom udało się już w 2010 roku przekształcić komary w "latające szczepionki", które poprzez swoje ukąszenia roznoszą szczepionki, a nie choroby! Przeczytaj tutaj. Ale naiwni naukowcy, którzy to wówczas opracowali, wpisali swój rozwój do rubryki "fajne, ale i tak nie do wykorzystania z powodu problemów etycznych".

11 lat do przodu, do maja 2021 roku, a brytyjska firma biotechnologiczna Oxitec wypuszcza na wolność pierwsze 12 000 genetycznie zmodyfikowanych komarów na Florida Keys, pomimo protestów lokalnych mieszkańców. Przeczytaj tutaj. Jeszcze w tym roku mają pojawić się kolejne setki milionów. Tylko samice komarów mogą przenosić na ludzi choroby takie jak denga, żółta gorączka i wirus Zika. Dlatego też samce komarów zostały genetycznie zmodyfikowane tak, aby przekazywały następnemu pokoleniu gen, który zabija samice zanim dojrzeją one do kopulacji. Kiedy samiec staje się samcem, również zawiera ten gen i może przekazać go następnemu pokoleniu. W efekcie celem jest wyeliminowanie nierodzimej, ale przenoszącej choroby rasy komarów. A trzy zgadywanki, jak monitorowany jest eksperyment? Podając komarom lucyferazę, by świeciły jak ogniki. Skąd to wszystko wiemy? Z łatki szczepionki QuantumDot i biosensora DARPA/Profusa. Ciągle potykam się o JEGO nazwisko przy tym programie! Nie twierdzę, że te komary na Florydzie przenoszą szczepionkę COVID na nieświadomych ludzi, ale twierdzę, że byłoby to możliwe od 2010 roku, a "obawy etyczne" i tak nie są traktowane tak poważnie w tej plandemii bezpieczeństwa nad wolnością. Skoro i tak wszyscy są do tego zmuszeni, to dlaczego nie wypuścić hordy replikujących się komarów szczepionkowych, aby wyłapać nawet ostatnich "przeciwników szczepień"? Przecież takie rzeczy to postęp naukowy, a ten zawsze jest dobry i nigdy nie wolno go kwestionować! A teraz, pomimo protestów, genetycznie zmodyfikowane komary z zaprogramowanym mechanizmem śmierci są wypuszczane na wolność.... Być może jako test na to, jak ludzie reagują na takie rzeczy? A może jest w tym coś więcej? W każdym razie, lokalna ludność nie chce być częścią eksperymentu.

muecken

Nie jest to zbyt daleko idące, że państwo używa owadów jako broni przeciwko ludności. Przez wiele lat utrzymywała się teoria, że kleszcze przenoszące chorobę z Lyme w naszych lasach zostały stworzone w ramach amerykańskiego programu zbrojeniowego (być może nawet kleszcze TBE). Na zlecenie Departamentu Obrony, CDC musiało w latach 1950-1970 wymyślać oryginalne pomysły na broń biologiczną, która mogłaby być potajemnie użyta przeciwko Związkowi Radzieckiemu. Wśród kilku innych rzeczy, opracowali oni kleszcze, które przenosiły chorobę z Lyme i wypuścili je w Związku Radzieckim.

Według książki Bitten: The Secret History of Lyme Disease and Biological Weapons autorstwa reportera śledczego Krisa Newby'ego, jest o wiele więcej na temat tej powszechnej choroby kleszczowej, niż większość ludzi myśli. Po pierwsze, trochę informacji: Przenoszona przez kleszcze choroba zakaźna z Lyme została po raz pierwszy zidentyfikowana w 1975 roku w grupie dzieci w Old Lyme w stanie Connecticut. Dominującym objawem był ból stawów, a choroba została początkowo pomylona z młodzieńczym reumatoidalnym zapaleniem stawów.

Sześć lat później biolog Willy Burgdorfer, którego specjalnością były choroby przenoszone przez kleszcze, odkrył, że przyczyną choroby z Lyme jest ukąszenie kleszcza jelenia, który jest nosicielem szczególnej bakterii z rodziny Borrelia. Bakteria ta została nazwana na jego cześć Borrelia Burgdorferi. (Obecnie istnieje cała masa innych chorób przenoszonych przez kleszcze, należących do różnych rodzin bakterii, z których niektóre są dość niebezpieczne). Burgdorfer był obywatelem Szwajcarii, który został zaproszony do USA w 1951 roku, aby dołączyć do zespołu opracowującego szczepionki i leki przeciwko chorobom przenoszonym przez owady. Został zatrudniony przez US Public Health Service (przemianowane na National Institutes of Health/NIH) w Rocky Mountain Lab w Montanie. Ich celem było opracowanie szczepionek przeciwko licznym chorobom przenoszonym na ludzi przez owady. Burgdorfer pracował również w Fort Detrick w Maryland, amerykańskim centrum rozwoju wojny biologicznej.

zdjęcie 20

Jednak w 1955 roku praca Burgdorfera uległa zmianie. Od tego czasu, aż do podpisania przez prezydenta Nixona ustawy o zakazie rozwoju broni chemicznej i biologicznej w 1969 roku, Burgdorfer intensywnie pracował nad wykorzystaniem kleszczy jako broni. Nauczył się jak używać cienkich jak włos szklanych rurek do karmienia kleszczy licznymi patogenami, chorobami, o których prawdopodobnie nigdy nie słyszeliście, takimi jak gorączka Q, leptospiroza i tyfus. W laboratorium można było wyhodować miliony kleszczy. Często badacze wypuszczali dziesiątki tysięcy wolnych od choroby kleszczy oznaczonych znacznikami radioaktywnymi, takimi jak węgiel-14, aby określić, jak rozprzestrzeniają się one w populacji.

Ponieważ pierwsze przypadki choroby z Lyme wystąpiły na tak niewielkim obszarze USA, niektórzy epidemiolodzy uważali, że to skupisko miało wszelkie znamiona wypadku biologicznego. I chociaż broń biologiczna została zakazana sześć lat wcześniej, w 1969 roku, sam Burgdorfer wierzył, że epidemia boreliozy była w jakiś sposób związana z uwolnieniem broni biologicznej, czy to przez przypadek, czy też przez kradzież materiałów NIH przez obce mocarstwo.
Kiedy Burgdorfer zmarł w 2014 roku, wśród jego papierów znalazła się notatka, w której napisał: "Zastanawiałem się, dlaczego ktoś czegoś nie zrobił. Wtedy zdałem sobie sprawę, że ja byłem kimś". Mógł być sygnalistą, ale kiedy ujawniono również, że miał szwajcarskie konta bankowe z saldami, które znacznie przekraczały jego rządową pensję, spekulowano, że zapłacono mu za milczenie.

Wyraźnym wnioskiem z Bitten jest to, że nasza obecna globalna epidemia choroby z Lyme pochodzi z laboratoriów rządowych USA, z organizmem nazwanym po badaczu, którego specjalnością było używanie kleszczy jako broni biologicznej. Przez dziesięciolecia CDC bagatelizowało liczbę przypadków choroby z Lyme, a społeczność medyczna nie traktowała poważnie ciężkiego przypadku przewlekłej choroby z Lyme aż do 2018 roku.

W ciągu następnych dziesięcioleci, choroba z Lyme i owady przenoszące kleszczowe zapalenie mózgu rozprzestrzeniły się w Europie i Stanach Zjednoczonych, tak że obecnie populacja jest większa niż kiedykolwiek wcześniej w czasach pandemii. Przeczytaj tutaj.

To pokazuje, jak niebezpieczne są takie ingerencje w naturę! Błędu zazwyczaj nie da się już odwrócić. Jeśli ta historia jest prawdziwa, rząd USA powinien zostać pociągnięty do odpowiedzialności za każdego pacjenta chorego na boreliozę i każdą ofiarę szczepionki przeciwko boreliozie! Wiki. Naprawdę żyjemy w świecie dokooptowanych owadów opisanych w tym dokumencie NASA z 2001 roku... Przyszłość jest teraz.

zecken

Black Goo: Czarne Przebudzenie i Alchemiczna Transmutacja

Czy istnieje związek między obecną największą kampanią szczepień w historii ludzkości, Black Goo, a hipotezą Czarnego Przebudzenia Russa Dizdara, o której już wcześniej pisałem? Myślę, że tak. Dla przypomnienia, pastor Russ Dizdars napisał w 2009 roku książkę o scenariuszu czasów ostatecznych "Czarnego Przebudzenia". Postuluje w niej tezę, że ustanowienie Nowego Porządku Świata poprzedzone będzie fazą ogólnoświatowego chaosu (Ordo ab Chao). Są to ludzie, którzy prowadzą normalne życie, ale w rzeczywistości są śpiącymi superżołnierzami MK-Ultra, którzy obudzą się po pewnym sygnale, zmienią swoją osobowość, a następnie będą masowo mordować, aby wywołać maksymalny chaos. Dizdar miał wiele kontaktów z ofiarami satanistycznych nadużyć rytualnych i w moim artykule "MK Ultra 2" szczegółowo opisałem okrutną koncepcję, która za tym stoi. Jak trauma może zmienić człowieka w zdalnie sterowaną lalkę. Drugą osobowość, która przejmuje kontrolę tylko poprzez wyzwalacz i wykonuje swoje zaprogramowane zadanie. Według Dizdara, starożytna praktyka przywoływania demonów działa tu z nowoczesną naukową precyzją. Dzięki Sarze Rachel Adams wiemy jednak również, że Black Goo jest często podawany ofiarom poprzez zastrzyki podczas tych rytuałów. Podobne do tego, co pokazane jest w dziecięcym programie tej reklamy operatora telefonii komórkowej z 2013 roku. Czarny towar wstrzykiwany w ramiona, zmieniający DNA i neurony, a tym samym "ulepszający" człowieka - kiedy Verizon i spółka podkręcą częstotliwość? Jak zawsze, pokazują nam, co robią, trzeba tylko patrzeć.


Rachel Sara Adams powiedziała mi również, że to Black Goo może pochodzić ze wszystkich otworów. Teraz w lecie 2016 roku odszedł Max Spiers, o którym wspominałem dwa lata temu. Jest on brytyjskim whistleblowerem MK-Ultra i opowiedział o byciu częścią ściśle tajnego programu super-żołnierzy. Jak wszystkie ofiary MK-Ultra, które wyszły na jaw, jego pamięć o programowaniu stopniowo pojawiała się w retrospekcjach. Zmarł w Polsce 16 lipca 2016 r., krótko po tym, jak napisał do matki "Twój chłopiec ma kłopoty. Jeśli coś mi się stanie, zrób jakieś badania". Wiki.

Osobliwa rzecz w jego śmierci: zadławił się czarną cieczą, którą wymiotował. Jeśli wcześniej media głównego nurtu całkowicie go ignorowały, to po "autopsji" w 2019 roku jego śmierć była szeroko relacjonowana. Dziwne. Oczywiście, okładka jest teoretykiem spiskowym UFO, który zmarł z przedawkowania. Przeczytaj tutaj.

image 29

Film Gray-State również pokazywałby Czarne Przebudzenie, gdyby jego twórca nie został zamordowany przed ukończeniem. Film opierałby się na pandemii prowadzącej do wojskowego systemu sprawiedliwości i znaku na czole. I znów, w zwiastunie widać Black Goo. Osoba "budzi się" i dostaje czarne oczy, z których wypływa czarna maź. Obejrzyj tutaj.

image 27 1 1

Trójkątny znak na czole, Black Goo

Czy to Czarne Przebudzenie dotyczy wszystkich ludzi, którzy - używając aktualnego propagandowego słowa - dają sobie "w kość"? Kto wie? Wiele osób donosi, że ich skóra staje się magnetyczna tuż przy miejscu wstrzyknięcia! Tak magnetyczna, że można na niej powiesić magnes na lodówkę. Jak to możliwe? Mainstream i Big Data próbują stłumić te informacje, ale fala już ruszyła. Które nanotechnologie dostają się do naszych ciał i w jaki sposób, a także jak synergicznie ze sobą współpracują, trudno ocenić. Jedno jest tylko pewne: wkroczyliśmy w dekadę neuro-nanotechnologia, konwergencja biodigitalna, cyfrowy identyfikator śledzenia iInternet ciał. A Twój udział w tym rozwoju nie podlega dyskusji. To jest tak długo, jak długo nie sprzeciwiasz się temu w sposób zdecydowany! Niestety, większość ludzi chce tylko odzyskać swoją chwilowo odebraną wolność podróżowania i jest gotowa na zawsze zrezygnować z wszelkiej wolności i autonomii cielesnej w tym celu. Większość ludzi nie wie nawet, co oznaczają terminy "wolność", "prywatność" czy "autonomia cielesna", jakie są ich implikacje i dlatego całkowicie zapomnieli, że nasza wolność nie jest darem. Trzeba jej bronić poprzez uważność. Jeden rok bez imprez i świąt wystarczył. Krótki moment szoku, po którym nastąpił rok z niewielką utratą komfortu. To wszystko, co było potrzebne. Po prostu trzymali nad nami kilka podstawowych wolności tak, że naciąganie i podskakiwanie po prostu nie było w stanie ich dosięgnąć. I wystarczyło, że ludzie WOLNO przyłączyli się do tej sieci kontroli biologicznej nowego świata.

Dla pełności obrazu chciałbym tu jeszcze raz pokazać programowanie predykcyjne najmłodszego społeczeństwa, w którym takie gówno ma się unormować. Tutaj świat jest budzony i zdalnie sterowany przez sygnał radiowy po podaniu "inteligentnego znaku". Kobieta w 0:39 również wykonuje gest ręką w kształcie diabelskiego rogu mówiąc: "Smart Mark wprowadził porządek do mojego życia". Oglądaj tutaj.

Uważam, że technologie i duchowe podteksty programu chemtrail, które opisuje tu Vella, są, podobnie jak terapia genowa ("szczepionka" COVID), ważną częścią transhumanistycznej i duchowej transmutacji ludzkości. Alchemicznej przemiany czegoś nieczystego w coś szlachetnego - z ołowiu w złoto (pamiętacie trzecią nić DNA w złocie dzięki szczepieniu?). Przynajmniej w oczach promotorów tego "wielkiego dzieła". Interesujące jest to, że rtęć, którą wszyscy jesteśmy zatruci, ma głębsze znaczenie w procesie alchemicznym.

alchemy

Alchemicy nadali pierwiastkowi rtęci (Merkury) nazwę Azoth. Wikipedia ma następujące słowa na temat Azotha:

"Ponieważ uważa się, że Azoth zawiera kompletną informację o całym wszechświecie, jest on również używany jako inne słowo dla Kamienia Filozoficznego. Jednym z odniesień dla teoretycznego przygotowania kamienia jest Ignis et Azoth tibi sufficiunt ("Ogień i Azoth są wystarczające"). Istnieją dziesiątki ezoterycznych rysunków przedstawiających Azoth i jego zastosowanie w Wielkim Dziele Alchemii. Przykładami są Azoth Filozofów autorstwa Basila Valentine'a i Hieroglificzna Monada autorstwa dr Johna Dee.

Termin ten został uznany przez okultystę Aleistera Crowleya za reprezentujący jedność początku i końca poprzez powiązanie pierwszych i ostatnich liter alfabetów starożytności;[2] A/𐤀 (Aleph, pierwsza litera alfabetu fenickiego), Z (Zeta, ostatnia litera łacińska), O/Ω (Omega, ostatnia litera grecka) i Th/ת (Tav, wymawiana jako "Tau", ostatnia litera hebrajska). W ten sposób wzajemne przenikanie się i całość początku i końca symbolizowały najwyższą całość i uniwersalną syntezę przeciwieństw jako "Aufhebung" (tj. rozpuszczalnik) lub spójność (tj. lekarstwo), przypominając w ten sposób filozoficzny "Absolut" dialektyki Hegla. Crowley dalej odnosił się do Azoth jako do "płynu" w swoich pracach, nazywając go uniwersalnym rozpuszczalnikiem lub lekarstwem średniowiecznych filozofów alchemicznych, jako czynnik jednoczący lub zjednoczenie pewnej skrajnej instancji podlegającej sprzecznej, niemożliwej do pogodzenia naturze, gdy w inny sposób poszukuje się jej poza filozoficznym ideałem Azoth".

Symbolem Azota i planety Merkury (Merkury i Merkury to po angielsku Mercury) jest Kaduceusz, uskrzydlona laska, wokół której zwijają się dwa węże. Należała ona do greckiego boga Hermesa i rzymskiego boga Merkurego. Według mitu, Hermes otrzymał tę laskę od Apolla (Lucyfera) i ma ona moc usypiania ludzi, w tym snu wiecznego, oraz zamieniania wszystkiego w złoto.

zdjęcie 10

Kaduceusz, laska Hermesa. Dualistyczny symbol przeciwieństw (demiurg). Silnie przypomina też podwójną helisę DNA.

Dziś kaduceusz jest często także symbolem handlu. Czasami jednak jest on używany jako symbol medycyny lub instytucji medycznych, ponieważ jest mylony z laską Eskulapa. Laska bez skrzydeł i tylko z wężem. Ta laska greckiego boga uzdrawiania znajduje się w logotypach leków, aptek, gabinetów lekarskich i szpitali na całym świecie.

Logo WHO. Sztab Eskulapa znajduje się nad mapą płaskiej ziemi. Jest on podzielony na 33 sektory.

image 13 2
Apteka Szwajcaria
image 15 2
Apteka Niemcy
image 16 1
Apteka Austria
image 17 1
Jednakże, korpusy medyczne USA używają Caduceus

Być może jednak alchemiczna symbolika rtęci nie jest wcale mylona z medycyną. Wszak wiele leków i szczepionek również zawiera toksyczną rtęć - substancję transformującą, tak ważną dla alchemików. A obecne substancje odgrywają ważną rolę w tym alchemicznym procesie transmutacji, na co zwracałem już uwagę w poprzednich artykułach. Albo symbol leczniczy nawiązuje do przebudzenia energii Kundalini, ezoterycznej praktyki, w której wszystkie czakry ciała są otwierane od dołu do góry, a uzdrawiająca energia kręgosłupa rzekomo rozprzestrzenia się w górę i doprowadza wszystkie czakry do harmonii. Przeczytaj tutaj.

Kautz Vella tak mówi o energii Kundalini: "Podczas pracy nad tym odkryliśmy, że to właśnie te węże tworzą to, czego doświadczamy jako MATRIX. Wąż kundalini okupuje trzecie oko, filtrując bodźce, których nie powinniśmy odbierać (dysonans poznawczy) i dodając iluzje (magia). W ten sposób tworzą zniekształconą rzeczywistość, którą nazywamy MATRIXEM. W momencie, gdy węże zostają usunięte, mentalny punkt identyfikacyjny wślizguje się z powrotem do pnia mózgu, a trzecie oko łączy się bezpośrednio z sercem. To jest takie piękne uczucie widzieć prawdę bezpośrednio sercem". Jednocześnie przestrzega przed bezmyślnym dystansem. Tak czy inaczej, ciekawe połączenie z globalną symboliką zdrowia, na które się natknąłem.

image 19 1

Mówi się, że przebudzenie Kundalini nie jest pozbawione niebezpieczeństw. Nie zapraszaj węża do swojej istoty. Niektórzy mieli psychozy lub udary. Inni donoszą o jasności i zdrowiu.

Tymczasem propagandowy bęben jest pilnie bity w celu ujawnienia programu chemtrail. To jest ich modus operandi: wszystkie ukryte agendy w końcu staną się jawnymi agendami. Gdy ludność zostanie już całkowicie ogłupiona za pomocą różnych mechanizmów, będzie można nad nią otwarcie panować. Pod przykrywką globalnego ocieplenia, chemtrails doświadczają swojego głównego nurtu ujawnienia pod nazwą geoinżynierii słonecznej. Ten program badawczy Uniwersytetu Harvarda polega na rozpylaniu na całym świecie chmur chemicznych przez samoloty i satelity balonowe. Ma to na celu zablokowanie części promieniowania słonecznego i ochłodzenie Ziemi. Jeszcze kilka lat temu programy oprysków geoinżynieryjnych były uważane za "surowy humbug", a dziś są tak mocno promowane, że podobno 67% ludzi zgodziłoby się na przeprowadzenie takiego programu. Naprawdę przygnębiające. Jak podaje CNBC, cały projekt finansowany jest przez kochających filantropów, a Billy-Boy Gates oczywiście dorzuca kilka milionów. Przeczytaj tutaj.


Jasne komentarze pod filmem dodają odwagi, że niektórzy ludzie potrafią jeszcze jasno myśleć.

To jest szalone. Bez słońca nie byłoby życia na tej ziemi, a energie tego ciała niebieskiego odgrywają ważniejszą rolę w rozwoju duchowym niż większość ludzi zdaje sobie sprawę. Bez wystarczającej ilości słonecznej witaminy D, nie byłoby również szczęśliwych i zdrowych ludzi. Ci maniacy naprawdę chcą się bawić w Boga. A cała ta sprawa przywodzi mi na myśl scenę z Matrixa, w której Neo po raz pierwszy widzi rzeczywistość. Morfeusz: "Mamy tylko fragmentaryczne informacje, ale to, co wiemy na pewno, to fakt, że gdzieś na początku XXI wieku cała ludzkość zebrała się, by świętować, podziwialiśmy naszą własną wspaniałość, gdy urodziliśmy Sztuczną Inteligencję. Pojedyncza świadomość, która dała początek całej rasie maszyn. Nie wiemy, kto uderzył pierwszy, my czy one. Ale wiemy, że to my zaciemniliśmy niebo. W tamtych czasach byli oni uzależnieni od energii słonecznej i wierzono, że nie przetrwają bez źródła energii na skalę słońca."

matrix dark sky

"Witamy na pustyni rzeczywistości".

Black Goo ma być - patrz Rachel Adams - substancją nośną świadomości archontów. Obejrzyj tutaj.

Kautz-Vella wprowadza w tym miejscu do gry drugi rodzaj Black Goo, który rzekomo został znaleziony przez nazistowskich naukowców w starożytnych łupkach naftowych. Przypisuje on temu drugiemu gatunkowi "złowrogą" jakość i łączy go z prymitywną, "reptiloidalną" świadomością - ale pełne odtworzenie jego idei i twierdzeń wykraczałoby daleko poza ramy tego artykułu. W zasadzie są one fizyczną manifestacją świadomości Archontów, która wysysa energię z naszych ciał i umysłów jak pasożyty. Inni prywatni badacze Morgellons, tacy jak Niemiec Marc Neumann, z drugiej strony, wyjaśniają syndrom w sposób bardziej konwencjonalny i brzmią przy tym całkiem wiarygodnie. Przeczytaj tutaj.

Morgellons resurfaced w COVID-1984, ponieważ niektórzy znaleźli pręty odpowiadające czarnym pasożytniczym mikrofilamentom w teście COVID, które reagują i rosną w testach pod mikroskopem na pewne sygnały, takie jak ciepło. Przeczytaj tutaj.

Oczywiście główny nurt szybko odrzuca wszelkie tego rodzaju obawy. Dla nich cała ta sprawa jest i tak wyimaginowana. Tak więc teraz, oprócz theragrippers, morgellons Black Goo może również dołączyć do grona potencjalnych zanieczyszczeń pałeczek testowych (niektórzy mówią nawet o maskach FFP2). Przeczytaj tutaj.

Ktoś lub coś chce tego wszędzie i w każdym (Oto filmik uzupełniający zdjęcie). Nie wierzcie mi na słowo, zróbcie własne badania.

image 37 1

Na stronie strona Timeloops Znalazłem następujący tekst o Morgellons: Przeczytaj tutaj.

"Morgellony można zaprząc do pracy jako transhumanistycznego biotechnologa. W kontakcie z kropkami kwantowymi, fosforyzującymi czerwonymi i niebieskimi nano-barwnikami, które według analizy Uniwersytetu Harvarda są wprowadzane do łańcucha pokarmowego również z samolotów, morgellony, jako samoskładające się nano-maszyny, tworzą z tymi barwnikami zespół techniczny, który przekształca fale radiowe w sygnały świetlne, które mogą być odczytywane przez DNA jako sygnał własny organizmu, jak również, w przeciwnym kierunku, przekształca własne światło organizmu w sygnały radiowe, które noszą osobisty podpis DNA. Według zbeletryzowanej autobiografii Cara St.-Louis-Farrelly, która ukazała się w 2013 roku nakładem wydawnictwa Hesper Verlag pod tytułem "Die Sonnendiebe" (Złodzieje słońca), całość służy inwigilacji wywiadowczej całej populacji. Publikacje naukowe z dziedziny technologii transhumanistycznych, opisujące "anteny plazmoniczne" i "heksagonalne samoskładające się kryształy plazmoniczno-fotoniczne" identyczne w budowie z Morgellonami lub ciałami zarodników Morgellona, sugerują ponadto możliwość niezwykle złożonej kontroli umysłu, z funkcją odczytu i zapisu, która w zasadzie działa jak magnetofon: Odczytuje się arbitralnie złożony wzorzec emocjonalny z człowieka za pomocą fal radiowych wytwarzanych przez Morgellonów, digitalizuje go i może go odtworzyć innemu człowiekowi lub całej ludzkości za pomocą odtworzonego sygnału radiowego. Możliwość ta byłaby czysto techniczna - pod warunkiem, że doszłoby do powszechnej infekcji Morgellons i rozprzestrzenienia się niezbędnych kropek kwantowych w łańcuchu pokarmowym. W tym przypadku prawdopodobnie wystarczyłaby infekcja utajona; nie muszą występować żadne widoczne objawy.

Zbieżność technologii wojskowych opartych na aerozolach, technologii transhumanistycznych i rozwoju nazistowskiej broni biologicznej miała najprawdopodobniej miejsce pod parasolem Bell Labs, rządowej placówki badawczej, która przez wiele lat znajdowała się pod kierownictwem nazistowskiego pioniera chemtrail, i która zwróciła na siebie uwagę w 1982 roku odkryciem kropek kwantowych. Wiki.

Uprzemysłowienie tych podstawowych badań przypisuje się firmie MITRE. Wiki. A rozmieszczeniem grzybni zajmowały się, według insiderów, należące do CIA linie lotnicze Evergreen International Airlines, które jednak zaprzestały tej działalności w listopadzie 2013 roku, co zbiegło się z zaskakującym bankructwem Ryan Air i odmową Rosji dalszego uczestnictwa w Międzynarodowym Biurze Koordynacyjnym Obrony Przeciwrakietowej. Wiki.

Aerozole techniczne do trójwymiarowego nadzoru przestrzeni powietrznej są rozpylane na całym świecie i stanowią warunek wstępny każdego programu obrony przeciwrakietowej."

Ogólnie rzecz biorąc, na temat Morgellons, Black Goo i Archontów, pozostało nam więcej pytań niż odpowiedzi. Zamiast gubić się w spekulacjach, spróbujmy dalej rozwikłać sagę o Black Goo. W końcu "inteligentny olej" był rzekomo w centrum międzynarodowego konfliktu po raz drugi po wojnie o Falklandy.

Black Goo: Wypadek BP

image 29 1

image 31 1

W kwietniu 2010 roku na platformie wiertniczej Deepwater Horizon w Zatoce Meksykańskiej doszło do eksplozji, w wyniku której z uszkodzonego odwiertu wyciekło około 800 milionów litrów ropy naftowej. W czerwcu tego samego roku anonimowy użytkownik (OP) forum konspiracyjnego GodLikeProductions.com (GLP) otworzył wątek zatytułowany "Something Just Went BEZERK in the Gulf of Mexico". Zamieścił tam informacje, które, jak twierdził, otrzymał za pośrednictwem zaszyfrowanego międzynarodowego kanału alarmowego ("DED") od rządu francuskiego. Wiadomości te wskazywały, że wokół miejsca wypadku w Zatoce znajdują się wojskowe łodzie podwodne i statki z co najmniej siedmiu krajów. Sytuacja wydawała się być napięta po tym, jak francuski okręt podwodny został zaatakowany przez Amerykanów - powodem ataku i innych pomniejszych potyczek był najwyraźniej tajemniczy ładunek, który francuski okręt podwodny zebrał i zabrał na pokład.

W miarę rozwoju wątku, coraz więcej zainteresowanych użytkowników włączało się do dyskusji i próbowało nakreślić sensowny ogólny obraz z urywków komunikacji z kanału DED. Z czasem narastało podejrzenie, że wiadomości OP były częścią kontrolowanego przecieku - nie wiadomo, co było zamierzone ani kto dokładnie za tym stał.

image 33 1

Po pobraniu przez francuską łódź podwodną próbki organizmu na pokład, załoga doświadcza również efektów psychicznych i fizycznych, które przypominają chorobę Morgellonsa. Sytuacja w widoczny sposób wymyka się spod kontroli i dochodzi do ofiar śmiertelnych: z jednej strony z powodu interwencji wojskowej Amerykanów, którzy próbują siłą przejąć francuski ładunek, z drugiej strony z powodu nieprzewidywalnego działania organizmu na technologię i załogę.

Francuzom w końcu udaje się bezpiecznie przewieźć ładunek. Nie wiadomo, czy i jak dalej potoczyły się losy wojny podwodnej. Wyłania się za to mniej lub bardziej spójny obraz głębszego tła tej historii, który pokrywa się w niektórych punktach z interpretacją Aleca Newalda na temat Czarnych Gęsi. W jednym ze swoich ostatnich postów, OP podsumowuje:

"Organizm [...] obudził się z hibernacji i wykonuje niezbędne prace przygotowawcze, aby przekształcić oceany. [...] [Spekuluje się], że może on komunikować się z bakteriami [...] lub innymi organizmami na poziomie DNA. [...] Chociaż sam organizm jest pochodzenia pierwotnego, wydaje się, że został zaprogramowany przez obcą obecność/rasę do cichej hibernacji i przebudzenia się w określonym czasie i pozycji na Słońcu - tuż przed ich powrotem. Niestety, nie wiemy, co oznacza to "na krótko przed"; mogą to być miesiące lub lata. [...] Nie sądzę, aby organizm celowo próbował zabić całe życie na planecie. Po prostu stara się uczynić środowisko nieco bardziej przyjaznym dla swoich panów." Przeczytaj tutaj.

Co ciekawe, Rosjanie podobno mieli już w przeszłości doświadczenia z inteligentnym olejem i opracowali technikę jego odsuwania. Ponadto, mówi się, że istnieją zasadniczo dwie międzynarodowe, konkurujące ze sobą frakcje: Jedna grupa, która uważa się za "strażników" organizmu i potomków jego obcych twórców (Chiny), oraz druga; międzynarodowe dowództwo o nazwie ODESSA, które rozważa różne metody powstrzymania rozprzestrzeniania się organizmu. Przeczytaj tutaj.

Jeśli interesują Cię geopolityczne wymiary tej sprawy i chcesz być na bieżąco z najnowszymi spekulacjami i powiązaniami, powinieneś śledzić wątki BEZERK na Forum Konspiracji Chani. Jest to miejsce, gdzie "twarde jądro" oryginalnych badaczy GLP wycofało się.

Zagubiony w labiryncie?

Jak z pewnością zauważyliście, w tym temacie prawie niemożliwe jest utrzymanie się na powierzchni ziemi. Do tego dochodzi problem, że terminy "black goo" czy "inteligentny olej" są używane w tak wielu kontekstach, że nikt nie wie, czy zawsze chodzi o tę samą substancję: czasem jest ona oślizgła, czasem płynna i inteligentna, czasem ukryta w kamieniach. Co więcej, często nie jest jasne, czy pewne kluczowe terminy są rozumiane metaforycznie czy dosłownie. A jeśli dosłownie, to nadal nie jest jasne, jak definiuje się dane pojęcie, czyli co dokładnie się przez nie rozumie. Narkotyk przecież też zmienia naszą świadomość (jak Black Goo), ale nie można go nazwać "świadomą, czującą substancją"; substancje radioaktywne, jak niektóre bakterie czy grzyby, mogą zmieniać DNA swojego nosiciela - ale czy to czyni je nanomaszynami?

Jedna z możliwych wersji tej historii wyglądałaby następująco: Gdzieś w odległej przeszłości obca siła - złośliwe istoty międzywymiarowe, czyli Archonci - przechowywała gdzieś na Ziemi organizm, który miał zostać aktywowany w określonym czasie, aby zmienić warunki życia na Ziemi zgodnie ze specyfikacją jego twórców. Ci, którzy chcieli temu zapobiec, zostali zaskoczeni, a substancja stała się przedmiotem ściśle tajnych projektów badawczych - które jednak wymknęły się spod kontroli, a wraz z nimi substancja, która obecnie jest w trakcie terra- lub transformacji Ziemi. Ale w jakim kierunku? I do czego to zmierza? Dlaczego jednego Alistaira Martina obdarza nadzwyczajnymi zdolnościami, u innych objawia się jako zwykła choroba z dziwnymi nano-rozszerzeniami - a u jeszcze innych tylko wzmacnia negatywne uczucia, podczas gdy w medytacji szuka najdalej? I komu w ogóle należy wierzyć?

Zadawanie właściwych pytań

Jeśli chcesz uzyskać satysfakcjonujące odpowiedzi, musisz najpierw zadać właściwe pytania - ale w obliczu niezadowalających faktów otaczających ten temat, łatwiej powiedzieć niż zrobić. Wyrwijmy się z naszych utartych schematów myślowych i spójrzmy na tę kwestię z perspektywy, która może nas nauczyć czegoś więcej niż tylko mitu Czarnego Goo.

W konwencjonalnym myśleniu zwykle dzielimy świat ściśle na materialny (równy "rzeczywistemu" lub obiektywnie istniejącemu) i duchowy (nie lub mniej rzeczywisty i tylko subiektywnie istniejący), oprócz ścisłego podziału na "ja" i "świat", który jest synonimem "wewnątrz" i "na zewnątrz".

Ale co jeśli to wcale nie jest prawda? Co jeśli oba podziały są tylko sztucznymi konstruktami?

O tym, że to oddzielenie jest co najmniej problematyczne, świadczy fakt, że świat zewnętrzny pojawia się w świadomości, ponieważ jest w niej reprezentowany; w przeciwnym razie nie moglibyśmy go w ogóle postrzegać. Poza tym istnieje problem, że materia w sensie najmniejszych cząstek nie istnieje. Ale jeśli nie ma materii, to co jest "tam"? A może w ogóle nie ma żadnego "na zewnątrz"? Jeśli nie ma "na zewnątrz", to - logicznie rzecz biorąc - nie byłoby też "wewnątrz". Trzecia możliwość: oba byłyby jednym. Czy tak może być? Obejrzyj tutaj.

Potwierdza to fakt, że treść świadomości może przejawiać się w sposób materialny. Powszechnym przykładem są pęcherze, które mogą pojawić się na skórze po hipnotycznych sugestiach ogniowych. Przeczytaj tutaj.

W ten sposób można również interpretować tzw. synchroniczności, czy też C.G. Jung interpretował je w ten sposób: jako wytwory umysłu, które się materializują. W czasach Junga w ten sposób interpretowano również tzw. ektoplazmę, dziwną masę, która często pojawiała się podczas seansów spirytystycznych (i została ponownie podjęta przez Pogromców Duchów).

Jeśli jednak duch (ludzki) może manifestować bańki ognia bez ognia, dlaczego nie miałoby to być możliwe z innymi "rzeczami", a nawet kompletnymi scenariuszami? Z kosmitami, uprowadzeniami, archontami i świadomym olejem?

Czy to możliwe?

Wspomniany już John Lash sytuuje Archontów w takim właśnie świecie pomiędzy, gdy pisze:

"Status ontologiczny archontów jest podwójny: istnieją niezależnie od ludzkości jako obcy gatunek, [oraz] istnieją jako obecność w naszej świadomości, raczej jako zestaw programów działających w naszym środowisku mentalnym."

Ale skąd on wie, że archonci istnieją również niezależnie od nas? I kogo lub co "widzi" osoba uzdolniona mediumicznie, kiedy istoty podobne do archontów, Małe Szaraki lub Królowa pojawiają się w jego świecie-rzeczywistości podczas okultystycznych eksperymentów na dzieciach? Czy jego wizje mają w ogóle jakąś ogólną ważność, czy też nie są one raczej ograniczone do jego osobistych ram świadomości?

Z drugiej strony, w wielu fantastycznie wyglądających relacjach istnieją spójne elementy, które wskazują na obiektywne istnienie takich zjawisk, czyż nie?

Odpowiedź: subiektywność lub obiektywność istnieje tylko wtedy, gdy zakłada się istnienie odrębnych "świadomości". W takim przypadku jednak zjawiska parapsychologiczne nie mogłyby (nie mogłyby) istnieć. A w to, że one istnieją, wątpią przecież tylko bardzo zatwardziali materialiści.

W tym świetle wydarzenia "międzywymiarowe" mogą być również postrzegane jako dowód na istnienie czegoś w rodzaju zbiorowej przestrzeni świadomości - która (nie zapominajmy!) byłaby identyczna ze światem. Współczesny mit Black Goo, podobnie jak jego starożytni poprzednicy, uczy nas zatem również czegoś o naszym "wnętrzu", o naszej psychice: o strachu przed zawładnięciem przez coś obcego, na przykład przed wszechmocną technologią, lub o pragnieniu transformacji, czy to planetarnej, czy indywidualnej. Czy mit - a tym samym "inteligentny olej" - jest również częścią "namacalnej" rzeczywistości, musicie zdecydować sami. Rachel Adams, Alec Newald i Alistair Martin nie mają co do tego wątpliwości.

Puszka Pandory - Black Goo i Fenomen Obcych

Black Goo wydaje się być wszędzie i łączy niewiarygodną ilość tematów, lub ma wspólną płaszczyznę z takimi tematami jak zmiennokształtność, nanomaszyny, programowalna materia, chemtrails, morgellions, terapie genowe, 5G, istoty pozaziemskie lub międzywymiarowe, portale, Czarnookie Dzieci, ludzie zgłaszający, że oczy innych stają się czarne, czarna magia, opętanie, demony, Czarne Przebudzenie lub Abysoss z Objawienia. Spójrz na cokolwiek w sferze nadprzyrodzonej lub duchowej - kiedy zastosujesz koncepcję Black Goo, pojawi się punkt łączący. Ponieważ Black Goo jest substancją, która łączy świat fizyczny i duchowy. A to uczy cię wiele o tym, jak ogólnie skonstruowane jest stworzenie. Pomyśl o tym: programowalna materia. Żyjemy w konstrukcji z materii. Wszystko wokół nas jest zaprogramowaną materią. Albo rzeczy manipulowane przez ludzi, albo rzeczy, które już tu są, albo rzeczy, które znajdujemy w naturze - wszystkie te rzeczy są zaprogramowane. Złożone procesy tysięcy i tysięcy sił, które podążają za inteligentnym projektem. Zaprogramowane przez Boga, stwórcę, to on zaprogramował materię tak, jak jest w naszym świecie. Ale również my sami nieustannie tworzymy naszą rzeczywistość poprzez nasze myśli (proszę posłuchać 'The strangest Secret' Earla Nightingdale. Zmienia życie!) Obejrzyj tutaj.

A oryginalną ideą nauki było zrozumienie jej powstania. Ale niestety przekształciła się ona w coś napędzanego przez ludzką pychę, egoizm i chciwość. YAHWEH jest stwórcą, programistą naszej fizycznej rzeczywistości - przyjęcie tego jako prawdy jest kluczowe dla zrozumienia Black Goo.

Black Goo jest programowalną materią, ale jednocześnie posiada świadomość i jest żywy. Wierzę, że istniał tu od zawsze i to również rozwiązuje raz na zawsze kwestię szarych kosmitów. Czy są to istoty duchowe, które rozpływają się w powietrzu, gdy się modlisz, czy istoty fizyczne, które pozostawiają fizyczne ślady w kontakcie i których możesz dotknąć? Cóż, jedno i drugie. Przeczytaj tutaj.

Są to archonci z subtelnych wymiarów, którzy mogą manifestować się w fizycznej rzeczywistości i przypuszczalnie przybierać dowolną formę, aby oszukać nas, ludzi (shapeshifting). Podobnie jak w filmie "Jupiters Ascending" braci Wachowskich, którzy byli również twórcami trylogii "Matrix". W tym filmie Szarzy kosmici są poplecznikami reptiloidów Draco, których siedziba znajduje się na Saturnie. Obejrzyj tę krótką scenę, aby uzyskać pomysł i obserwować oczy:


Nawet teoria, że szarzy kosmici to tak naprawdę podróżujący w czasie ludzie, jawi się teraz w innym świetle. Przeczytaj tutaj.

Przestrzeń i czas są ze sobą połączone, a UFO wydaje się manipulować kontinuum czasoprzestrzennym, aby poruszać się niezwykle szybko i teleportować. Czy ludzkość może zostać wkrótce połknięta przez Black Goo i genetycznie zmanipulowana, by wyglądać tak jak ta w odległej przyszłości? A potem cofnąć się, by temu zapobiec? Myślę, że to bardzo mało prawdopodobne, ale nadal jest to ciekawy pomysł. A może nawet zostali stworzeni przez kabałę w naszym wymiarze, tu na Ziemi, poprzez eksperymenty z Black Goo i łączeniem genów? Fakt, że najważniejszy czarny mag i okultysta XX wieku, Aleister Crowley, miał kontakt już w 1918 roku z istotą zwaną LAM, która wygląda cholernie podobnie do dzisiejszych przedstawień Szarych Kosmitów, przemawia przeciwko temu.

grey alien

Szarzy Obcy są zawsze opisywani przez kontakty jako posiadający całkowicie czarne oczy. Czarne istoty Goo? Fizyczne manifestacje Archontów?

Lam jest uważany za klasę bytów, które mogą być przywoływane na ziemię przez okultystów poprzez magiczne portale do fizycznej manifestacji. Crowley był znany z tego, że specjalnie kontaktował się z demonami poprzez rytuały, pisał o tym bardzo otwarcie w swoich Wspomnieniach. Wyglądało to mniej więcej tak: Od stycznia do marca 1918 roku, Crowley rozpoczął serię magicznych prac zwanych Amalantrah Workings w nieumeblowanych pokojach na Central Park West w Nowym Jorku. Prace te zwykle manifestowały się jako seria wizji i komunikatów otrzymywanych za pośrednictwem medium jego partnera Roddiego Minora. Istota, która przeszła przez magiczny portal, to ta przedstawiona na zdjęciu poniżej. Crowley twierdził, że obraz ten był w rzeczywistości portretem i został narysowany z prawdziwego życia. I chociaż obraz ten ma już ponad 100 lat, to jednak wykazuje podobieństwa do Szarych Kosmitów z dzisiejszej popkultury. Istota ta albo nazywała siebie "Lam", albo była nazywana "Lam" przez Crowleya. Tak czy inaczej, uważał ją za istotę pochodzenia międzywymiarowego.

lam

Po lewej: Potret LAMa, narysowany w 1918 roku, po prawej: Aleister Crowley.

Crowley wcześniej założył religię Thelema. Wiki. Opierała się ona na Księdze Prawa, tekście napisanym przez niego i jego żonę w 1904 roku, a powstałym dzięki "channelingowi" egipskiego bóstwa (Aiwass) w Wielkiej Piramidzie w Gizie. Wiki.

Imię Aiwass nie pojawia się wśród imion czołowych upadłych aniołów, ale można przypuszczać, że Crowley miał kontakt z jedną z tych istot. Według Księgi Henona, najstarszej proroczej księgi Biblii, która przez wieki nie była uznawana przez satanistyczny Watykan za "prawdziwą część Biblii" (ale to bzdura), z nieba spadło 200 aniołów, z których tylko kilku przywódców jest znanych z imienia: Lucyfer (zwany też Szatanem i Diabłem), Belzebub, Lewiatan, Asmodeusz, Berith, Astaroth, Verrine, Gressil, Sonneillon i Belial. Mówi się, że dokładnie jedna trzecia wszystkich aniołów upadła, dlatego też liczba 33 jest bardzo istotna dla Iluminatów.

image 44 3

Unikursalres heksagram, logo Thelemy ( lista wszystkich symboli okultystycznych )

Dobrym przyjacielem Aleistera Crowleya był Jack Parson. Tak, ten Jack Parson. Jeden z czołowych inżynierów rakietowych wczesnych czasów, był współzałożycielem Jet Propulsion Laboratory (JPL) i Aerojet Engineering Cooperation w latach 30-tych, z których oba stanowiły podstawę NASA, która została założona w 1958 roku. Niektórzy nazywają JPL Laboratorium Jacka Parsonsa, nawiązując do ogromnego wpływu, jaki Parson wywarł na narodziny całego przemysłu rakietowego i kosmicznego w połowie XX wieku. Parson był nie tylko inżynierem rakietowym i chemikiem, ale "przypadkowo" także zadeklarowanym okultystą i uczniem Crowley'owskiej religii Thelema. Parson uważał Crowleya za swojego duchowego mentora, a Crowley miał o nim tak wysokie mniemanie, że mianował go swoim następcą na stanowisku przywódcy tajnego stowarzyszenia Ordo Templi Orientis.

Ordo Templi Orientis (O.T.O.) ("Order of the Temple of the East" lub "Order of the Oriental Templars") to okultystyczna organizacja inicjacyjna założona na początku XX wieku. Początki O.T.O. sięgają niemieckojęzycznych okultystów Carla Kellnera, Heinricha Kleina, Franza Hartmanna i Theodora Reussa. Najbardziej znanym i najbardziej wpływowym członkiem Zakonu jest angielski pisarz i okultysta Aleister Crowley.

Po śmierci Crowleya w 1947 r. cztery główne odłamy O.T.O. roszczą sobie prawo do wyłącznego pochodzenia od pierwotnej organizacji i pierwszeństwa przed innymi. Najważniejszym i najbardziej widocznym z nich jest Kalifat O.T.O., założony w 1979 r. przez ucznia Crowleya, Grady'ego McMurtry'ego. Pierwotnie miał on być wzorowany na masonerii europejskiej, takiej jak masońskie organizacje templariuszy, i z nią kojarzony, ale pod przywództwem Aleistera Crowleya O.T.O. został zreorganizowany wokół Thelemy Crowleya jako centralnej zasady religijnej. Jedną z najważniejszych cech i podstawowych nauk tej organizacji jest praktyka magii seksualnej. Przeczytaj tutaj.

image 46 1
Ordo Templi Orientis

Jack Parsons rozpoczął "Babalon Workings" z L. Ronem Hubbardem, późniejszym założycielem sekty scjentologicznej, między styczniem a marcem 1946 roku. Rytuał ten był zasadniczo przeznaczony do manifestacji indywidualnego wcielenia archetypowej boskiej kobiety zwanej Babalon (duch Nierządnicy Babilońskiej z Księgi Apokalipsy, która jest wysoką boginią w Thelemie). Projekt ten był oparty na ideach Aleistera Crowleya i jego opisie podobnego projektu w książce Moonchild z 1917 roku. Podczas końcowego rytuału sex-magick, który odbył się na pustyni Mojave w Pasadenie, Majorie Camerons została zapłodniona przez Jacka Parsonsa. Wiki. Niektóre z tych istot wydają się potrzebować człowieka jako naczynia do działania w naszej rzeczywistości, lub przynajmniej energii życiowej żywej istoty, poprzez którą mogłyby się zamanifestować. Narodzone dziecko powinno wtedy zawierać ducha Babalona i istnieje interesujący związek z tym, kim to dziecko mogło być z duchem Babalona lub Babilonu.

Parsons pisał o swoim przekonaniu, że w akcie podobnym do niepokalanego poczęcia, bogini została uformowana w łonie kobiety i że ta kobieta urodzi dziecko w ciągu dziewięciu miesięcy. Napisał: "Babalon jest dziś na ziemi i czeka na właściwą godzinę dla swej manifestacji". Dziewięć miesięcy później byłby rok 1947, w którym, co ciekawe, zmarł również Aleister Crowley. 31 października 1948 roku, kiedy dziecko miałoby około roku, Parsons napisał, że duch w dziecku nawiązał z nim kontakt. Imię tego ducha, napisał to kilkadziesiąt lat temu, brzmiało "Hilarion". Wszechwiedząca polityk kabalistyczna i feministka Hillary Clinton urodziła się w 1947 roku. Jeśli sprawdzisz etymologię imienia "Hillary", "Hilarion" jest archaiczną wersją tego samego imienia. Jakie są szanse na zbieg okoliczności? Czy jest ona opętana przez Hilariona, ducha Nierządnicy Babilońskiej, a jej prawdziwym ojcem jest Jack Parson? Tak jak podejrzewa się, że prawdziwym ojcem Babary Bush, czyli dziadka George'a W. Busha, jest Aleister Crowley? Mówi się również, że została poczęta przez Aleistera Crowleya podczas rytuału seks-magicznego w 1924 roku. Przeczytaj tutaj.


Obejrzyj jej oczy tutaj w 0:45

Prace Babalonu nie tylko ponownie otworzyły portal, który Crowley zapieczętował wiele lat wcześniej, ale wyrwały jeszcze większą szczelinę w międzywymiarowej lub czasoprzestrzennej tkance. Szczelinę, której zamknięcie nie było brane pod uwagę z powodu niedostatecznej wiedzy lub zaniedbania, w przeciwieństwie do Crowleya. W okultyzmie portal mo "e zosta¢ zamkni¡ty tylko przez tego, kto go otworzy¢. Ale Parsonowi nie udało się tego zrobić. Na początku lat 50-tych czuł się prześladowany przez FBI i w końcu zginął w 1952 roku w eksplozji w swoim domowym laboratorium. Oficjalnie uznano to za wypadek, ale niektórzy podejrzewają samobójstwo. Jego żona Cameron jest przekonana, że był to zamach dokonany przez wrogów, których miał w Izraelu z powodu swoich syjonistycznych aspiracji. Prawda o jego śmierci pozostaje niepewna, ale wraz z nim umarła możliwość zamknięcia portalu.

Podczas pracy Parsonsa nad Babalonem 14 stycznia 1946 roku miały miejsce dziwne zjawiska. Według biografii Rona Hubbarda, który był mistycznym medium podczas tych rytuałów:

'System oświetlenia w domu zawiódł około godziny 21.00. Inny magik [Hubbard], który był w domu ucząc się ze mną, niósł świecę przez kuchnię, kiedy otrzymał silny cios w prawe ramię i świeca wypadła mu z ręki. Zawołał mnie i zaobserwowaliśmy w kuchni brązowo-żółte światło o wysokości około metra. Zamachnąłem się magicznym mieczem i światło zniknęło. Jego prawe ramię było sparaliżowane przez resztę nocy." (cms)

jack parson l ron hubbard

Interesująca jest tu czasowa korelacja pomiędzy rytuałem Parsonsa a obserwacją 9 srebrnych statków w kształcie dysku w stanie Waszyngton 24 czerwca 1947 roku, przez człowieka o nazwisku Kenneth A. Arnold, która uważana jest za pierwszą szeroko opisaną obserwację UFO. Parsons odprawiał swoje rytuały od stycznia do marca 1946 roku. Po tych rytuałach rozpoczęła się wielka fala obserwacji UFO na całym świecie, szczególnie zaś na obszarze pustyni Mojave w stanach Kalifornia i Nevada. Oczywiście na czoło listy wysuwa się również słynny na cały świat incydent z Roswell w Nowym Meksyku w 1947 roku. Wiki.

Podobnie jak obserwacje George'a Adamskiego w październiku 1946 roku i w 1947 roku, czy ogromna fala obserwacji w 1952 roku, np. nad Kapitolem w Waszyngtonie. Wiki. Po tych rytuałach rozpętała się cała fala obserwacji zjawisk paranormalnych, setki tysięcy Amerykanów zgłaszało swoje obawy do władz, tak że w pewnym momencie rząd musiał wydać oświadczenie. W tamtych czasach ludzie wciąż ufali swojemu rządowi i domagali się odpowiedzi. Rozpoczęło się oficjalne śledztwo w sprawie "latających spodków" i "zjawisk nadprzyrodzonych", jak je wówczas nazywano, po którym w 1968 r. rozpoczęto zakrojony na szeroką skalę projekt tuszowania "Projektu Błękitna Księga", aby raz na zawsze zatuszować sprawę. Wiki.


Aby uciszyć opinię publiczną, w gazetach i wieczornych wiadomościach rozpowszechniano kilka okładek, od "hochsztaplerów" przez "fałszywki" po "balony pogodowe", zadowalając większość ówczesnej klasy średniej. Ale za kulisami, rząd USA był w stanie paniki od 1947 roku. Wiedzieli, że te UFO były prawdziwe, kontrolowane przez istoty pozaziemskie i wykazywały zachowania, których nie można było racjonalnie wytłumaczyć. FBI zaczęło szukać pochodzenia tych UFO i istot i znaleźli je. Od kilku lat dokument FBI utajniony przez ponad 60 lat jest dostępny publicznie i każdy powinien go przeczytać! Jest to dokument FBI 6751, który można znaleźć w oficjalnym skarbcu FBI odtajnionych dokumentów rządu USA pod adresem vault.fbi.gov. Przeczytaj tutaj.

Wewnętrzny 69-stronicowy dokument dotyczy niektórych obserwacji UFO w późnych latach 1940-tych. Ale strona 22 jest szczególnie interesująca, ponieważ dotyczy przypuszczalnego pochodzenia tych istot. Adresat memorandum jest zredagowany, ale zostało ono napisane w San Diego 8 lipca 1947 roku, około rok po tym, jak w tym samym stanie miały miejsce "Babalon Workings". Do dnia dzisiejszego Kalifornia zajmuje pierwsze miejsce w obserwacjach UFO z 12 000 potwierdzonych przypadków. Przeczytaj tutaj. Poniżej znajduje się tłumaczenie tej strony dokumentu:

"Niniejszy memorandum jest z szacunkiem adresowany do szeregu wybitnych naukowców, do ważnych władz lotniczych i wojskowych, do szeregu urzędników państwowych, oraz do szeregu publikacji. Autor ma niewielkie oczekiwania, że cokolwiek ważnego zostanie osiągnięte przez ten gest. Sam fakt, że dane te zostały uzyskane za pomocą tzw. nadprzyrodzonych środków, będzie prawdopodobnie wystarczający aby zapewnić ich zignorowanie przez niemal wszystkich tutaj adresatów; niemniej jednak wydaje się publicznym obowiązkiem udostępnienie ich. (Obecny pisarz posiada kilka stopni uniwersyteckich i był poprzednio kierownikiem wydziału na jednym z uniwersytetów).

W każdej chwili może dojść do bardzo poważnej sytuacji związanej z "latającymi spodkami". Jeśli jeden z nich zostałby zaatakowany, atakujący samolot prawie na pewno zostałby zniszczony. Mogłoby to wywołać niemal panikę i międzynarodową nieufność wśród społeczeństwa. Najważniejsze dane dotyczące tych pocisków są obecnie w zasięgu ręki i muszą zostać przedstawione, bez względu na to, jak fantastyczne i niezrozumiałe mogą się wydawać umysłom, które nie były wcześniej pouczone w myśleniu tego rodzaju.

Niektóre z dysków przewożą załogi, inne są zdalnie sterowane.
Ich misja jest pokojowa. Przybysze rozważają osiedlenie się na tej płaszczyźnie.
Ci goście są podobni do ludzi, ale więksi.
Nie są oni wcielonymi Ziemianami, a pochodzą z ich własnego świata.
Nie są one z żadnej "planety" jak my używamy tego słowa, a z planety eterycznej która przenika się z naszą i jest dla nas niedostrzegalna.
Ciała przybyszów, a także statków kosmicznych "materializują się automatycznie po wejściu w wibracyjny rytm naszej gęstej materii" (por. "apporty").
Dyski te posiadają rodzaj promieniującej energii, lub wiązki, która z łatwością rozpuści każdy atakujący statek. Wchodzą one ponownie w eter w sposób dowolny i w ten sposób po prostu znikają z pola widzenia bez śladu.
Region, z którego pochodzą, NIE jest "planem astralnym", lecz odpowiada loka lub talas. Studenci ezoteryki zrozumieją te terminy.
Prawdopodobnie nie można do nich dotrzeć drogą radiową, ale można za pomocą radaru, jeśli uda się opracować system sygnalizacji dla tego apertu.

Udzielamy informacji i ostrzeżeń, to wszystko, co możemy zrobić. Niech przybysze będą traktowani z całą życzliwością. Chyba, że dyski zostaną wycofane [nieczytelne] środki ostrożności, z którymi nasza kultura i nauka nie może sobie poradzić. Ciężka odpowiedzialność spoczywa na tych nielicznych odpowiedzialnych, którzy są w stanie zrozumieć tę sprawę."

image 49 4
Dokument FBI 6751, strona 22, 8 lipca 1947 r.

Tak więc statki kosmiczne i załoga pochodzą z innego (równoległego) wymiaru, który pokrywa się z naszym, a nie z innej planety. Warto wspomnieć, że autor mówi nawet o samolocie, a słowo "inne planety" ujmuje w cudzysłów, jakby takie coś nie było aż tak realne. Z tego, jak wygląda ten dokument, wynika, że został on napisany przez naukowca lub agenta, który był również bardzo dobrze obeznany z wiedzą teozoficzną i być może należał do odpowiedniego tajnego stowarzyszenia. Interesujące jest również to, że autor podobno otrzymał wszystkie te informacje w sposób nadprzyrodzony, przypuszczalnie poprzez channelingi bóstwa lub bezpośredni kontakt z jedną z tych międzywymiarowych istot. Mówi on, że istoty te pochodzą z Lokas lub Talas, dwóch terminów z dziedziny teozofii. Teozofia odnosi się do gnostyckich ruchów duchowych, które jednak w swej istocie są lucyferyzmem. Zajmują się one wiedzą ezoteryczną (ezoteryczną = ukrytą/tajną), którą bogowie/obserwatorzy/upadli aniołowie przynieśli ludzkości (theo = bogowie; sophia= wiedza). Świat Teozofii pisze o talas (i lokas) w następujący sposób: Przeczytaj tutaj.

"W hinduizmie lokas oznaczają światy, sfery lub miejsca odpowiadające z grubsza płaszczyznom natury w Teozofii, ale z wyraźnymi różnicami. Nazwy i liczba loków różnią się w zależności od źródeł. Purāny podają siedem, podczas gdy w Sānkhya i Vedānta jest ich osiem, z różnymi nazwami.

W Purānach istnieje siedem loków: 1. Bhur-loka, ziemia; 2. Bhuvar-loka, przestrzeń pomiędzy ziemią a słońcem; 3. Svar-loka, przestrzeń pomiędzy słońcem a gwiazdą polarną; 4. Mahar-loka, miejsce zamieszkania Bhrigu; 5. Janar-loka, miejsce zamieszkania synów Brahmy, takich jak Kumārowie; 6. Tapar-loka, miejsce zamieszkania Vairāgis; oraz 7. Satya-loka lub Brahma-loka, mieszkanie Brahmy. Pierwsze trzy są niszczone na końcu kalpy, podczas gdy trzy ostatnie trwają przez całą manvantarę. Czwarta nie jest niszczona, ale nie nadaje się do zamieszkania po zniszczeniu trzech pierwszych.

W Sānkhya i Vedānta, osiem loków jest następujących, których nazwy odpowiadają istotom w nich mieszkającym: 1. Brahma-loka; 2. Pitri-loka; 3. Soma-loka; 4. Indra-loka; 5. Gandharva-loka; 6. Rākshasa-loka; 7. Yaka-loka; oraz 8. Piāca-loka.

Literatura teozoficzna generalnie przyjmuje siedmiokrotną klasyfikację Purānic. W listach Mahatmy do A.P. Sinnetta, jednakże, wyróżniane są trzy główne lokas: kāma-loka, lub świat pragnień; rūpa-loka, świat formy; oraz arūpa-loka, świat bezforemny. Kāma-loka jest światem, do którego udaje się ciało pragnień zmarłego. Rupa- i arūpa-lokas odpowiadają devachan. Litery te odnoszą się również do deva-loki, która jest mieszkaniem różnych dev, z których niektóre są bardziej zaawansowane niż ludzie, podczas gdy inne są podrzędne. Brahmā- i Pitri-lokas są tam, gdzie znajdują się "stwórcy" i "przodkowie" ludzkości. Te, włączając deva-loki, są uważane raczej za stany świadomości niż za "światy".

Lokas posiadają odpowiadające im talas lub zaświaty, zwane również "piekłami". Są one następujące:

Lokas Talas

1 Satya-loka Atala
2 Tapar-loka Vitala
3 Janar-loka Sutala
4 Mahar-loka Rasātala
5 Svar-loka Talatala
6 Bhuvar-loka Mahātala
7 Bhūr-loka Pātāla

Geoffrey Barborka pisze, że każdy świat ma aspekt duchowy lub świadomościowy (loka) i aspekt materii (tala), jak dwie strony monety. Nie powinny być one traktowane jako 14 miejsc, ale tylko jako siedem. Nie powinno się też lokas nazywać niebem, a talas piekłem. "Loka jest reprezentatywna dla ewolucji ducha podczas łuku wznoszącego, podczas gdy tala reprezentuje ewolucję materii na łuku zstępującym". Lokas może być również uważany za stronę "zasady" płaszczyzny, podczas gdy talas reprezentuje stronę elementu (Boski Plan)."

image 51 4
Nasza rzeczywistość fizyczna w środku, powyżej siedmiu talas (niebo) i poniżej siedmiu lokas (piekło)

Koncepcja wielu piekieł jest oczywiście znana również z najsłynniejszego eposu XIV wieku: Inferno Dantego. Wiki. Opisana jest w nim podróż Dantego przez różne sfery piekła. Zamiast o siedmiu lokach mówi się o dziewięciu kręgach piekła. Środek dziewiątego, najgłębszego kręgu zarezerwowany jest dla grzeszników, którzy dopuścili się zdrady stanu wobec Boga, miłości i ciepła ludzi. Wbrew powszechnemu mniemaniu nie ma tam płonącego czyśćca, lecz lodowaty chłód, gdyż ciepło Boga jest tu najbardziej odległe. "W centrum Piekła, skazany za popełnienie grzechu ostatecznego (osobistej zdrady Boga), znajduje się Diabeł, zwany przez Wergiliusza Disem (rzymski bóg podziemi; imię "Dis" w starożytności często stosowano w odniesieniu do Plutona, jak np. w Eneidzie Wergiliusza). Lucyfer, arcyzdrajca, był kiedyś uważany przez Boga za najpiękniejszego z aniołów, zanim jego pycha doprowadziła go do buntu przeciwko Bogu, w wyniku którego został wygnany z nieba. Lucyfer jest ogromną, przerażającą bestią uwięzioną po pas w lodzie, nieruchomą i cierpiącą." Może właśnie dlatego potrzebuje Black Goo jako medium do działania w naszej rzeczywistości?

image 38 1
Lucyfer, pełen nienawiści i goryczy

W Buddyzmie Mahajany świat jest często przedstawiany w Sześciu Lokach lub sferach egzystencji. Odrodzenie prowadzi do jednej z tych sfer, w zależności od własnej karmy. Narodziny w sferze ludzkiej są uważane za najcenniejsze, ponieważ wyzwolenie z cierpiącego cyklu istnienia (samsary) jest tam najbardziej prawdopodobne. We wszystkich tradycjach buddyjskich istnieją obrazowe przedstawienia sfer egzystencji. Najczęściej można je spotkać w kole życia buddyzmu tybetańskiego.

image 55 2
Sześć wymiarów w buddyjskim kole życia

Królestwo bogów (devas): Forma istnienia jako bóg nie jest zbawieniem; devowie również nie są wolni od cierpienia i śmierci i wciąż podlegają ograniczeniom samsary. Jednakże, ponieważ egzystencja jako bóg jest względnie szczęśliwa, tym trudniej jest im dostrzec potrzebę zbawienia; są oni zawężeni przez swój tymczasowy stan szczęścia i dlatego nie są otwarci na nauczanie Buddy. Ich charakterystyczną emocją jest duma.

Królestwo zazdrosnych bogów: Nazywani są również asurami lub tytanami. Zazdrośni bogowie nieustannie kłócą się z bogami i próbują zająć ich miejsce, ale im się to nie udaje. Toczy się nieustanna walka. Nie mają czasu na praktykowanie nauk buddyjskich. Ich charakterystyczną emocją jest zazdrość.

Ludzkie królestwo: Chociaż podlega wielkiemu cierpieniu (narodziny, starzenie się, choroba, śmierć, smutek, rozłąka), sfera ludzka jest najbardziej korzystną sferą, ponieważ jest w niej najwięcej możliwości, aby ludzie usłyszeli naukę Buddy i żyli zgodnie z tą nauką. Szansa na osiągnięcie zbawienia od cierpienia i odrodzenia z tej formy istnienia jest większa niż w jakiejkolwiek innej sferze. Egzystencja jako istota ludzka jest zatem lepsza od wszystkich innych form egzystencji.

Królestwo zwierząt: Zwierzęta nie są zdolne do refleksji nad własną sytuacją i trwałego uwolnienia się z danej sytuacji za pomocą własnych sił. Mogą jedynie podążać za swoimi popędami i instynktami i często są bezradnie zdane na łaskę innych istot. Także tutaj Budda przekazuje swoje przesłanie. W bardzo sprzyjających okolicznościach zwierzę może osiągnąć wyzwolenie. Charakterystyczną emocją zwierząt jest ignorancja.

Kraina głodnych duchów: Znane są one również jako pretas. Tutaj znajdują się ci, którzy w swojej preegzystencji byli chciwi, skąpi lub żarłoczni, krótko mówiąc, ci, którzy nigdy nie mogli mieć dość. Ich charakterystyczną emocją jest chciwość. Duchy głodu są nieustannie dręczone przez pragnienie i głód. W obrazowym przedstawieniu ich brzuchy są przerośnięte, grube i wzdęte. Wąskie usta i cienkie szyje uniemożliwiają im napełnienie ogromnych brzuchów, nigdy nie mogą się nasycić. W tym celu, w niektórych przedstawieniach, każda woda, do której się zbliżą, zamienia się w płynny ogień, a jedzenie w odchody, itd. Nawet sen jest utrudniony dla głodnych duchów. Nawet sen jest utrudniony dla głodnych duchów. Demoniczne istoty lub gorąca ziemia nie pozwalają im położyć się i zasnąć. Budda zachęca je, by podeszły bliżej i przedstawiły mu swoje prośby, a gestem rozdawania życzeń pokazuje swoją gotowość do pomocy. Ma przygotowany nektar dla pretas, aby mogli wziąć przynajmniej kilka kropel.

Królestwo piekielne: Królestwo dzieli się na dwie części na piekło gorące i piekło zimne, te dwie formy piekła dzielą się z kolei na liczne podpiekła. Straszne męki czekają na tych, którzy znajdą się w tych piekłach. Kończą się one po wyczerpaniu się złej karmy, która doprowadziła do tego miejsca. Charakterystyczną emocją sfer piekielnych jest nienawiść.

image 53 3

Ten podział na różne nakładające się wymiary lub niebiosa/piekła jest tematem, który jest widoczny we wszystkich religiach (łącznie z gnostyckimi wierzeniami lucyferycznymi kabały). Czy kosmici przybywają z tych wymiarów do naszej zamkniętej konstrukcji fizycznej? Oczywiście. Znajdujemy się w centrum wielu istot o niższych i wyższych wibracjach, które czuwają nad nami od zarania dziejów i walczą o naszą wolną wolę. Twoje myśli, uczucia i działania mają ogromne znaczenie! Nigdy nie wmawiajcie sobie, że tak nie jest! Jesteśmy w centrum gigantycznej uniwersalnej gry. Znajdujemy się obecnie bardzo blisko przejścia, gdzie karty zostaną przetasowane i ocenione zostanie wzniesienie lub zejście każdej duszy. Pytanie tylko, jakie istoty pochodzą z której Loki i które przejawiają się w Czarnym Goo, Szarych i innych istotach. I dlaczego najpierw musiały zostać zaproszone do naszej rzeczywistości wibracyjnej poprzez okultystyczne rytuały. Najprawdopodobniej są to tylko niżej wibrujący Archonci... Powstaje również pytanie: Czy Black-Goo zawsze tu był?

Według Haralda Kautz Vella, Black Goo zawsze był częścią naszego świata w stałej formie i był czczony przez różne kultury na ziemi. Częściowo aż do dzisiaj. Mówiąc o stałej formie, mam na myśli czarny łupek naftowy lub powstałe w jego wyniku czarne skały, które zawierają Black Goo. Według Vella, Black Goo składa się z wolnych fragmentów węgla w strukturze nanorurkowej i metali szlachetnych w stanie monometalicznym. Wiki.

Ten ostatni termin pochodzi z nowoczesnej alchemii i odnosi się do metali, które mogą wchodzić w interakcję ze świadomością. Przeczytaj tutaj. Mówi się, że ta materia znajduje się nieco ponad naszą rzeczywistością i dlatego ma kontakt z wyższymi wymiarami. Mówi się, że to Black Goo ma zdolność do działania jak naturalny komputer kwantowy. Jest samoświadoma i wysoce inteligentna. Według Vella, mówi się również, że jest ona połączona z liniami ley Ziemi, polem magnetycznym i północnymi światłami.

Przykładem kultu tych skał Black Goo są skały Baetylus. Baetylus (także Baetyl, Bethel lub Betyl, od semickiego bet el "dom boga") to święte kamienie, o których mówiło się, że zostały obdarzone życiem lub zapewniły dostęp do bóstwa. Według starożytnych źródeł, przynajmniej niektóre z tych obiektów kultu były meteorytami poświęconymi bogom lub czczonymi jako symbole samych bogów. Przynajmniej według głównego nurtu nauki. Ogólnie rzecz biorąc, wierzono, że baetyl ma w sobie coś, co czyni go świętym, a nie uświęca go ludzka interwencja, taka jak wyrzeźbienie go w kultowy wizerunek. Niektóre baetyl pozostawiano w stanie naturalnym, inne były poddawane obróbce rzeźbiarskiej. Dokładna definicja baetylu, w przeciwieństwie do innych rodzajów świętych kamieni, "kamieni kultowych" i tak dalej, jest raczej niejasna zarówno w starożytnych, jak i współczesnych źródłach. Poniżej można zobaczyć duży kamień Baetylus w greckiej świątyni Afrodyty.

image 47 3 1

image 54 2
Rzymska moneta świątynia z kamieniem Baetylusa

Często te czarne skały są przedstawiane w postaci czarnych sześcianów. A sześcian ma znaczenie symboliczne (co jest również związane z planetą Saturn). Ja to interpretuję tak: (czarny) sześcian jest symbolem naszego zamkniętego matrixa. Symbol czasu, rozpadu, starzenia się, mechanizmów kontrolnych takich jak chciwość, władza i oszustwo, ograniczenia naszej istoty przez materialną rzeczywistość. Symbol więzienia ziemskiego, w którym dusza nigdy nie może być całkowicie wolna, zawsze jesteśmy związani z ograniczeniami tej konstrukcji.

image 69 3

Czarny sześciokątny wir biegunowy na Saturnie. Sześciokąt jest dwuwymiarową reprezentacją trójwymiarowego sześcianu.

image 70 1

image 71 3

Ale w sześcianie jest też symbolika wyjścia z materialnego konstruktu, wejścia w nowy świat bez bolesnych ograniczeń, które powodują tyle cierpienia. Jaki symbol pojawia się po otwarciu tego sześcianu?

image 48 2

Teoretycznie, oczywiście, można by też inaczej rozłożyć sześcian, ale rozumiecie o co chodzi. Geometrycznie, krzyż jest rozłożonym sześcianem.

Najsłynniejszym czarnym sześcianem, który jest czczony, jest oczywiście Kaaba w Mekce, największe sanktuarium w świecie islamu. Każdy praktykujący muzułmanin musi kierować swoje codzienne modlitwy do tego czarnego sześcianu i oczekuje się, że raz w życiu odbędzie pielgrzymkę do Mekki do Kaaby. Na dziedzińcu świętego meczetu w Mekce, który jest otwarty tylko dla muzułmanów, znajduje się ten czarny prostopadłościan, który pielgrzymi okrążają w duchowym transie (tawaf). Z góry wygląda on jak obwód wirowy bieguna Saturna. Na wschodnim rogu, na wysokości 1,5 m, znajduje się czarny kamień. Jest on czczony przez pielgrzymów, którzy przechodząc obok niego dotykają go, całują lub wskazują palcem. Ten czarny kamień był wielokrotnie w ciągu tysiącleci centrum konfliktów, ponieważ przypisywano mu święte moce. W rezultacie był wielokrotnie kradziony i rozbijany na kawałki, ale zawsze trafiał z powrotem do Kaaby. Tam fragmenty zostały wmurowane w srebrną ramę i teraz są powoli ścierane przez miliony rąk. Nikt nie wie, z czego wykonany jest kamień, ponieważ nie wolno go badać, ale i w tym przypadku nauka spekuluje na temat "meterioitu". Zgodnie z wiarą islamską, pochodzenie sięga Adama i Ewy. Według jednej z interpretacji, kamień spadł z Jannah, raju lub królestwa niebieskiego, na ziemię, aby wskazać Adamowi, gdzie ma zbudować pierwszą świątynię. Kamień był najpierw biały i lśniący, a stał się czarny dopiero przez grzechy człowieka. Inna tradycja islamska zakłada, że czarny kamień był kiedyś aniołem, który miał chronić Adama w ogrodzie Eden. Kiedy Adam zjadł zakazany owoc, anioł został przemieniony przez Boga w kamień.

image 52 3

image 51 5

image 49 5

Zgodnie z wiarą muzułmańską, czciciel zostaje również uwolniony od swoich grzechów poprzez wchłonięcie ich przez pocałunek. Kiedy muzułmanie zarzynają swoje zwierzęta, muszą skierować je w stronę Mekki. Ponieważ według Vella, czarny kamień pochłania ból zwierzęcia - Black Goo, i stojący za nim archonci, żyją z naszej negatywnej energii. Naszego grzechu. Wystarczy jeden dzień, w którym ani jedna osoba na ziemi nie odczuwałaby bólu, strachu, złości lub nie robiła okrutnych rzeczy, a oni by umarli. Te pasożyty dosłownie umarłyby z głodu. Tylko, że to nigdy nie zdarzyło się w historii ludzkości. Wręcz przeciwnie, dzisiaj cierpienie na tej ziemi stało się dosłownie zautomatyzowane.

Skąd znamy jeszcze czarną kostkę w kulcie? Z tefillin lub pasów modlitewnych z wiary żydowskiej, oczywiście. Te czarne skórzane paski noszone są przez żydowskich mężczyzn w dni powszednie do porannej modlitwy. Część naramienna znajduje się na ramieniu, a paski są owinięte wokół ramienia, dłoni i palców, część głowowa jest noszona na czole. Na głowie znajduje się czarny sześcian, a w nim cztery małe pergaminowe zwoje z fragmentami tekstu Tory.

image 55 3
Izraelski żołnierz na porannej modlitwie z tefillinami
image 56 2
Spiderman 3 z wcześniejszych

image 61 1

Ale te czarne kamienie można też znaleźć w niektórych kościołach katolickich. Najczęściej na ołtarzach lub pod nimi. Tutaj, na przykład, w kościele św. Jadwigi w Berlinie.

image 57 2

Jest to oficjalna sala modlitewno-medytacyjna w budynku Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku, odwiedzana przez światowych przywódców. Została ona ufundowana przez króla Szwecji w 1953 roku. Co tu znajdujemy? Oczywiście czarny, kwadratowy, metalowy kamień.

image 63 2

Vella mówi nam, że istnieją dwa rodzaje Black Goo. Ten z naszej ziemi i ten, który nie jest z naszej ziemi. Ten z naszej ziemi łączy nas z wiedzą wszystkich naszych przodków. Poprzez kontakt łączy się z polem morfogentycznym naszej ziemi. Jest ono źródłem naszych instynktów i intuicji. Dlatego na przykład ptaki wykluwają się z jaj i umieją latać. Kontakt z pozaziemskim Black Goo ma jednak odwrotny skutek. Zamyka niektóre czakry, szczególnie serce. Pozostaje tylko umysł, energia życiowa i seksualność. Zamyka się serce, wyłącza się inteligencja brzucha, człowiek traci empatię i staje się agresywny. Według Velli tak właśnie było z SS III Rzeszy, które dużo eksperymentowało z tymi czarnymi kamieniami. Według Crowleya, naziści byli również pierwszymi, którzy mieli kontakt z Szarymi Kosmitami, prawdopodobnie już pod koniec lat 20-tych.

Oto kilka szybkich symboli rozproszonych po całym świecie na temat kostek Black Goo. Kult kostek Black Goo jest wszędzie. Dla Czarnego Goo, Saturn i duchowa energia za nim stojąca jest czczona przez kabałę i nieświadomie przez wielu innych.

image 59 2

Niektóre z nich są nawet tak rozmieszczone, że kształt sześciokąta jest widoczny z góry.

image 65 1
Projekt artystyczny 2007 w Hamburgu
image 66 2
Prywatne tajne służby Izraela

image 67 1

I oczywiście komputery kwantowe D-Wave są również czarnym sześcianem. Cała ta historia ma wiele wspólnego również z tymi maszynami.

image 68 3

Google Cube to filmowa kolaboracja Google i Semi-Permanent.

A czy zauważyliście to, co oczywiste? GOOGLE. Oficjalna historia nazwy mówi, że pochodzi ona od Googola, wielkiej liczby ze 100 zerami. Znaczenie egzoteryczne. Bardziej ezoteryczne znaczenie, oczywiście, ma związek z Czarnym Goo. Ponieważ Google jest absolutnie kluczowy dla tego programu. Jest jedną z najważniejszych firm w kopiowaniu ludzkości dla AI. Z każdą myślą, którą wpisujesz do ich wyszukiwarki lub innych usług internetowych, zasilasz ich algorytmy sztucznej inteligencji, które ostatecznie rozwijają AI dla Singularity. Siedziba Google'a znajduje się również o rzut kamieniem od Uniwersytetu Sigularity, Parku Badawczego NASA i Uniwersytetu Carnegie, gdzie rozwijana jest technologia Claytronics. I to nie jest przypadek. Na przykład założyciel Uniwersytetu Sigularity, zatwardziały transhumanista Ray Kurzweil, był również przez wiele lat dyrektorem generalnym Google. O człowieku, mógłbym, i będę, kontynuować tutaj o tak wiele więcej. Ale chcę powoli kończyć. Związek między naszym Black-Cube-Saturn Matrix i co to wszystko ma wspólnego z transhumanizmem i gnostyckimi wierzeniami kabały... Napiszę o tym artykuł innym razem. W przeciwnym razie robi się tego wszystkiego za dużo. Pierwotnie chciałem również napisać o komputerach kwantowych, które mają wiele wspólnego z tym tematem, ale odłożę to na inny czas.

image 72 2

Co się stanie, jeśli umieścisz obok siebie dwa loga Apple (kęs zakazanego owocu)? Nasza podświadomość automatycznie to rozszyfrowuje.

Zakończenie - Koniec nie może być daleki

Nie wiem jak wam, ale koncept Black Goo stawia wszystko w jaśniejszym świetle. To było na naszych oczach przez cały czas, a jednak tak dobrze ukryte. To jest jak oślizgły klej, który trzyma wszystko razem. I wierzę, że zatruwanie ludzkości, Morgellions, 5-7G, manipulacja genetyczna, śledzenie przez Internet, A.I. i nanotechnologia współpracują ze sobą i zmierzają do czegoś naprawdę złego. Ciemne siły mają mocny uchwyt na ludzkości od jej powstania i od wieków pracują nad tym, co nadejdzie za naszego życia. Wszystkie agendy ostatecznie kulminują w tym - w zakończeniu wielkiego dzieła - syntezy i wirtualizacji istot ludzkich, rzeczywistości i natury. Syntezę wszystkich świadomości ludzkości w archoniczny biotechnologiczny ul-umysł - czarne przebudzenie. Wiem tylko jedno - to będzie zło. I będzie chaotyczne - bo wiele innych rzeczy też się wydarzy, a bez chaosu nie da się wprowadzić ścisłego transhumanistycznego porządku. A dzięki Black Goo to, co mówi Apokalipsa 14, nabiera większego sensu. W pewnym momencie moja praca się skończy, ponieważ od tego momentu nie będzie już żadnego człowieka, którego można by uratować. Jeśli Black Goo jest powiązane ze znamieniem bestii, to jeszcze bardziej sensowne jest to, że ci ludzie nie mają szans na zbawienie. Ponieważ nie są już ludźmi, nie mają już DNA, które łączy ich z Bogiem i dlatego nie może on ich już zbawić. Są oni wtedy częścią ciemności, częścią tej biotechnologicznej zbiorowej świadomości Lucyfera.

"A trzeci anioł szedł za nimi, mówiąc donośnym głosem: Jeźli kto odda pokłon bestii i obrazowi jej, i przyjmie znamię na czoło swoje albo na rękę swoją, pić będzie z wina gniewu Bożego, które się wlewa bez zmieszania do kielicha zapalczywości jego, i będzie męczony ogniem i siarką na oczach świętych aniołów i na oczach Lama. A dym ich męki będzie się unosił na wieki wieków, i nie będą mieli odpoczynku we dnie i w nocy ci, którzy oddają pokłon bestii i obrazowi jej, i ci, którzy przyjmują znamię imienia jej. Oto cierpliwość świętych, którzy zachowują przykazania Boże i wiarę Jezusa!"

A agenda wydaje się obecnie posuwać naprzód w zawrotnym tempie, tak jakby w ciągu doby było tylko 16 godzin.

"A gdyby te dni nie były skrócone, żadne ciało nie byłoby zbawione; ale dla wybranych dni te będą skrócone". (Mateusza 24:22)

Koniec będzie dotyczył całego stworzenia. Inny fragment, który jest tu bardzo trafny:

"Bo niespokojne oczekiwanie stworzenia czeka na objawienie się dzieci Bożych. Stworzenie bowiem poddane jest zepsuciu - bez swej woli, lecz przez Tego, który je poddał - lecz w nadziei, że i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia do chwalebnej wolności dzieci Bożych. Wiemy bowiem, że całe stworzenie aż do tej chwili wzdycha i boleje. Lecz nie tylko ono, lecz i my sami, którzy mamy Ducha jako pierwociny, wzdychamy w sobie, pragnąc przybrania za dzieci, odkupienia naszego ciała." (Rzymian 8 19-23)

image 26 1 1

Wszystkie agendy są forsowane bez końca, jak gdyby musiały osiągnąć wszystko w wąskim okienku czasowym. Podczas gdy kampania transformacji genowej jest już bardzo zaawansowana, w Alabamie i na Florydzie zakazuje się paszportów szczepionkowych. Przeczytaj tutaj. W tych stanach znają oni bardzo dobrze Biblię i wiedzą, co oznacza Objawienie 13:17. Przeczytaj tutaj.

Ostatnio agenda kosmitów została również posunięta dalej. Masowo przygotowywana jest inwazja tych istot opisanych tutaj oraz pokaz świetlny Project Bluebeam. Sądzę, że nadejdzie ona w ciągu najbliższych dwóch do trzech lat. Na przykład, media głównego nurtu donoszą teraz bardzo otwarcie o monolitach, które nagle pojawiły się na całej Ziemi (obecnie 87). Przeczytaj tutaj. Nagrania wideo trójkątnych UFO z wojska USA, które zwróciły uwagę senatorów USA oraz odtajnione dokumenty UFO z CIA. Przeczytaj tutaj. I tutaj.

Co więcej, obserwacje UFO przez ogół populacji są podobno na najwyższym poziomie od 2020 roku. Przeczytaj tutaj. Nawet 60-Minut potwierdza teraz, że UFO są prawdziwe. Obejrzyj tutaj. Heck, nawet profesorowie na Uniwersytecie w Oxfordzie mówią teraz, że kosmici mieszają obecnie swoje DNA z ludźmi poprzez uprowadzenia, aby chronić nas przed zmianami klimatu! Przeczytaj tutaj.

Nie dajcie się zwieść, jeśli jest to mainstream, to tego właśnie chcą! Jeśli ma to dotrzeć do mas poprzez media, to jest to część agendy i wielkie tłuste kłamstwo. Długo przygotowywane "objawienie" na powitanie naszych rzekomych "stwórców". Przypuszczalnie obecna zmiana DNA ludzkości jest również podstawą tej narracji. Spójrzcie tylko na nasze dzieci, wszyscy macie w sobie nasze (Black Goo) DNA. Jesteśmy waszymi bogami. Historia biblijna się powtarza - Projekt Bluebeam... Ostrzegałem was.


Gdzie indziej również dochodzi do eskalacji chaosu. Na scenie geopolitycznej Chiny robią sobie coraz więcej wrogów. Stosunki między USA a Chinami nie uległy poprawie od czasu Bidena, a wręcz przeciwnie. Przeczytaj tutaj. Japonia jest teraz również zagrożona przez Chiny, a sytuacja na Morzu Południowochińskim pogarsza się. Przeczytaj tutaj. Według Rady Stosunków Zagranicznych napięcia na granicy chińsko-indyjskiej pozostają bardzo wysokie. Przeczytaj tutaj.

Po gwałtownej konfrontacji w maju 2020 roku doszło do kilku gestów gróźb z obu stron: Indie przesunęły jeden ze swoich okrętów wojennych na Morze Południowochińskie i zakazały w swoim kraju 51 chińskich aplikacji, w tym Tik Tok. Następnie Chiny zaatakowały cyberatakiem sieć energetyczną Bombaju, powodując przerwy w dostawie prądu. Tymczasem Władimir Putin zagroził Zachodowi, że "nie może przekroczyć czerwonej linii", bo inaczej będzie "asymetryczna, szybka i ostra odpowiedź". Przeczytaj tutaj.  Rosja stała się też niedawno pierwszym krajem, który rozpoczął masową produkcję w pełni zautomatyzowanych robotów wojennych. Czołgi i łodzie podwodne, które będą kontrolowane przez SI i będą zabijać w pełni autonomicznie. Przeczytaj tutaj. Tego lata w amerykańskich bazach na całym świecie odbędzie się również ściśle tajna "gra wojenna". Głównym tematem scenariuszy będzie to, jak USA powinny reagować na agresywne działania i niespodziewane posunięcia Chin i Rosji. Przeczytaj tutaj.

Gra wojenna ma za zadanie wyposażyć najlepszych amerykańskich dowódców wojskowych do radzenia sobie z fikcyjnym globalnym kryzysem wybuchającym na wielu frontach. Uczestniczące siły muszą radzić sobie z ciągle zmieniającymi się scenariuszami i konkurować o zasoby wojskowe, takie jak lotniskowce i bombowce. Dla przypomnienia: przed każdym większym atakiem terrorystycznym typu false-flag odbywały się również ćwiczenia symulujące dokładnie ten sam scenariusz. Retoryka administracji Bidena zaostrzyła się od czasu coraz ściślejszej współpracy Chin i Rosji. Przeczytaj tutaj.

wojna

Wkrótce będzie tu huczało. Mam nadzieję, że się mylę, ale moja zeszłoroczna prognoza dotycząca rozpoczęcia wojny pod koniec października 2022 roku z każdym dniem wygląda coraz bardziej prawdopodobnie. Wszystko, czego potrzeba, to silny bodziec. A ten wyzwalacz może być w "cyberprzestrzeni". Pamiętacie "Event 201", ćwiczenie, w którym rządy, wojsko, media i eksperci od infekcji zebrali się w październiku 2019 r., aby symulować pandemię wirusową o globalnym zasięgu? Więc dokładnie co "przypadkowo" wydarzyło się w rzeczywistości dwa miesiące później? Cóż, Światowe Forum Ekonomiczne, z którym wszyscy jesteśmy zaznajomieni, po raz pierwszy upubliczniło swoją symulację "Cyber Polygon" latem 2020 roku. Przeczytaj tutaj. Symulacja, w której symulowany i omawiany jest duży atak cybernetyczny i odpowiednie reakcje na niego. Opowiada o cyberatakach globalnie działających hakerów, które zagrażają światowej społeczności. Cyber Polygon symuluje te ataki hakerów i omawia je ze znanymi osobami, takimi jak Klaus Schwab, Tony Blair, Vladimir Posner i innymi przedstawicielami instytucji takich jak Światowe Forum Ekonomiczne (WEF), Interpol, Sberbank i inne. Rozmawiają o tym, jak z powodu pandemii coraz więcej osób naraża się na ataki hakerskie poprzez domowe biura i domową edukację.

image 35 1

I mają rację, ponieważ od marca 2020 r. cyberprzestępczość gwałtownie wzrosła na całym świecie. Ponieważ coraz więcej naszego życia odbywa się w formie cyfrowej, nasz świat stał się bardziej niebezpieczny. Ponieważ nie ma czegoś takiego jak 100% bezpieczne systemy danych. To nieustanny wyścig w kotka i myszkę pomiędzy tymi, którzy wykorzystują luki w zabezpieczeniach, a tymi, którzy je usuwają. Dziś nawet infrastruktura krytyczna jest narażona na ataki hakerskie, co udowodnił atak ransomware na rurociąg naftowy Colonial w Teksasie 7 maja 2021 r. Wiki.

Rurociąg przestał działać na kilka dni, dopóki operatorzy nie zapłacili grupie hakerów DarkSide $4.4 mln. Doprowadziło to do poważnego niedoboru benzyny w USA, chomikowania benzyny i masowego wysychania stacji benzynowych. Na dzień 18 maja 10.600 stacji benzynowych było jeszcze bez benzyny. Uważa się, że grupa hakerów DarkSide wyłudziła ponad $90 milionów poprzez ataki ransomware w ciągu ostatnich 1,5 roku. Myślę, że to był tylko przedsmak tego, co ma nadejść i widzę więcej na horyzoncie. Rządy takich państw jak USA, Wielka Brytania, Chiny, Korea Północna i Rosja od lat prowadzą za kulisami gorącą wojnę cybernetyczną. A Chiny udowodniły już w Indiach, że potrafią również powodować przerwy w dostawach prądu. Dlatego też powinniśmy uważnie słuchać, gdy Klaus Schwab złowieszczo nas ostrzega:

"W porównaniu z dużym cyberatakiem, kryzys COVID-19 z perspektywy czasu zostałby uznany za niewielkie zakłócenie".

Jakby wiedział o czymś więcej niż my, znowu. Zobaczymy. Cóż, przynajmniej nie zaszkodzi poszerzyć swoją wiedzę na temat bezpieczeństwa danych.

A pogłoski o rychłym krachu na rynku finansowym stają się coraz głośniejsze. Przeczytaj tutaj. Konsekwencje inflacji będą nie do powstrzymania. Jak myślicie, dlaczego Bill i Melinda Gates się rozwiedli? Dajcie spokój, ludzie, pomyślcie. Ta dwójka jest aktorami, jak każdy z kabały na scenie publicznej. Mają role do spełnienia i scenariusz do naśladowania. Dlaczego Jeff Bezos i jego żona rozwiedli się dwa lata temu, a mimo to pozostają bliskimi przyjaciółmi i partnerami biznesowymi? Przeczytaj tutaj.

Ci ludzie chcą zabezpieczyć swoje pieniądze! Upłynnijcie ich akcje. Przesuwać miliardy tam i z powrotem. Zamienić na twarde aktywa. Bez pytania kogokolwiek. Dlaczego Gates kupił ziemię za $690 milionów? Przeczytaj tutaj. Dlaczego Jeff Bezos posiada 420 tys. akrów ziemi i jest jednym z największych właścicieli ziemskich w USA? Ponieważ nie może stracić na wartości. Przeczytaj tutaj.

Ci ludzie dobrze wiedzą, że hiperinflacja puka do drzwi i ich miliardy będą nic nie warte. Chcą, aby ich owce wyschły wcześniej, a następnie zrobić wyjście, aby uzyskać dobre miejsca w bunkrze na nadchodzący pokaz chaosu. A rozwód jest idealnym warunkiem wstępnym do przesunięcia miliardów bez opinii publicznej umieścić jeden i jeden razem. I oczywiście prasa cieszy się z plotek i chwyta przynętę. Bo to daje oglądalność. Rozpoznać znaki ludzie, kiedy bogaci opuścić tonący statek, należy zrobić to samo. Tymczasem Bitcoin, według insidera uważanego za pochodzącego z chińskiej firmy, został celowo rozbity do poziomu $30,000 poprzez manipulację rynkiem.

Chciałabym zakończyć ten artykuł pięknym wierszem, który bardzo dobrze pasuje do obecnych czasów i z którym bardzo się utożsamiłam. Przeczytaj tutaj.

Kim byś był

Wiele osób zastanawia się: gdybym żył w czasie II wojny światowej, kto

czy byłabym?

Czy byłbym jednym z zapatrzonych w siebie pochlebców, bezgranicznie oddanych

w zgodzie, może nawet tchórzliwie, wbrew temu, co wiem?

Czy też byłbym jednym z tych słabo myślących, skłonnych do przymykania oczu

by zapewnić sobie komfort?

Czy byłbym może jednym z żądnych władzy, gotowych do popełnienia

upokorzenie, okrucieństwo i przemoc wobec innych? Czy może byłbym

jeden z odważnych i sprawiedliwych opornych, ryzykujący wszystko dla sprawiedliwości, która2

służył innym bardziej niż sobie?

Wszyscy wiemy, kim chcielibyśmy być, ale czy naprawdę?

Teraz jest dobry moment, aby zadać sobie pytanie.

Czy byłbyś osobą, która zaryzykowałaby karierę, dochody, wiarygodność, przyjaźnie,

szacunku, wygód i społecznej widoczności, jeśli mógłbyś rzucić światło na coś

strasznie, strasznie źle?

Czy zaryzykujesz niesprawiedliwe traktowanie, zniesławienie, ośmieszenie i ostracyzm, aby mówić

na zewnątrz? Czy ryzykowałbyś nawet więzienie lub śmierć?

A co z ludźmi, którzy to zrobili lub obecnie próbują?

Czy byłbyś jednym z ich oskarżycieli, osądzając ich i atakując? Czy

po prostu odrzucasz je jako irracjonalne lub ulegające jakimś

wada charakteru?

Czy też wysłuchasz i zaoferujesz wsparcie, lub przynajmniej odpowiesz na ich pytania?

z ciekawości się z nim z z zetknąłem?

Teraz jest dobry moment, aby o to zapytać.

zitat 1

Przyznaję, że cała sprawa nanotechnologii, fal milimetrowych i ataków demonicznych może być bardzo niepokojąca i nie jestem na nie odporny. Ale nigdy nie wolno nam zapominać, że jest ktoś, kto zawsze nad nami czuwa. Ostatecznie jest to trwająca od wieków wojna duchowa. Jedyną rzeczą, o którą On prosi, jest noszenie wiary w swoim sercu, a On będzie cię chronił. Przecież widzimy niebezpieczeństwa i to jest podstawowy wymóg, aby się chronić. Uporządkujcie swój dom (ciało, umysł, duszę) i wyrzućcie ze swojego życia wszystko, co nie posuwa was do przodu. Zawsze zadawaj sobie pytanie, jak możesz pomóc innym. Odżywiaj się dobrze, wzmacniaj się, oczyść swój umysł, wejdź głęboko w siebie, zadawaj właściwe pytania, a wszystko samo się ułoży.

Co powstrzymuje ją przed całym Czarnym Gusłem? Czy są jeszcze jakieś inne powiązania?