Czy 1 milion ludzi wyszedł na ulice Londynu, by walczyć o wolność?


Wczoraj padł kolejny strzał ostrzegawczy w stronę globalistycznej grupy frontowej, która przejęła rządy w kraju: przestańcie robić to, co robicie - albo inaczej!

Londyn Demo

Demonstracja w Londynie 29-go była po raz kolejny ogromna. Raporty mówią, że miała cztery mile długości i zgromadziła milion obywateli.

Niemożliwe jest poznanie dokładnych liczb, ale jako ktoś, kto tam był, powiedziałbym, że te raporty są całkiem dokładne. To był zaszczyt być częścią tego wydarzenia i znaleźć się wśród tak wielu wspaniałych ludzi z każdego pokolenia i środowiska społecznego.


Sama skala protestu zapierała dech w piersiach. Ostatnie z długiej serii demonstracji i największe z dotychczasowych, pokazało, że ruch jest daleki od wyczerpania, ale szybko się rozwija, gromadząc coraz więcej obywateli, w miarę jak rośnie lista rządowych kłamstw, oszustw, przekrętów, fałszu i prób terroryzowania.

Jeśli tak dalej pójdzie, jeśli rząd nie będzie uczciwy i szczery, architekci tego ataku na naród przekonają się, że nie mają już przyjaciół.

Media korporacyjne, oczywiście, albo próbują udawać, że to się nie wydarzyło, albo zminimalizować to, podając fałszywe informacje o "setkach" i zwyczajowo przeinaczając, o co chodzi w demonstracjach.

Jest to dalekie od zwykłego "przekazywania wiadomości". Jest to w istocie próba ukrytej kontroli obywateli przy użyciu fałszywych lub mocno przeredagowanych raportów, które są ukryte jako "raportowanie wiadomości".

Dzięki cudom nowoczesnej technologii można teraz łatwo udowodnić, co NAPRAWDĘ miało miejsce i wykazać, że CMM (Korporacyjny Matrix Medialny) jest z całą stanowczością fałszywy. Na wczorajszej demonstracji setki tysięcy ludzi robiło zdjęcia i nagrywało filmy wideo, tak że do dzisiaj w obiegu są setki tysięcy dowodów, które niweczą wysiłki CMM w przekazywaniu fałszywej rzeczywistości.

I tak nieubłaganie, kłamstwo po kłamstwie, status korporacyjnych mediów jako "przekaźnika wiadomości" umiera tysiącem cięć. Jego upadek można wytłumaczyć tym, że nie wywiązuje się ze swoich zadań i nie potrafi sprostać zaufaniu, którym go obdarzono.

Ta zdemaskowana nieuczciwość idzie w parze z erozją pozorów bezstronności. Stosunkowo łatwo jest stwierdzić, że redaktorzy i tak dalej odpowiadają przed właścicielami, a ci z kolei mają swoje własne plany. Jako krótki przykład weźmy Ruperta Murdocha, który jest właścicielem największej firmy produkującej szczepionki w Australii. Jego rodzina od pokoleń jest głęboko zanurzona w tej branży, a on sam ma spółki z Glaxo i wszystkimi dużymi producentami szczepionek.

Media ludowe dla swobodnej wymiany myśli

Korporacyjne media lubią myśleć, że to one kształtują opinię publiczną. A tak nie jest. Gdyby CMM ustalały opinię publiczną, nie widzielibyśmy protestów takich jak wczorajszy w Londynie. I oczywiście na każdą osobę, która tam była, przypada dziesięć, które nie były tam z tego czy innego powodu, więc można przypuszczać, że to, co się dzieje, gdy nasza i tak już znaczna liczba rośnie, to sejsmiczne przesunięcie opinii publicznej w kierunku OPOZYCYJNYM do kierunku, w którym CMM, nie pozostawiając żadnej prawdy, próbuje nią kierować.

CMM jest martwym irrelewantnym źródłem prawdziwych informacji. Została zastąpiona przez Media Ludowe, które działają bez korporacyjnej/oligarchicznej kontroli.

Media Ludowe, wielopłaszczyznowe i reprezentujące znacznie szersze i bardziej kontrowersyjne spektrum swobodnie wymienianych idei, nie mają oczywiście zawsze racji we wszystkim, co mówią. Pozostawiamy ten pozór Mediom Korporacyjnym, które tłumią wszelkie wyzwania wobec swojej ortodoksji.

Media ludowe, obsadzone przez szczere istoty ludzkie, nie roszczące sobie prawa do wszechwiedzącej nieomylności, popełniają błędy, ale w klimacie swobodnej wymiany i debaty nad ideami, błędy te mogą być swobodnie kwestionowane i dyskutowane, a nie nieodwracalnie przyspawane do narodowej psychiki przez autorytarny dyktat.

Media ludowe muszą być szczere, muszą jak najlepiej wyjaśniać fakty i brać odpowiedzialność za uczciwe błędy.

Jej podstawową misją jest utrzymanie publicznego dostępu do idei, danych i punktów widzenia spoza ortodoksyjnego spektrum.

Chodzi o to, by przekonać ludzi, by wykorzystali swoje zdolności do sprawdzania, kwestionowania i podważania tego, co im się mówi, zamiast ślepo akceptować wszystko, co wychodzi z ust przebiegłych polityków i osób reprezentujących partykularne interesy korporacji.

W związku z tym, Media Ludowe starają się robić coś dokładnie przeciwnego do tego, co robią media korporacyjne.

Zauważmy, że korporacyjne media, od dawna martwe jako źródło prawdziwych wiadomości, starają się wszczepić matrycę idei, dla której nie ma wyzwania.

Częścią tych wysiłków jest na przykład próba ukrycia przed obywatelami narodu strasznej prawdy, że powstała jak dotąd pokojowa rewolta przeciwko kłamstwom i oszustwom zbrodniczego rządu.

Ruch wolnościowy

A więc obowiązkiem Mediów Ludowych, które w rzeczywistości obejmują każdego pojedynczego członka Ruchu Wolności, który ma głos do powiedzenia lub konto w mediach społecznościowych lub konto e-mail, przez które może przekazywać, jest rozpowszechnianie tak szeroko, jak to możliwe, dowodów na to, co naprawdę się wydarzyło.

Więc oto nasz wkład, który jest również świętowaniem, dzięki uprzejmości niektórych bardzo dobrych ludzi, którzy zrobili te filmy i Bitchute, który je opublikował, faktu, że w obliczu ucisku ludzkość się podnosi.

Nagrania wideo z masowego Marszu Wolności w Londynie

To, co NAPRAWDĘ wydarzyło się wczoraj, było czymś wspaniałym...